PASTOR RUSSELL NIE BYŁ ZAŁOŻYCIELEM "ŚWIADKÓW JEHOWY"

    W PRZECIWIEŃSTWIE do pewnych opinii dotyczących "Świadków Jehowy" pastor Russell nie jest założycielem tej grupy religijnej. Nigdy nie utożsamiał się ze "Świadkami Jehowy" ani nie przyznawał się do tej nazwy. Pastor Charles T. Russell zmarł w 1916 roku. Nazwa "Świadkowie Jehowy" pojawiła się piętnaście lat później - w 1931 roku. Kojarzenie pastora Russella ze "Świadkami Jehowy" daje całkowicie błędny pogląd, że ich nauki i wierzenia są takie same. Tak nie jest.

    Pastor Russell założył stowarzyszenie, które zostało nazwane Towarzystwem Badaczy Biblii. Ruch ten miał swe początki w Allegheny w Pensylwanii, gdzie gorliwi chrześcijanie założyli grupę biblijną w celu zaawansowanego badania Biblii, by stawić czoła rosnącej wówczas fali niewiary. W 1879 roku utworzono Strażnicę Syjonu, później znaną jako Towarzystwo Strażnicy Biblii i Broszur. Towarzystwo to nie stało się centralnym autorytetem dla badaczy Biblii, ponieważ wszystkie współpracujące zbory badaczy Biblii ściśle trzymały się samorządu zborowego. Towarzystwo Strażnicy Biblii i Broszur służyło jedynie koordynowaniu działalności różnych zborów.

    Po śmierci pastora Russella w 1916 roku cele Towarzystwa Strażnicy Biblii i Broszur całkowicie się zmieniły. Zostały odrzucone nauki sześciu tomów "Wykładów Pisma Świętego" oraz inne pisma pastora Russella. Zgodnie z wolą Towarzystwa zbory odstąpiły od zasad kongregacjonalnych. Towarzystwo stało się centralnym ośrodkiem i władzą nad wszystkimi zborami gotowymi do oddania swej niezależności. Główne doktryny Towarzystwa znacznie odeszły od nauk pastora Russella i wkrótce potem sędzia Rutherford oznajmił, że osoby związane z Towarzystwem Strażnicy Biblii i Broszur są "Świadkami Jehowy" na ziemi. To wtedy pojawiła się ta nazwa, z pewnością nie za dni pastora Russella.

BADACZE BIBLII DZISIAJ

    Po śmierci pastora Russella Towarzystwo Strażnicy Biblii i Broszur zaczęło rosnąć jako hierarchia nad niegdyś niezależnymi zborami. Wielu nie chciało zrezygnować ze swej chrześcijańskiej wolności, i wtedy zaczęły się podziały. Wychodzenie z Towarzystwa rozpoczęło się już od 1917 roku, a ci badacze, którzy ocenili cudowną harmonię Biblii tak jak nauczał jej pastor Russell, są dzisiaj znani jako "badacze Biblii".

DOKTRYNY

    Następujące doktryny są przykładem tego, jak badacze Biblii wciąż zachowują podstawowe nauki pastora Russella w przeciwieństwie do "Świadków Jehowy", którzy tego nie czynią.

    Jedną z głównych nauk pastora Russella było, że wszyscy zostaną oświeceni znajomością Boskiej prawdy, zanim zostaną postawieni na próbie i ostatecznie osądzeni na wieczność. Dla większości ludzi będzie to miało miejsce po wzbudzeniu ich z martwych w czasie powszechnego zmartwychwstania. Sąd ostateczny będzie oparty na ich postępowaniu, gdy byli oświeceni, a nie na ich postępowaniu, gdy pozostawali w ignorancji. Ta nauka oddzieliła badaczy Biblii od wszystkich innych grup. Teraz dzieli ich ona także od "Świadków Jehowy".

Pastor Russell uczył o przyszłej próbie dla nie zbawionych zmarłych

    Pastor Russell doszedł do wiary w przyszłą próbę, ponieważ miliony umarły i nadal umierają nie słysząc o Ewangelii. W umysłach tych, którzy usłyszeli, panuje niepewność i zamieszanie, ponieważ dzisiejsze chrześcijaństwo jest obciążone sprzecznymi wierzeniami i naukami. "Świadkowie Jehowy" nie widzą żadnej przyszłej próby dla kogokolwiek z obecnego pokolenia, kto nie zgadza się z ich naukami, co oznacza, że wielki odsetek ludności świata ma zginąć na zawsze w Armagedonie. Pod tym względem ich poglądy są jeszcze mniej wspaniałomyślne niż większości istniejących kościołów. Nie widzą żadnej nadziei nie tylko dla tych, którzy żyjąc obecnie nie aprobują ich nauk, lecz także dla znacznej części z tych milionów, które weszły do grobu od czasu stworzenia człowieka.

    Na przykład "Świadkowie Jehowy" uważają, że mieszkańcy Sodomy, Samarii, Gomory itp. zginęli na wieki, bez jakiejkolwiek nadziei zmartwychwstania, podczas gdy pastor Russell wskazywał na wersety Pisma Świętego, takie jak na przykład Ezech. 16:55, gdzie powiedziane jest, iż wszyscy oni powrócą "do pierwszego stanu swego". Nasz Pan u Mat. 10:15 potwierdza tę myśl, mówiąc: "Lżej będzie ziemi Sodomskiej i Gomorskiej w dzień sądny niżeli miastu onemu" (mówił o Żydach). W ten sposób nasz Pan wskazał na dzień sądu dla tych ludzi, którzy zmarli przed wiekami. I jeszcze w Dz.Ap. 17:31 powiada: "Przeto iż postanowił dzień, w który będzie sądził wszystek świat w sprawiedliwości".

Pastor Russell uczył, że Adam będzie miał możliwość zmartwychwstania

    "Świadkowie Jehowy" zaprzeczają, że Adam kiedykolwiek zmartwychwstanie, podczas gdy Pismo Święte wyraźnie oznajmia, że Jezus Chrystus "za wszystkich śmierci skosztował" (Żyd. 2:9; 1 Tym. 2:5,6). Pastor Russell wskazał na te cytaty Pisma Świętego i wiele innych, takie jak 1 Kor. 15:22: "Albowiem jako w Adamie wszyscy umierają, tak i w Chrystusie wszyscy ożywieni będą". A także Ozeasz 13:14 mówi: "Z ręki grobu wybawię ich, od śmierci wykupię ich. O śmierci! będę śmiercią twoją; o grobie! będę skażeniem twoim".

    Zgodnie z Pismem Świętym pastor Russell uczył, że czas obecny jest "dniem zbawienia" dla tych, którzy mają być Oblubienicą Chrystusową, Maluczkim Stadkiem i że inny dzień - dzień zbawienia - czeka na ogół ludzkości w wieku Tysiąclecia - "czas naprawienia wszystkich rzeczy, co był przepowiedział Bóg przez usta wszystkich świętych swoich proroków od wieków" (Dz.Ap. 3:21). Pogląd ten nie zgadzał się z wyobrażeniami o zbawieniu w dniach br. Russella. W tamtym czasie niemal wszyscy ewangeliści uczyli o literalnych mękach piekielnych dla tych, którzy w tym życiu nie przyjęli Chrystusa. Uważali, że grożenie piekielnym ogniem było niezbędne dla ograniczenia zła oraz, gdyby zaszła taka potrzeba, dla doprowadzenia do zbawienia przez strach.

    Wielu teologów od tamtego czasu poszerzyło swe pojęcie o zbawieniu także poza teraźniejsze życie, lecz "Świadkowie Jehowy" mocno stoją na stanowisku, że ci którzy odrzucają ich poselstwo, odrzucają zbawienie. W sprzeczności ze Słowem naszego Pana każdy "świadek Jehowy" staje się misjonarzem życia lub śmierci, używającym strachu przed wiecznym zniszczeniem, wtórą śmiercią, jako ich ("Świadków") ostatecznego atutu.

Pastor Russell uczył o nadziei dla narodu żydowskiego

    Naród żydowski to kolejna różnica między pastorem Russellem a "Świadkami Jehowy". Stosując do siebie cytat z Pisma Świętego: "wyście mi tego świadkami, mówi Pan" (Iz. 43:12) do siebie, "Świadkowie Jehowy" oświadczają, że naród żydowski od śmierci Jezusa nie odgrywa żadnej szczególnej roli w Boskim planie.

    Pastor Russell uczył wprost przeciwnie: że lud i naród żydowski odgrywają wiodącą rolę w Boskim planie dotyczącym człowieka. Dlatego w 1910 roku przemawiał do bardzo licznej publiczności żydowskiej, pocieszając ją zgodnie z cytatem Pisma Świętego, Iz. 40:2: "Mówcie do serca Jeruzalemu: ogłaszajcie mu, że się już dopełnił czas postanowiony jego, że jest odpuszczona nieprawość jego i że wziął z ręki Pańskiej w dwójnasób za wszystkie grzechy swoje". Zachęcał Żydów, aby nie przyłączali się do żadnego z istniejących dzisiaj kościołów, lecz czekali na wypełnienie się licznych obietnic Starego Testamentu mówiących o błogosławieniu ich jako narodu. Gdy byli jeszcze rozrzuconym i rozproszonym narodem, (na podstawie tych obietnic) powiedział, że zostaną ponownie zgromadzeni w Palestynie i uznani za niezależny naród. Czas potwierdził, iż tak się stało.

    Choć przeczą temu "Świadkowie Jehowy", dzisiejsi badacze Biblii nauczają, iż nowe państwo Izrael powstało w wyniku Boskiej opatrzności i jest zwiastunem wypełnienia się wobec tego narodu Boskich obietnic: "Albowiem oto idą dni, mówi Pan, a przywrócę więźniów ludu swego Izraelskiego i Judzkiego, mówi Pan, i przyprowadzą ich do ziemi, którą dałem ojcom ich, i posiądą ją" (Jer. 30:3). [kursywa dodana przez autora]

    I ponownie u Jer. 24:6,7 mówi: "I obrócę oko moje na nich ku dobremu, i przywiodę ich do ziemi, gdzie ich pobuduję, a nie skażę, i wszczepię ich, a nie wykorzenię. Albowiem dam im serce, aby mię poznali, żem Ja Pan; i będą mi ludem moim, a Ja będę Bogiem ich, gdy się nawrócą do mnie całym sercem swoim". [kursywa dodana przez autora]

    I jest jeszcze jedna obietnica u Jer. 31:27-34: "A jakom się starał, abym ich wykorzenił, i burzył, i kaził, i gubił, i trapił: tak się starać będę, abym ich pobudował i rozsadził, mówi Pan... uczynię z domem Izraelskim i z domem Judzkim przymierze nowe; nie takie przymierze, jakiem uczynił z ojcami ich w on dzień, któregom ich ujął za rękę ich, abym ich przywiódł z ziemi Egipskiej, albowiem oni przymierze moje wzruszyli ... Ale to jest przymierze, które postanowię ... Dam zakon mój do wnętrzności ich, a na sercu ich napiszę go ... a oni będą ludem moim ... bo miłościw będę nieprawościom ich, a grzechów ich nie wspomnę więcej".

    Z powyższych faktów można zauważyć, że pastor Charles T. Russell ani w zasadach, ani w duchu nie był założycielem "Świadków Jehowy".

    (Z podziękowaniami dla br. Kennetha Rawsona z Edison, N.J. Niektóre podtytuły dodane przez Redaktora)

TP ’93,70-72.