KARA ZA GRZECH A BOSKA SPRAWIEDLIWOŚĆ I MIŁOŚĆ

390

Wielu przyswoiło sobie błędne pojęcie, że Bóg wystawił rodzaj ludzki na próbę życia z alternatywą wiecznych mąk, mimo że o niczym takim w Jego wyroku nie ma najmniejszej wzmianki. Łaską, czyli błogosławieństwem Boga dla Jego posłusznych dzieci jest życie – nieprzerwane życie – wolne od bólu, chorób i jakichkolwiek innych oznak skażenia i śmierci. Adam otrzymał pełnię tych błogosławieństw, lecz został ostrzeżony, że utraci ów dar, jeśli nie będzie posłuszny Bogu – „dnia, którego jeść będziesz z niego, śmiercią umrzesz”. Nie wiedział on nic o życiu w mękach jako karze za grzech. Życie wieczne było obiecane tylko posłusznym. Życie jest darem Bożym, a śmierć, przeciwieństwo życia, jest karą, jaką Bóg wyznacza.

Żadne wersety Starego Testamentu nie przywodzą na myśl wiecznych mąk, a tylko nieliczne wyrażenia w Nowym Testamencie mogą być tak błędnie zinterpretowane, że wydają się o nich nauczać. Takie wyrażenia można znaleźć albo wśród symboli Księgi Objawienia, albo w przypowieściach i niejasnych wyrażeniach naszego Pana, których nie rozumieli ludzie ich słuchający (Łuk. 8:10) i które zdają się być zaledwie trochę bardziej zrozumiałe dzisiaj. „Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć” (Rzym. 6:23, BW); „Dusza, która grzeszy, ta umrze” (Ezech. 18:4).

Wielu sądzi, że Bóg postąpił niesprawiedliwie, dozwalając, by w Adamie było potępione jego potomstwo, zamiast każdemu indywidualnie dać szansę w próbie życia wiecznego, podobnej do tej, którą przeszedł Adam. Co powiedzą tacy, jeżeli wykażemy, że przyszła sposobność uzyskania życia i związana z nią próba dla świata będzie daleko bardziej sprzyjająca, niż była wówczas dla Adama; co powiedzą, jeżeli okaże się, że tak się stanie właśnie dlatego, że Bóg przyjął plan zezwalający rasie Adama na udział w ponoszeniu jego kary w sposób naturalny? Wierzymy, że tak właśnie sprawa się przedstawia i postaramy się to wyjaśnić.

Bóg zapewnia nas, że ponieważ potępienie przeszło na wszystkich w Adamie, On postarał się o nową głowę, ojca, czyli dawcę życia dla rodzaju ludzkiego. Wszyscy będą przeniesieni w Niego przez swą wiarę i posłuszeństwo. Bóg zapewnia nas też, że jak w Adamie wszyscy mieli udział w przekleństwie śmierci, tak wszyscy w Chrystusie będą mieli udział w błogosławieństwach restytucji – przywróceniu do pierwotnego, doskonałego stanu. Kościół stanowi tu wyjątek (Rzym. 5:12).

Widziana w ten sposób śmierć Jezusa,  nieskalanego i bezgrzesznego, była całkowitym zadośćuczynieniem wobec Boga za grzech Adama. Jak jeden człowiek zgrzeszył, a wszyscy ludzie w nim mieli udział w wydanym wyroku i karze, tak Jezus, zapłaciwszy karę za tego jednego grzesznika, kupił nie tylko Adama, ale całe jego potomstwo – wszystkich ludzi – które przez dziedziczenie miało udział w jego słabościach i grzechach oraz karze za nie – śmierci. Nasz Pan, „człowiek Chrystus Jezus”, nieskalany, zaaprobowany przez Boga, posiadał w sobie doskonałe nasienie, czyli nienarodzone potomstwo podobnie nieskalane grzechem. Oddał wszystko, co składało się na Jego ludzkie życie i prawo do życia jako zupełną cenę okupu za Adama i jego rasę, czyli nasienie, jakie zawierało się w nim, gdy zapadł wyrok.

Po całkowitym nabyciu życia Adama i jego potomstwa, Chrystus wyraża chęć usynowienia Adamowego nasienia, jego dzieci, wszystkich z rodziny Adama, którzy zechcą przyjąć warunki Jego Królestwa i tym samym przez wiarę i posłuszeństwo wejść do rodziny Boga i otrzymać życie wieczne. W taki sposób Odkupiciel „ujrzy nasienie swoje [tych wszystkich z nasienia Adama, którzy przyjmą adopcję na Jego warunkach], przedłuży dni swoje [zmartwychwstał do natury wyższej niż ludzka, danej Mu przez Ojca w nagrodę za posłuszeństwo]”, a wszystko to w najbardziej nieprawdopodobny sposób – przez ofiarowanie własnego życia i potomstwa, które mógłby mieć jako człowiek. A zostało to zapisane następująco: „Jak wszyscy w Adamie umierają, tak i wszyscy w Chrystusie będą ożywieni” (1 Kor. 15:22 – tłumaczenie poprawione).

Uraz, jakiego doznaliśmy przez upadek Adama (nie doznaliśmy niesprawiedliwości), będzie, dzięki łasce Bożej, więcej niż zniesiony przez łaskę dzięki Chrystusowi, a prędzej lub później (we właściwym Boskim czasie) wszyscy będą mieli zupełną możliwość powrotu do tej samej pozycji, jaką cieszył się Adam, zanim zgrzeszył. Ci, którzy nie otrzymali pełnej wiedzy i przez wiarę nie posiedli tej łaski Bożej teraz (a takich jest większość, włączając w tę liczbę dzieci i pogan), na pewno będą mieli ten przywilej w przyszłym wieku, czyli w „świecie przyszłym” – w wieku, jaki nastąpi po obecnym.

W tym celu „wszyscy w grobach […] wyjdą”. Każdy, kto zda sobie w pełni sprawę z ceny okupu złożonego przez naszego Pana Jezusa i wynikających z tego przywilejów, będzie traktowany tak, jakby był na próbie, podobnie jak Adam. Posłuszeństwo przyniesie z sobą wieczne życie, a nieposłuszeństwo – wieczną śmierć – „drugą śmierć”. Jednak doskonałe posłuszeństwo bez doskonałych możliwości zrealizowania go nie jest wymagane od nikogo. Boska łaska będzie działała w Wieku Tysiąclecia na korzyść każdego, „kto chce” spomiędzy świata. Nie można spodziewać się absolutnej doskonałości moralnej, zanim nie zostanie osiągnięta doskonałość fizyczna (co będzie przywilejem wszystkich przed końcem przyszłego wieku – Wieku Tysiąclecia). Ta nowa próba, stanowiąca rezultat złożonego okupu i działania Nowego Przymierza, będzie się różniła od próby w Edenie tym, że uczynki każdego będą miały wpływ tylko na jego własną przyszłość.


Opracowano na podstawie: Charles T. Russell, Boski Plan Wieków
(seria Wykłady Pisma Świętego, Tom I).

Jeśli nie zaznaczono inaczej, wszystkie cytaty pochodzą z Biblii Gdańskiej
(wyd. Brytyjskie i Zagraniczne Towarzystwo Biblijne).

BW – Biblia Warszawska, wyd. Brytyjskie i Zagraniczne Towarzystwo Biblijne w Polsce.