 |
Wielka miłość, jaką żywimy do Niebiańskiego Ojca oraz Jego Syna, naszego
Pana Jezusa Chrystusa, bywa czasami przelana na kartki papieru przez słowa
poezji. Naszą wdzięczność i uwielbienie dla Boga staramy się okazać na
wszystkie możliwe sposoby. Jedni chwalą Pana śpiewem, drudzy muzyką a
jeszcze inni przez poezję.
Wiersze zaprezentowane na tej stronie napisała siostra Stefania
Łąpińska.
| Kielichy dwa... |
Dałeś mi Panie, Kielichy dwa... jeden radością przepełniony, a drugi - goryczą. Jak dobrze ja ich zawartość znam, w codziennym mym życiu one uczestniczą.
Oba Kielichy, napełniasz mi Panie, chociaż z nich piję - z Kielichów nie ubywa ! Ufam, iż do końca biegu - sił mi stanie, by podołać zawartości, co z Kielichów spływa.
Ma ufność pomaga mi radować się, Panie, w bólu i utrapieniach żywota tego... Gdyż wiem iż cierpienia dzisiejsze nie są w stanie, równać się z Chwałą Królestwa Twojego !
Ty pierwej piłeś, goryczy Kielich, Panie... poznało tę gorycz - całe Twoje Ciało ! Lecz dzisiaj w niebie Kielicha radości doznajesz okryty blaskiem - Boskości Chwałą..!
Dziś mój Kielich cierpień przelewa się, Panie, i piję go - choć me łzy w nich toną.. Lecz
raduje mnie Królestwa Twego spodziewanie, i tego wszystkiego, co nam niesie Ono.
Kielich radości, w Bożych obietnicach widzę, dzisiaj już upaja mnie - zawartość Jego... Pijąc Kielich goryczy - czuję smak radości życia w Królestwie - życia wiecznego..!
|
| Ręce... |
Na to Bóg nam ręce dał,
by z nich człowiek korzyść miał...
Aby na nas pracowały,
cały tydzień, przez dzień cały !
Po to Bóg nam ręce dał,
by z nich człek pożytek miał...
By rozsądnie lat swych dożył,
by rękoma robił.., tworzył.
Na to Bóg nam ręce dał,
by pożytek z rąk tych brał...
Abyś sobie, oraz innym dał,
byś potrzeby innych znał.
Nie myśl jeno o tym - co by się przydało,
nie sprostasz potrzebom.., wciąż mało i mało !
Nie można do nocy pracować - od świtu -
dla samego bytu.., dla samego bytu..!
Uczynił nas panami własnej woli Bóg,
by każdy, co zechce czynić mógł.
Lecz dał wskazówki, przykazania dał,
by sięgał po nie człowiek, by w sercu je miał.
Na to Bóg nam ręce dał,
by z nich człek pożytek miał.
Lecz pracując - pracuj pracowicie -
siej wszystko z Bogiem, a zbierzesz - obficie !
|
|
Faryzeusz zły..! |
Saduceusz też
śmierci Twojej chciał...
bo żeś Panie, Ty -
ich przewrotność znał !
Święty miecz Twych słów,
ciął ich serca złe...
więc dla Twoich mów -
chcieli zabić Cię..!
Tak z Kajfaszem wraz,
śmierci Twojej Panie,
naznaczyli czas,
starsi i kapłani..!
Lecz Tyś Panie znał,
drogi misji Swej...
Tyś sam Siebie dał
w ręce - hordzie tej..!
Ty żeś Panie krew,
ofiarował Swą,
by Adama grzech -
móc odkupić nią..!
Wciąż nie wierzą, ci -
których serca śpią...
że i oni też -
odkupieni są..! |
| Pieśń
o Bożym Synu... |
Ty mnie nigdy nie zapomnisz,
Tyś Swe życie oddał za mnie...
Ty się nigdy nie odwrócisz,
bowiem Słowo Twe - nie kłamie..!
To dla Ciebie mój śpiew,
to za moje zbawienie...
bom Ci winna Twą krew,
winnam Ci - Odkupienie..!
Nie opuścisz mnie w potrzebie,
dniem i nocą - obok będziesz.
Choć wysoko mieszkasz -w niebie -
lecz swym duchem jesteś wszędzie..!
Obiecałeś wiernym swoim,
tym, co Cię kochają Panie..
że kto w wierze się ostoi -
ten ma Twoje zmiłowanie..!
Ludzie włócznią Cię przebili,
drwili z Ciebie ludzie źli...
i na krzyżu - uśmiercili -
gdyż, nie uwierzyli Ci.!
Ziemia krwi się Twej napiła,
jeszcze losy ciągną dranie...
przepowiednia się spełniła,
Twoje serce pękło - Panie..!
Za nas wszystkich Ty cierpiałeś,
obarczony ludzką winą...
Cześć Ci za to mą oddaję
- moją pieśń - o Bożym Synu ! |
| Ciesz
się tym, co posiadasz... |
Nie pragnij róż
gdy polne kwiaty masz...
ciesz się tym, co posiadasz już -
bo i polne kwiaty także stworzył Bóg,
by się zwykły, biedny człowiek,
cieszyć kwieciem mógł.
Róże pragną stać w kryształach,
pełne pychy.., wyniosłej urody.
Kwiatów polnych skromność wspaniała,
nie ma wymagań - prócz tej kropli wody...
W zwyczajnym wazonie, zebrane w bukiecie,
serce skromne wzruszyć może
zwykłe, polne kwiecie...
Proste życie, też coś warte..,
proste jego - wszystkie drogi.
Ma odkrytą zawsze kartę -
nie wyniosłe domu progi.
Nie pragnij dumnych róż,
gdy polne kwiaty masz.
Pokochaj - co posiadasz już.
Najwspanialsze nawet róże
- zwiędną w bukiecie
szybciej -
niźli zwykłe, polne kwiecie. |
| Głos
Dobrego Pasterza... |
Idą.., idą za swoim Pasterzem z ufnością,
do wód spokojnych Słowa i pastwisk zielonych.
Postępują za Tym, który z największą miłością
prowadzi Swe Owce - wierne.., poświęcone...
Jego głos.., jakże miły głos Pasterza tego,
za tym głosem idą Owce śmiało...
Ten głos - to muzyka dźwięku niejednego,
tę muzykę - Stadko - jakże pokochało..!
Na ścieżkach sprawiedliwości brzmi ta muzyka,
akordami miłości, mądrości - i mocy..!
Głos Dobrego Pasterza do serc Owiec - przenika,
słyszą ten głos we dnie, i słyszą go w nocy.
Muzyką dla Owiec jest głos - ich Pasterza,
nie zabłądzą nigdy, głos ten dobrze znając.
Ten głos, ich tęsknoty i pragnienia uśmierza,
i innym głosom - już nie ulegają.
On dla nich żywotem jest, On jest chlebem,
który Swych Owiec - zaspokaja głód.
Jego głos, jakże pięknie brzmi pod całym niebem,
na zielonych pastwiskach, u spokojnych wód.
I my ten głos, o Panie, słyszymy,
on sercach naszych - muzyką brzmi...
Za głosem Twoim, Panie, chodzimy -
bądź naszym Pasterzem - po wszystkie dni..!
|
|
|
|
|