|
|
|
 |
|
HISTORIA
|
|
 |
|
O NAS
|
|
 |
|
LITERATURA
|
|
|
 |
|
PYTANIA
|
|
 |
|
SKLEP
|
|
 |
|
DOWNLOAD
|
|
 |
|
PRENUMERATA
|
| |
 |
|
LINKI
|
|
 |
|
ZOBACZ
|
|
 |
|
|
|
|
|
|
|
|
| |
|
|
 |
|
Nauki "Świadków Jehowy" w świetle Pisma Św. |
Nazwę „Świadkowie
Jehowy”
w
1931
roku
nadał
swoim
zwolennikom
nieżyjący
obecnie
sędzia
J.F.
Rutherford,
którzy
wówczas
ją
przyjęli.
Z
powodu
masowego
charakteru
swoich zebrań,
propagatorskiego
zapału
w
głoszeniu
nauk od
drzwi do
drzwi
i
ogromnego
wzrostu
ich
liczebności
w
następnych
latach,
stali
się
znani
szerokim
rzeszom
społeczeństwa.
W
wielu
wypadkach
są
źle
traktowani
i
fałszywie
przedstawiani,
niektórzy
posuwają
się
aż
do
stosowania
wobec
nich
uwłaczających
określeń
–
od
komunistów
po
maniaków.
Nie
pochwalamy
takiego
postępowania,
chociaż
uważamy,
że
ich
nauki
powinny
być
poddawane
właściwej
publicznej
krytyce.
Jesteśmy pouczani,
by
poddawać
próbie,
z
pomocą
(1)
Pisma
Świętego
(Iz.
8:20;
Dz.Ap.
17:11;
1
Jana
4:1-4),
(2)
rozumu
(Iz.
1:18;
Dz.Ap.17:2;
18:4)
i
(3)
faktów,
wszelkie
nauki
przedstawiane
nam
jako
prawda
i
trwać
jedynie
przy
tych (1
Tes.
5:21),
które
są
„dobre”,
to
znaczy
w
dokładnej
zgodności
z
tymi
trzema
sprawdzianami.
W
tym
duchu
pragniemy
dokonać
ogólnej
analizy ich
nauk.
Ufamy,
że
wszyscy
ci,
którzy
pragną
jedynie
Prawdy,
włączając
w
to
osoby
związane
z
ruchem
„Świadków
Jehowy”,
dokładnie
zastanowią
się
nad
naszymi
uwagami.
H
I
STO
RIA
T O
WA
RZY
STWA
S
TRAŻ
NI
CY
POCZĄTKOWO
niektórzy
z
braci,
którzy
później
przyjęli
nazwę
Świadkowie Jehowy, byli związani z
Towarzystwem Strażnicy i
Broszur,
które
pierwotnie
zostało
założone
przez
Pastora
Charlesa
T.
Russella
w 1879
roku.
Wówczas
rozpoczął
on
wydawanie
czasopisma
Strażnica
Syjonu
i
zwiastun
Chrystusowej
obecności.
Wcześniej,
w
1870
roku,
Pastor
Russell
założył
niezależny
zbór
biblijny w
Allegheny,
stan
Pensylwania.
Z
tych
małych
początków
Towarzystwo
rozwinęło
się
za
życia
Pastora
w
ruch
religijny
o
zasięgu światowym.
Bracia
z
Towarzystwa
byli
związani
z
ruchem
biblijnym
pod
opieką
i
przewodnictwem
Pastora
Russella
od
samego
początku
przez
około
46
lat.
Po
jego
nagłym
odejściu
w
1916
roku
dla
braci
zrzeszonych
w
Towarzystwie
nadeszła
wyraźna
zmiana.
Dni
służby
Pastora
Russella
były
radosnymi
dniami
ucztowania
w
Prawdzie
Żniwa,
społeczności
z
Panem
i
wzrostu
w
chrześcijańskiej
służbie.
Pewna
osoba,
która
przeszła
przez
te
zmienione
po
1916
roku
warunki,
wyraziła
to
w
następujący
sposób:
„Wszyscy
mieliśmy
te
same
więzy
pokoju,
tego
samego
ducha
jedności, tę
samą
nadzieję
naszego
wysokiego
powołania,
to
samo
dzieło służby,
tego
samego
Pana,
tę
samą
wiarę,
ten
sam
chrzest
oraz
tego
samego
Boga
jako
Ojca
i
to
wszystko
było
naszą
radością
i
pociechą
naszych
serc
(Iz.
52:8).
Lecz w
tych
wielu
aspektach
zaszły zmiany
i
teraz
już nie
jesteśmy
zjednoczonym
ludem;
pod
wieloma
względami
nie
wierzymy
już
w
te same
nauki.
Niektórzy
z
nas odrzucili
nasze
wcześniejsze
wierzenia
i
przyjęli
w
ich
miejsce
nieharmonijne
poglądy.
Liczne
nasze
poprzednie
praktyki
zostały
porzucone,
a
w ich
miejsce
przyjęto
inne.
Niektórzy
spośród
nas zbuntowali
się
przeciwko
wielu
naukom
i
zarządzeniom,
których Pan
udzielił
nam
przez
„wiernego
Sługę”.
Z
naszych
kręgów
powstali
wodzowie,
którzy
dokonali
wśród
nas
podziałów.
Jeśli
oczy naszego
zrozumienia
są
otwarte,
powinniśmy
dostrzec,
że
te liczne
wydarzenia
dziejące
się
wokół
nas,
z
biblijnego
punktu
widzenia są znaczące”.
Ten
Ruch
Prawdy
Żniwa
został
oddzielony
od
systemów
nominalnego
chrześcijaństwa
na
ponad
40
lat,
1874
–
1916,
aż
do
czasu
przejścia
poza
zasłonę
Pastora
Russella.
To
dzieło
Prawdy
zostało
potem
wprowadzone
w
stan
zamieszania.
To
zdarzyło
się
pierwszy
raz
w
historii
chrześcijańskiego
Kościoła,
od
czasów
Jezusa
i
Apostołów
aż
do
1874
roku,
że
grupa
religijna
była
w
pełni
wolna
od
skażonego
wpływu
oraz
błędnych
doktryn
i
praktyk
„wielkiego
Babilonu”.
To
właśnie
w
tym
ruchu
chrześcijańskich
braci
po
raz
pierwszy
nauki
Biblii
zostały
uporządkowane
i
uwolnione
z
zamieszania.
Podkreślono
znaczenie
Okupu
jako
centralnej
doktryny
Biblii,
natomiast
różne
wspierające
go
doktryny
na
temat
Boga,
stworzenia,
człowieka,
zła,
Przymierzy,
Chrystusa,
Ducha
Świętego,
wysokiego
powołania
i
Restytucji
–
zostały
harmonijnie
przedstawione.
Dlatego
ci,
którzy
wówczas
nie byli
w
pełnej
harmonii
z Prawdą
i
jej
duchem,
dostrzegali
ogólne
znaczenie
dane
do
zrozumienia
przez
pewne
wydarzenia,
lecz
nie
widzieli
w
nich
szczególnego
biblijnego
znaczenia.
Wierzymy,
że
te
wydarzenia
są
wskazane w
Biblii.
Czy
nie
przypominamy
sobie
Pańskiego
zapewnienia,
że On
nie
czyni
niczego
w
Swym
planie,
prócz
tego, co
przedstawił w
Swym
Słowie
(Amosa
3:7)?
Wierzymy,
że
te
wydarzenia
były
dozwolone
przez
Pana
w
celu
specjalnego
wypróbowania
klas
spłodzonych
z
ducha
w
szczególności,
a
także
próbnie
usprawiedliwionych
z
wiary
w
owym
czasie.
Był
to
czas
określający,
którzy
poświęceni
kwalifikowali
się,
by
być
częścią
Pomazańca,
144
000,
Maluczkiego
Stadka,
a
którzy
będą
należeć
do
Wielkiej
Kompanii,
klasy
spłodzonej
z
ducha,
w
naturze
niższej
niż
Boska
(Obj.
7:1-17;
14:1).
Kilka
lat
przed
śmiercią
Pastora
Russella
wielu
ludzi
z
zewnątrz połączyło
się
z
braćmi w
ruchu
Prawdy,
jako
bezpośredni
rezultat
Wojny
Światowej,
która
wybuchła
w 1914
roku.
Nauki
Pastora Russella
dużo
wcześniej
ogłaszały
ten
rok
jako
początek
wielkiej
pożogi
wspomnianej
przez
Proroka
Daniela w
Dan.
12:1;
Mat.
24:21.
Ci
„obserwatorzy”
zdecydowali,
że
było
to
prawdą
i
zostało
wypełnione
na
ich
oczach.
Krótko
po
śmierci
Brata
Russella
nowy
zarząd
Towarzystwa
wiele
z
tych
nauk
zaczął
zmieniać
i
przekręcać.
Ten
punkt
widzenia
był
popierany
w 1931
roku
wraz
ze
zmianą
na nową
nazwę
„Świadkowie
Jehowy”.
Pięć
lat
wcześniej, w
1926
roku,
wszystkie
pisma
Pastora
Russella
zostały
złożone do
magazynu
i
przestano
ich
używać,
zastępując
je
pismami
nowego
kierownictwa.
W
wyniku
tego
duża
grupa
nowych
członków
i
innych,
miała
trudności
w
rozpoznaniu,
czy
te
zmiany
były
korzystne,
czy
nie,
ponieważ
nie
byli
właściwie
ugruntowani w
Piśmie
Świętym.
Twierdzono,
że
ta
zmiana
nazwy
Towarzystwa
znajduje
poparcie
w
wersetach
Iz.
62:2
i
Obj.
2:17.
Zacytujemy
najpierw
Izajasza: „I
oglądają
poganie
sprawiedliwość
twoją
i
wszyscy
królowie
sławę
twoją.
Będziesz
nazwany
imieniem
nowym,
które
usta
PANA określą”
(Iz.
62:2,
KJV);
a
teraz
Objawienie:
„Kto
ma
uszy,
niechaj
słucha,
co
duch
mówi
zborom:
Temu,
co
zwycięży,
dam
jeść
z
manny
skrytej,
i
dam
mu
kamyk
biały,
a
na
tym
kamyku
imię
nowe
napisane,
którego nikt nie zna, tylko ten, który je przyjmuje”
(Obj.2:17).
Oni
twierdzą,
że
te
wersety
odnoszą
się
wyłącznie
do
ich
Towarzystwa
(Strażnica,
1931,
s.279
i
ich
publikacja
NOWE
NIEBIOSA I
NOWA
ZIEMIA,
s.234,241).
Jednakże
to
twierdzenie
jest
bezpodstawne,
ponieważ
Izajasz
mówi,
że
kiedy
Kościół
będzie
nazwany nowym
imieniem,
poganie
(świat
w
ogólności)
oglądają
(dostrzegą)
jego
sprawiedliwość,
a
wszyscy
królowie
ujrzą
jego
chwałę;
lecz
ogół
świata
nie
rozpoznał
Kościoła
jako
takiego,
gdy
on
znajdował się
w
ciele (1
Jana
3:1).
Podobnie
nowe
imię
na
białym
kamieniu
(Obj.
2:17)
nie
może
odnosić
się
do
nazwy
nadanej
w
tym
życiu,
ponieważ
werset
ten
wskazuje,
że
to
nowe
imię
nie
będzie
znane
nikomu
prócz
tych,
którzy
je
przyjmują,
podczas
gdy
nazwa
„Świadkowie
Jehowy”
jest
powszechnie
znana
ogółowi.
Nowe
imię
w
tych wersetach
wyraźnie
odnosi
się
do
nowej
natury
i
urzędu,
który
Bóg
Jehowa
udzieli
Swemu
wiernemu
Kościołowi,
„Małżonce
Baranka”, w niebie, a nie do jakiejkolwiek
nazwy nadanej w tym życiu.
Jednakże,
mimo że
w
proroctwie
Iz.
62:2
i w
Obj.
2:17
nie
ma żadnego
szczególnego
odniesienia
do
nazwy
„Świadkowie
Jehowy”
[ani
też
nigdzie
w
Biblii
nie
występuje
ona
jako
taka],
jest
rzeczą
właściwą,
by
WSZYSTKICH
PRAWDZIWYCH
CHRZEŚCIJAN
w
Wieku
Ewangelii
określać
świadkami
Jehowy,
gdyż
rzeczywiście są
nimi
w
takim
stopniu,
w
jakim
głoszą
Prawdę.
W
proroctwie
Iz.43:10,12;
44:8
Bóg
Jehowa
mówi
do
Swego
ludu:
„jesteście
moimi świadkami”;
w
Jana
18:37 i
w
Obj. 3:14
Sam
Jezus
jest
opisany
jako
świadek
Jehowy;
z
Dz.Ap.
22:14,15
dowiadujemy
się,
że
Apostoł
Paweł
został
wybrany
przez
Jehowę
na
jednego
z
Jego
świadków. Jezus
powiedział
swojemu
Kościołowi:
„będziecie
mi
świadkami
… aż
do
ostatniego
kraju
ziemi”
(Dz.Ap.
1:8)
i
była
im
powierzona
posługa
pojednania,
będąc
„ambasadorami
Chrystusa,
Bóg
nawołuje
przez
nas
…
jednajcie
się z
Bogiem”
(2
Kor.
5:18-20,
RSV).
Chociaż
Pismo
Święte
wskazuje,
że
wszyscy
prawdziwi
chrześcijanie
są w
rzeczywistości
świadkami
Jehowy,
zwolennicy
sędziego
Rutherforda
używają obecnie tej nazwy jako określenia wyłącznie
dla siebie.
(W
dalszej
części
tego
traktatu
będziemy
odnosić
się
do
nich
jako
„Ś.J.”
w
skrócie.)
Począwszy
od 1931
roku
oni
używają
nazwy
„Świadkowie
Jehowy”
wyłącznie
dla
swych
własnych
zwolenników.
W swojej
wspomnianej wyżej książce Nowe Niebiosa i Nowa
Ziemia (s.235)
[wydanej
w 1953
roku]
piszą:
„Wszechmogący
Bóg
okazał
błogosławieństwa
dla
tego
imienia,
bo
synowie
niewiasty
Syjonu
są
ludem
Jego
imienia,
‘lud
imienia
Jego’.
Określenie
„Świadkowie
Jehowy”
stało
się
symbolem
konkretnego
przesłania
i
świadectwa
dotyczącego
Boskiego
nowego
świata
sprawiedliwości.
Ta
nazwa
stała
się
godłem
kształtującego
się
obecnie
społeczeństwa
Nowego Świata.
Od
tego
czasu
Świadkowie
Jehowy
współpracują
z
nienastawioną
na
zysk
korporacją
chrześcijańską
o
nazwie
Watch
Tower
Bible
and
Tract
Society
(Towarzystwo
Strażnicy,
Biblii
i
Broszur), która
służy
im
jako
agencja
administracyjna
i
wydawnicza
oraz
jako przedstawicielstwo prawne”.
Chociaż
prawdą
jest, że
Bóg
Jehowa,
począwszy
od
służby
Jezusa
Chrystusa,
przez
cały
Wiek
Ewangelii
poszukuje
za
pośrednictwem
naszego
Pana
Jezusa
ludu
dla
Swego
imienia
(Dz.Ap.15:14),
to
ten
specyficzny
lud
nie
jest
znany
wszystkim,
lecz
Samemu
PANU,
aż
do
czasu,
gdy
On
uzna
za
stosowne,
by
powiadomić
o tym
świat
w
ogólności
–
a
czasem
tym
będzie
Jego
obiecane
Królestwo.
W
Dz.Ap.
15
Apostoł
kontynuuje
myśl,
że
po
zakończeniu wyboru
tego
ludu
Bóg
Jehowa
przez
Swego
Syna
ześle
błogosławieństwo
odrodzenia
na
Swój
lud
izraelski
(w.16),
a następnie
na
cały
świat
(w.17).
Pisarz
książki
z
1953
roku
każe nam
wierzyć, że
wszystkie
trzy
grupy
wspomniane
w
tym
fragmencie
odnoszą się
do
tej
samej
wybranej
grupy
ludzi,
organizacji
„Ś.J.”
–
ludu
Boskiego
imienia,
Izraela
Boga
oraz
ludzi
powszechnie
błogosławionych w Jego Królestwie!
W
ich
książce
GŁOSICIELE
KRÓLESTWA
BOŻEGO,
1993r.,
s.
704,
jest
cytowana
ich
wcześniejsza
publikacja
BĘDZIESZ
MÓGŁ
ŻYĆ
WIECZNIE
W
RAJU
NA
ZIEMI
(s.190,
1982r.):
„Sam
rozsądek podpowiada,
że
tylko
jedna
religia
może być
prawdziwa.
Jest
to
zgodne
z
zasadą,
że
prawdziwy
Bóg
nie
jest
Bogiem
‘nieporządku,
lecz
pokoju’
(1
Kor.
14:33).
Biblia
mówi,
że
w
rzeczywistości
jest
tylko
‘jedna
wiara’
(Efez.
4:5).
Kto
więc
dziś
stanowi
społeczność
prawdziwych
czcicieli
Boga?
Nie
wahamy
się
powiedzieć,
że
są
nimi
Świadkowie
Jehowy”.
Zatem
ich
oświadczenie
brzmi,
że
ponieważ
Biblia
mówi,
iż
jest
jedna
wiara
i
jeden
chrzest,
a „Ś.J.”
są
„jedną
grupą”,
dlatego
twierdzą,
że
są
tą
grupą,
o
której
mówią
te
wersety,
zamiast
stosować
te
biblijne
myśli
jako
opisujące
wszystkich chrześcijan,
którzy
w
zgodzie
z
2
Piotra
3:13
i
Obj.
21
oczekują
nowego
świata
sprawiedliwości.
Zatem
ich
ograniczone,
niewłaściwe zastosowanie
tej
biblijnej
nazwy
jest
oczywiste!
Są
bowiem
na
tej ziemi
tysiące
chrześcijan,
którzy
starają
się
czynić
Boską
wolę,
a
którzy
według
nich są
pozbawieni
Boskiej
miłości
tylko
dlatego, że odmówili służenia organizacji „Ś.J.”
lub w ogóle jej nie znają.
We
wspomnianym
wyżej
czasie,
gdy
umarł
Pastor
Russell,
a
bracia
z
nim
związani
podzielili
się
na
dwie
grupy
– wkrótce
nastąpiło
więcej
rozłamów,
dzieląc
tę
dużą
grupę
przynajmniej
na
osiem
mniejszych.
Inne
podziały
nastąpiły
później.
Jednak
organizacja
„Ś.J.”
twierdzi,
że
żadna z
tych
pozostałych
grup
nie
przyniosła
owocu
i
że one
już
nie
istnieją.
Jednakże
kilka
z
tych
pierwotnych
grup,
które
wówczas
powstały,
nadal
istnieje
i
są
rozrzucone
po
całym
globie,
w wielkich
i małych
społecznościach, mówiąc
wieloma
różnymi
językami
i
nie
znajdując
się
pod
sztandarem „Ś.J.”. To wskazuje, że w
organizacji „Ś.J.” jest pewien program
ukrywania
prawdziwych
faktów
dotyczących
podziałów.
Niemniej
jednak
wyraźnie
oświadczamy,
że
miłująca
Prawdę
i
służąca
Bogu
część
społeczności
„Ś.J.”
jest
prawdziwymi
chrześcijanami,
podobnie
jak
każda
inna
chrześcijańska
grupa,
ponieważ
Bóg, nie
mając
względu
na
osoby,
jest
Dawcą
każdego
dobrego
i
doskonałego
daru.
PRAWDY
GŁOSZONE
PRZEZ
„ŚWIADKÓW
JEHOWY”
Podobnie
jak
wielu
innych
chrześcijan,
„Ś.J.”
nauczają
pewnych
podstawowych doktryn, które znajdują się w Piśmie
Świętym,
takich
jak:
wiara w
jednego
Boga
Jehowę,
Ojca
(Efez.4:6);
wiara
w
Jezusa,
Syna
Bożego,
jako
naszą
jedyną
nadzieję
zbawienia
(Dz.Ap.
4:12);
wiara
w
stworzenie
człowieka
na
obraz
i
podobieństwo
Boże
(1
Moj.
1:26,27),
a
nie
przez
proces
ewolucji
z
niższych
zwierząt
(pod
tym
względem
są
oni
bardziej
wierni
od
wielu
innych
chrześcijan,
nawet
od
kaznodziejów,
którzy
przeważnie popierają
niebiblijną
teorię
ewolucji);
wiara
w
potępienie
człowieka na śmierć przez Stwórcę (1 Moj.
2:17; Rzym. 6:23; Jana 3:36;
1
Jana
5:12), a
nie
w
wieczne
życie
w
mękach,
w
gorejącej
otchłani, z
rąk
ognioodpornych
diabłów
–
doktryna
prawdziwie
diabelska! (1
Tym.
4:1).
W
tym
stanowisku
oni
łączą
się
ze
wszystkimi
oświeconymi
chrześcijanami
w
odrzucaniu
obrażających
Boga
wierzeń ciemnych
wieków
z
ich
obrzydliwymi
naukami
o
wiecznych
mękach,
przyjętymi
z
religii
pogańskich.
Oni
raczej
trzymają
się
biblijnej
nauki,
że
„Bóg
jest
miłością”
(1
Jana
4:8,16)
i że
zgodnie
ze Swym
Słowem
„wszystkich
niepobożnych
wytraci”
–
a nie
zachowa
ich
w
wiecznych
mękach, i
„staną
się,
jakoby
ich
nie
było”
–„zgasną” (Ps. 145:20; Abd. 16; Iz.43:17).
Tak
więc
„Ś.J.”
nie
są
zwiedzeni
pierwotnym
kłamstwem
szatana
(1
Moj.
3:4),
którym
on
otwarcie
zaprzeczył
Bogu
(1
Moj.
2:17),
mówiąc:
„Żadnym
sposobem
śmiercią
nie
umrzecie”,
ponieważ
przyjmują
oświadczenie
Jezusa,
że
szatan
„był
mordercą
od
początku
[gdyż
na
początku
historii
ludzkości
zamordował
on
naszych pierwszych
rodziców,
sprowadzając
na
nich
śmierć]
i
w
prawdzie nie
został
…
iż jest
kłamcą
i
ojcem
kłamstwa”
(Jana
8:44).
Uczą
oni, że
szatan
nadal
rozpowszechnia
swoje
pierwotne
kłamstwo,
opowiadając
wiele
innych
kłamstw
na
jego
poparcie
i
w ten
sposób
zwodzi
wielu,
którzy
spodziewają
się,
(1)
że
tak
naprawdę
nie
umrą,
lecz
jedynie
będzie
się
wydawało,
że
umarli,
natomiast
w
rzeczywistości
będą
żyć
nadal,
choć
pozornie
umarli,
tym
samym
propagując
błędny
pogląd,
że
umarli są
żywi;
(2)
że
staną się
niczym aniołowie:
„będziecie
jako
bogowie”
(1
Moj.
3:5)
–
aniołowie
(Ps.97:9;
porównaj
z
Żyd.
1:6;
w
hebrajskim
Starym
Testamencie
aniołowie
197
razy
są
nazwani
bogami
–
istotami
duchowymi
(Żyd.
1:7);
(3) „znający [doświadczający] dobre
[szczęśliwość] i złe [męki]”.
Zatem „Ś.J.”
zgodnie
z
Pismem
Świętym
uczą,
że
„dusza,
która
grzeszy,
ta
umrze”
(Ezech.
18:4,20)
i
że
Jezus,
płacąc
karę
za
grzech,
nie
poszedł
na
wieczne
męki
do
rozżarzonego
piekła,
ponieważ
nie
to
było karą
za
grzech,
lecz
raczej
położył
„ofiarą
za grzech
duszę swą”
i
„wylał
na
śmierć
duszę
swoją”
(Iz.
53:10,12).
Słusznie
zatem
odrzucają
teorię
zapożyczoną
z pogańskich
religii,
którą
szatan
wszczepił
w ludzkie
wyznania
wiary
różnych
chrześcijańskich
sekt,
a
mianowicie,
że
dusza
ludzka,
czyli
istota
ludzka,
ma
wrodzoną
nieśmiertelność
i
że
Bóg
stworzył
coś,
czego
nie
może
zniszczyć. Przeciwnie,
opierając
się
na
świadectwie
Słowa
Bożego,
które
mówi,
że
Jezus
„wprowadził
na
światło
życie
i
nieśmiertelność
przez Ewangelię”
(2
Tym.
1:10)
oni
uczą,
że
nawet
Kościół
Chrystusowy podczas
swego
ziemskiego
życia
nie
może
mieć
nieśmiertelności, ponieważ
jest
o
nim
napisane,
że „szuka
sławy,
czci
i
nieśmiertelności” i wiecznego życia w niebiańskim
Królestwie (Rzym. 2:7). Ich
niezniszczalność
i
nieśmiertelność
nie
była
im
udzielona
wcześniej,
aż
przy
pierwszym
zmartwychwstaniu,
kiedy,
jak
mówi
Apostoł,
„musi
to,
co
jest
skazitelnego
[ludzkie,
cielesne
istoty]
przyoblec
nieskazitelność
[staną
się
istotami
duchowymi,
kiedy
podczas
zmartwychwstania otrzymają życie i będą
wówczas nieskazitelne]
i
co jest
śmiertelnego
[w
ludzkim
stanie, w
którym
śmierć
jest
możliwa]
przyoblec
nieśmiertelność”
(1
Kor.
15:53).
Oczywiście,
Kościół
musi
przejść
przez
ciężkie
próby i
dowieść
wierności
aż
do
śmierci,
zanim
Bóg
udzieli
mu
tej
niezniszczalności
(Dz.Ap.14:22;
Rzym.
8:17,18;
2
Kor.
1:5-7;
4:17;
Filip.
1:29;
3:10;
2
Tym.
2:10-12;
Obj. 2:10; 3:21).
NA
TEMAT
PIEKŁA
Liczni
duchowni
z różnych
denominacji,
po
bardziej
dokładnym
zbadaniu
zagadnienia
piekła
w
świetle
Pisma
Świętego,
doszli
do
wniosku,
iż
nie
jest
ono
miejscem
wiecznych
mąk,
lecz
że
hebrajskie
słowo
„szeol”
i
jego
grecki
odpowiednik
„hades”
są
w
Biblii
różnie
tłumaczone
na:
piekło,
dół
i
grób.
Wszystkie
te
słowa
odnoszą
się do
tej
samej
kwestii,
do
zakrytego
lub
ukrytego
stanu,
stanu
nieistnienia
(szczegóły
na
ten
temat
znajdują
się
w
naszej
ulotce
PIEKŁO
BIBLII).
Tak
więc
prorok
Jonasz
przebywał
w
pływającym
grobie, w
ukrytym
stanie,
gdy
znajdował
się
we
wnętrzu
wielkiej
ryby (Jon. 2:2) – lecz w brzuchu ryby nie
było żadnego ognia – „brzuch piekła”
był
tymczasowym
miejscem,
w
którym
był
ukryty.
Nie
było
również
ognia
w
piekle,
gdzie
przebywała
(Dz.Ap.
2:31)
martwa
dusza
Jezusa
(Iz.
53:10,12),
Jego
martwe
ciało
(1
Kor.
15:2,3,20;
Kol.1:18).
Na
ten
temat
„Ś.J.”
również
utrzymują
naukę
biblijną.
Oni
też
właściwie
nauczają,
że
Biblia
używa
ognia
jako
symbolu
zniszczenia
(Mat.
25:41),
że
dlatego
„ogień
wieczny”
oznacza
wieczne
zniszczenie,
co jest widoczne w przedstawionym nam „przykładzie”
Sodomy
i
Gomory
oraz
innych
zniszczonych
miast,
które
poniosły
„karanie
ognia
wiecznego”
(Juda
7)
oraz
że
„jezioro
ognia”
jest
obrazowym
określeniem
użytym
nie
do
przedstawienia
wiecznego życia w mękach, lecz „wtórej
śmierci” (Obj. 20:14; 21:8).
Zdajemy
sobie
sprawę,
że
niektórzy
potępiają
„Ś.J.”
za
te
poglądy.
Uważamy,
że
w
większości
przypadków
takie
postępowanie jest wynikiem niedokładnego
zbadania tych tematów w Piśmie Świętym
i
związanej
z
tym
niewiedzy
potępiających,
że
ich
poglądy
nie
są
oparte
na
Biblii,
lecz
na
pogańskich
poglądach
i
błędach nauczanych
w
ciemnych
wiekach,
kiedy to
uważano
za
właściwe
palenie
na
stosie
tych
wszystkich,
których
uznawano
za
heretyków.
Bądźmy
zatem
ostrożni
w
nauczaniu
tych
tematów,
aby
nie
okazało
się, że walczymy nie dla
Boga, lecz przeciw
Bogu.
NIEKTÓRE
BŁĘDY
Chociaż
wyjaśnione
powyżej
nauki
dobrze
przedstawiają
tę
dużą
część
poglądów
„Ś.J.”,
które
uważamy
za
zgodne
z
Pismem
Świętym,
to
jednak
okazuje
się,
że
niektóre
prezentowane
przez
nich
poglądy
nie
są
bezpiecznie
oparte
na
fundamencie
Boskiego
Słowa.
Zatem
przedstawione
wyżej
nauki
są
tym,
co
w
istocie
rzeczy
przyciągnęło
wiele
osób
do
ich
organizacji
i
których
to
prawd
większość z
nich
z
dumą
broni
i
dobrze
czyni.
Lecz
my
wszyscy,
studiując
Boskie
Słowo,
zawsze
powinniśmy
przejawiać
troskę,
aby
upewnić
się,
że
wynikłe
z
tego
nauki
są
Boskimi,
a
nie
ludzkimi
naukami.
Nie
możemy
pochwalać
ani
wybaczyć
poważnych
błędów
na
temat Boskiego
Słowa,
rozpoczynając
od
szeroko
wyznawanego
przez
nich
błędnego
przekonania,
że
wiele
z
ich
nauk
zostało
im
przekazanych
przez
Pastora
Russella
i
że
on
był
założycielem
ich
ruchu.
Przez
dziesięciolecia
w
ich
czasopismach
Strażnica
widniał
slogan
„CZASOPISMO
STRAŻNICA
WYDAWANE
PRZEZ
ŚWIADKÓW JEHOWY
OD
1879
ROKU”,
gdy
w
istocie
rzeczy
ich
organizacja
jako
„Świadkowie
Jehowy”
nie
istniała
przed
26
lipca
1931
roku,
kiedy
przyjęto
tę
nazwę;
a
do
tego
czasu
wiele
z
ich
nauk
zmieniono na
zupełnie
różniące
się
od
tych,
pozostawionych
przez
Pastora
Russella.
Jednak
oni
mieli
wrażenie,
że
wciąż
są
w
zgodności
z
nim.
Towarzystwo
Strażnicy,
Biblii
i
Broszur
zostało
założone
przez Pastora
Russella
jako
finansowy
przewód,
przez
który
darowizny
mogły być
zużytkowane
na
rozpowszechnianie
posłannictwa
Ewangelii
i
chociaż
był on
prezydentem
tego
Towarzystwa
i
wydawcą
Strażnicy
aż
do
swojej
śmierci,
jednak
nie
zapoczątkował
on
organizacji
„Ś.J.”
ani
nie
podzielał
ich
ekstremizmu
w doktrynie
i
praktyce.
Ruch
„Ś.J.”
został
założony
przez
J.F.
Rutherforda
w
1931
roku. Po
śmierci
Pastora
Russella,
poprzez
różne
zwodnicze
metody
i
z
pogwałceniem
prawa,
sędzia
Rutherford
rozwiązał
zarząd
dyrektorów,
który
miał
kierować
całością
pracy,
jak
zostało
to
określone
w
testamencie
Pastora;
jako
prawnik
zdołał
pozbawić
ich
tej funkcji.
Książka
GŁOSICIELE
KRÓLESTWA
BOŻEGO,
z
1993
roku (s.66) stwierdza: „Brat
Rutherford
nie
zamierzał
skierować
organizacji
na
inne
tory,
lecz
chciał
iść
dalej
drogą
wyznaczoną
przez
Russella”.
Ci
bracia, którzy
zachowywali pierwotne
stanowisko Pastora
Russella,
przyglądali
się
opozycji
ze
strony
Rutherforda i
dokładnie
wiedzieli,
co
się
stało.
Autor
książki
kontynuuje:
„Fakt,
że
dzieło
posunęło
się naprzód
i że
on (Rutherford)
czynił wszelkie
wysiłki, by wypełniać
zarządzenia wdrożone przez Russella, wydawało się nie
robić wrażenia
na dyrektorach.
Czterech członków
z zarządu
Towarzystwa
posunęło
się
nawet
do
próby
pozbawienia
Rutherforda
uprawnień
administracyjnych.”
[!]
Rzeczywiście,
według
Testamentu
Pastora
Russella,
zarządzanie
znalazło
się
w
rękach
tego
zarządu.
Urząd
prezydenta,
który
Rutherford
otrzymał w
trakcie wyborów,
był na
pewien czas,
lecz on
wkrótce dokonał
zmiany strategii i
zapewnił
go
sobie
na
całe
życie.
17
lipca
1917
roku, po
ogłoszeniu, że
czterej opozycyjni
dyrektorzy zostali
usunięci, w tej grupie rozpoczął
się wielki rozłam. J.F. Rutherford
zachował pewne nauki Pastora Russella, jednak
stopniowo odrzucał
większość z
nich, zastępując
je własnymi poglądami,
które w
wielu wypadkach
były niebiblijne,
radykalne i
ekstremalne. W
języku angielskim
wydaliśmy liczącą
750 stron książkę
MERARYZM, jak
również w
licznych numerach
naszego czasopisma
szczegółowo
omówiliśmy
jego
postępujący,
błędny kurs
w nauce
i praktyce
oraz wskazaliśmy
sposób, w
jaki one
zastąpiły
nauki
i
praktyki
Pastora
Russella.
Tak
więc
liczne
osoby,
które
przypisują
Pastorowi
Russellowi
błędy
Rutherforda
(choć
często nieświadomie),
przedstawiają
go
w bardzo
fałszywym
świetle.
Pastor
Russell zszedł
ze sceny
15 lat
przed powstaniem
organizacji „Świadkowie Jehowy”.
KONTROWERSJA
NA TEMAT
1925 ROKU I
WŁADCÓW ŚWIATA
Ściśle
związany z
tym tematem
jest błąd,
że ich
organizacja jest nowym
rządem Jehowy
na ziemi,
z jej
przywódcami jako
widzialnymi władcami.
Ten błąd
rozpoczął się
kontrowersyjnym poglądem
dotyczącym
roku
1925,
gdy
wydali
broszurę
MILIONY
OBECNIE
ŻYJĄCYCH NIGDY
NIE UMRĄ,
insynuując, że w roku 1925
królestwo
będzie
ustanowione
widzialnie,
a
Abraham,
Izaak
i
Jakub
oraz inni
wierni Starego
Testamentu
zmartwychwstaną i
obejmą widzialną władzę na świecie. Ten błąd był później powtórzony
w latach
sześćdziesiątych z
podobnymi skutkami.
Rutherford posunął
się
nawet
tak
daleko,
że
kazał
wybudować
w
Kalifornii
rezydencję
i głosił
światu, że
przygotował ją
na użytek
patriarchy Dawida,
gdy on
zmartwychwstanie w
1925 roku!!
Było to
ich hasłem
w latach
1919 –
1925, a
gdy się
nie wypełniło,
Rutherford i
jego towarzysze
zaczęli obmyślać
sposoby i
środki, by
odwrócić uwagę
od
ich
niespełnionego
proroctwa
przez
wychwalanie
innych
swych dzieł
oraz wypaczanie
i błędne
stosowanie wszystkiego,
co dobre
w Piśmie
Świętym do
nich samych,
a wszystkiego,
co niepochlebne w Biblii
do tych, którzy im się sprzeciwiali.
Przytoczymy
kilka
przykładów
ich
błędów.
Szata
sprawiedliwości
(Iz.
61:10)
nie
powinna
być
już
rozumiana
jako
oznaczająca sprawiedliwość
Chrystusa (Rzym.
3:24-26; 4:5-8;
10:4; 1
Kor. 1:30;
2 Kor.
5:21; Filip.
3:9), która
okrywa ludzkie
niedoskonałości Jego
naśladowców przez cały Wiek Ewangelii; lecz raczej, że oznacza Boską
aprobatę wiernego postępowania tych nowych stworzeń od
1918 roku,
które współpracowały
w publicznej
pracy sędziego
Rutherforda
oraz
ich
przyodzianie
się
szatą
ochrony,
błogosławieństwa i radości (Strażnica,
1925, s.38).
W
artykule pt.
„Narodzenie Narodu”
(Strażnica, 1925,
s.67-74) został
przedstawiony
inny
usidlający
błąd.
Objawienie
11:17-19
i rozdz.
12
są
tam
wypaczone i
błędnie
zastosowane
do
czasu
po
1914
roku.
Słusznie
się
mówi,
że
kto
dobrze
rozumie,
dobrze
naucza.
Mamy
tutaj
wyraźny
przykład
niejasnego
nauczania
sędziego
Rutherforda,
gdyż
myli
on
niewiastę
[Syjon]
z
Iz.
66:7,
która,
zanim
nastąpiły
bóle
porodowe,
urodziła
dziecię
płci
męskiej,
z
niewiastą
z
Obj.
12:2,
której
dziecię
płci
męskiej
nie
urodziło
się
przed
bólami,
lecz
po
nich.
On
twierdzi,
że
niemowlę
płci
męskiej
reprezentuje
Królestwo
Boże,
lecz
nie w
znaczeniu
Chrystusa,
Głowy i
Ciała,
lecz
aparatu
rządowego,
który
ma
obalić
królestwo
szatana
i
rządzić
światem
w
Tysiącleciu.
Jak
wskazaliśmy
w
TERAŻNIEJSZEJ PRAWDZIE,
s.30,
1983
r.,
niemowlę
płci
męskiej
z
Iz.
66:7,
to
Chrystus,
Głowa
i
Ciało.
A
narodzenie
wspomniane
w
w. 7
i 8
jest
symboliczne.
Przedstawia
ono
wyzwolenie
Maluczkiego
Stadka
i
Wielkiego
Ludu z
nominalnego Syjonu,
przy czym
pierwszej z
tych klas
przed,
a
drugiej
po
bólach
porodowych
[czasie
ucisku]
Syjonu.
Jest
uderzające,
że
w
1925
roku
oni
przypisywali
sobie
nowe
objawienie
od Jehowy
twierdząc, że
Jehowa objawił
im, „iż
istnieją dwie różne organizacje – Jehowy i szatana”, patrz
GŁOSICIELE KRÓLESTWA BOŻEGO – s.78. W dniu konwencji w Columbus,
Ohio,
26
lipca
1931roku,
Rutherford
w
swej
mowie
Królestwo
nadzieją
świata,
emitowanej
przez
ponad
300
stacji
radiowych,
oświadczył, że
przekazał „ostrzeżenie
od Jehowy”
dla „władców
i dla
ludzi”, iż
teraz
rządzi
Boska
organizacja.
Pełen
entuzjazmu
tłum,
odpowiedział
„tak!” na
jego słowa
i ponownie
„tak!”, gdy
on zawołał:
„Pragniemy, by nas znano jako Świadków Jehowy i nazywano tym
imieniem”. Zatem
przez
twierdzenie,
że
są
Organizacją
Jehowy
na
ziemi
i rządzą
w
miejsce
Patriarchów
Starego
Testamentu,
którzy
nie
pojawili
się
jak
przepowiedziano,
„Ś.J.”
powrócili
do
punktu
wyjścia,
w
którym
papiestwo
znajdowało
się
przed
wiekami,
utrzymując
iż
teraz
oni
stanowią
Boski
rząd
na
ziemi,
tak
jak
papieże
w
latach
539-1799 twierdzili, że
są zastępcami Chrystusa na ziemi.
NA
TEMAT ŻYDÓW
Taktyka
odwracania
uwagi
była
również
stosowana
odnośnie
innego
błędu
dotyczącego
Boskiego
związku
z
Jego
ludem
Izraela.
Wyzwolenie
Żydów z
rozproszenia
wśród
wszystkich
narodów
i obietnica
ich
powrotu
do
ojczyzny i
własnego
państwa od
1948 roku
jest przedmiotem
wypełniającego się
biblijnego proroctwa
(Jer. 30:18;
31:8-10; Amosa
9:14,15; Rzym.
11:25,26; Dz.Ap.15:16).
W skrajnym
kontraście do
Pisma Świętego
i faktów
historycznych, książka
GŁOSICIELE KRÓLESTWA
BOŻEGO, s.141,
podaje:
„Aż
do
1932
roku
rozumiano,
że
te
proroctwa
stosują
się
szczególnie
do
naturalnych
Żydów”.
I
dalej
kontynuuje:
„Z
czasem okazało
się jednak,
że rozgrywające
się w
Palestynie wydarzenia
dotyczące Żydów
nie miały
nic wspólnego
z urzeczywistnieniem
proroctw Jehowy
o wielkim
odrodzeniu –
ono (Państwo
Izrael) pokładało
ufność nie
w Jehowie,
lecz w
politycznych potęgach
świata
– i
słudzy
Jehowy
zaczęli
uświadamiać
sobie,
że
to
duchowy
Izrael,
„Izrael Boga”
[bez wątpienia
mają tu
na myśli
swoją organizację],
złożony z
namaszczonych duchem
chrześcijan, którzy
w wypełnieniu
Boskiego celu
dostępują pokoju
z Bogiem
przez Jezusa Chrystusa”,
jest adresatem tych proroctw.
Jednak
te proroctwa
wyraźnie wskazują
nie tylko
na ponowne zgromadzenie
naturalnego Izraela
w ich
ojczyźnie, lecz
że po
tym czasie
ich
częściowe
zaślepienie
(Rzym.
11:25)
miało
zacząć
ustępować
[kiedy
namaszczona
klasa
została
skompletowana],
a
ich
ostateczne
nawrócenie do
Boga przez
Jezusa ma
poprzedzić ogólne
zmartwychwstanie świata
(Rzym. 11:15).
Naprawdę, tylko
pokrętny
argument
z
obozu
Rutherforda
mógł
sprawić,
że
ich
„namaszczeni
duchem chrześcijanie”
wypełnili znaczenie
tak wszczepionego
jak i naturalnego drzewa oliwnego!
„WIELKI
LUD”
Inną
taktyką,
stosowaną
w
celu
odwrócenia
uwagi
od
poniesionego
fiaska
„milionów
…
1925
roku”
i
powodującą
następną
zmianę
w
pierwotnych
naukach
przedstawionych
przez
Pastora
Russella,
był nowy
pogląd na
temat klasy
„wielkiego ludu”
z Obj.
7:9-17;19:1-9. Było
to zgodne
ze zwyczajem
prezydenta „Ś.J.”
utrzymującego, iż
pragnie „nie
zmieniać kierunku
organizacji”, a
następnie dokonującego
kompletnej zmiany
o 180
stopni w
stosunku do
poprzednich
nauk.
Wykorzystując
podobieństwo
słów
miliony
i
mnóstwo
(w
ich
tłumaczeniu
NOWEGO
ŚWIATA
mnóstwo
zostało
później zastąpione
przez „tłum”)
Rutherford uznał
za wygodne,
by zmienić
naukę
o
klasie
Wielkiego
Ludu,
z
klasy
duchowej
na
ziemską,
w
celu
wsparcia swej
teorii o
„milionach”, która
doznała niepowodzenia,
kontynuując jej
nauczanie bez
wiązania jej
z konkretną
datą. Później ponownie
powiązano tę
naukę z
datą 1975,
a po
kolejnym niepowodzeniu,
znów powrócono
do nauczania
jej bez
daty. PONAD
700 000
CZŁONKÓW ZOSTAŁO
POZBAWIONYCH SPOŁECZNOŚCI
PO
ZMIANIE
1975
ROKU;
TEN
FAKT
ZOSTAŁ STWIERDZONY
W KSIĄŻCE
POD TYTUŁEM
„KRYZYS SUMIENIA”,
napisanej przez byłego członka Ciała Kierowniczego.
Jednak
Pismo Święte
wyraźnie wskazuje
iż Wielki
Lud jest
duchową
klasą.
Wyraźną
sugestię
co
do
tego
znajdujemy
w
Obj.
19:6,
gdzie
jego
głos
jest
odróżniony
od
głosu
wielu
wód,
ludzi
(Obj.17:15), tych z klasy
restytucyjnej, ziemskiej. Jeszcze wyraźniej jest to
zaznaczone pod
symbolem rodziny
w wersetach
7-9 przez
fakt, że są
oni opisani
jako ci,
którzy są
zaproszeni na
Wieczerzę Weselną
Baranka. W
tym obrazie
Jezus jest
Oblubieńcem, namaszczone
Maluczkie Stadko
Oblubienicą, a
Gośćmi na
Wieczerzy Weselnej
jest
Wielki
Lud.
Następujący
porządek
wydarzeń
związanych
z
rodziną
dowodzi, że
ci goście
nie mogą
być klasą
restytucyjną; najpierw
jest ślub,
potem wieczerza
weselna, następnie
spłodzenie dzieci,
a w
końcu
ich
narodzenie.
Wielki
Lud,
temat
Obj.
19:1-9,
będąc
Gośćmi
na
Wieczerzy
Weselnej,
nie
może
stanowić
klasy
restytucyjnej,
ponieważ
jest
ona
dziećmi
z
tego
małżeństwa,
które
są
poczęte i narodzone po
Wieczerzy Weselnej.
NIEMAJĄCY
ZIEMSKIEGO DZIEDZICTWA
Obraz
Lewitów
i
szlachty
przedstawiony
w
Obj.
7:15
również
dowodzi,
że
Wielki
Lud
nie
jest
klasą
restytucyjną.
Wyrażenie
„służą mu
we
dnie i w
nocy w
świątnicy
Jego”
dowodzi,
że
oni
są
antytypicznymi
Lewitami.
W
tym
obrazie
występują
Kapłani,
Lewici
i
Izraelici.
Kapłani
to
Jezus
z
Kościołem;
Izraelitami
jest
klasa
restytucyjna;
a
znaczącą
częścią
tych
przedstawionych
przez
Lewitów
jest
Wielki
Lud
(Mal.
3:2,3).
Fakt,
że
Lewici
nie
mieli
dziedzictwa
w
ziemi
(4 Moj.
3:40-51; 5
Moj. 18:1,2;
Joz. 13:14,33;
Żyd. 12:23)
dowodzi, że
wszyscy
Tysiącletni
Lewici
będą
lub
staną
się
istotami
duchowymi;
zatem
żaden
z
nich
nie
będzie
należał
do
klasy
restytucyjnej.
Przebywanie
przed królewskim
tronem Boga
(Obj. 7:15)
znaczy,
iż
jest
się
szlachcicem i
urzędnikiem
Królestwa. W
tym
obrazie Królestwa
Chrystus jest
na tronie
jako Król,
Wielki Lud
jest urzędnikami,
szlachtą, przed
tronem; a
klasa restytucyjna
jest poddanymi
Króla,
podporządkowanymi
Jego
urzędnikom,
szlachcie.
Zatem klasa
restytucyjna nie
jest przedstawiona
w tej
scenie, która,
jak można wnioskować,
rozgrywa się
w pałacu,
gdyż ich
miejsce jest na
zewnątrz pałacu.
Psalm 45
podaje te
same i
wprowadza dodatkowe
różnice:
w.2
przedstawia
Jehowę,
w.3-9
ukazują
Jezusa,
w.10-14
przedstawiają Kościół
jako Oblubienicę
Jezusa, w.15
i 16
reprezentują
Wielki
Lud,
czyli
Wielką
Kompanię
(tłum),
jako
„panny”,
druhny;
w.17 przedstawia
Starożytnych Godnych
jako dzieci
Chrystusa i
książęta klasy
restytucyjnej; natomiast
w.18 ukazuje
klasę restytucyjną jako
odrębną i różną od wszystkich pozostałych klas.
Psalm
107
również
ukazuje
te
same
oraz
inne
różnice:
w.2-9
traktują
o
Maluczkim
Stadku;
w.10-16
o
Wielkiej
Kompanii;
w.17-22
o
cielesnym
Izraelu
najpierw
odrzuconym,
a
następnie
przywróconym
do
Boskiej
łaski;
w.23-32
o
ludzkości
podczas
Wielkiego
Ucisku
i
tuż
po
nim;
w.33-38
o
klasie
restytucyjnej
podczas
Tysiąclecia;
w.39
i
40
mówią
o
złych,
a
w.41
i
42
o
dobrych
ludziach
Małego
Okresu.
To,
co
Święty
Paweł
mówi
o
człowieku
popełniającym
cudzołóstwo
z
żoną
swego
ojca
(1
Kor.
5:5)
dowodzi,
że
Wielka
Kompania
będzie
klasą
duchową,
a
więc
nie
klasą
restytucyjną.
„Oddać
na
zatracenie
szatanowi
ciała
[w
celu
przezwyciężenia
złego
usposobienia,
by
się
nauczył
więcej
nie
popełniać
cudzołóstwa,
tak
jak
Hymeneus
i
Aleksander
byli
wydani
szatanowi,
aby
nauczyli
się
więcej
nie
bluźnić,
1
Tym.
1:20],
żeby
duch
[nowe
stworzenie]
był
zachowany
[przez
wzbudzenie
z
umarłych
jako
duchowe
istoty]
w
on
dzień
Pana
Jezusa”.
PATRIOTYZM,
FLAGA I
NARODY ZJEDNOCZONE
W
1917
roku
J.F.
Rutherford
i
jego
zwolennicy
zwrócili
na
siebie publiczną
uwagę
wskutek
potępienia
patriotyzmu,
jako
pochodzącego
od diabła,
w swej
książce DOKONANA
TAJEMNICA (s.247
wyd.
ang.),
którą
uważali
za
pośmiertne
dzieło
Pastora
Russella, choć
zawierała ona
tylko niektóre
cytaty spod
jego pióra
razem z
licznymi
zaprzeczeniami
jego
naukom
oraz
nowo
wymyślonymi
błędami
w
miejsce
prawdy.
Według
publikacji
GŁOSICIELE
KRÓLESTWA
BOŻEGO,
Clayton
Woodworth
i
George
Fisher
zostali
wyznaczeni
do
przygotowania
tej
książki,
która
była
komentarzem
do
Księgi
Objawienia,
Księgi
Pieśni
Salomona
i
Ezechiela.
Oni
mówią:
„Po
części
jest
ona
oparta
na
tym,
co
Russell
napisał
na
temat
tych
ksiąg
biblijnych,
a
inne
komentarze
i
wyjaśnienia
zostały
dodane.”
Zostało
stwierdzone,
że
w
1917
roku
książka
była
wyraźnie
promowana
jako
dzieło
Pastora
Russella,
podczas
gdy
zawiera
ona
nie
mniej
niż
300
bezpośrednich twierdzeń, które
są sprzeczne z
jego naukami.
Oczywiście,
potępienie patriotyzmu
nie pochodziło
spod pióra
Pastora.
Patriotyzm,
czyli
miłość
do
ojczystego
kraju,
stanowi
część obrazu
Bożego
w
upadłym
człowieku
i
powinien
być
uznawany
jako
taki, pomimo
iż czasem
jest przesadnie
praktykowany przez
tych,
którzy
rzeczywiście
lub
pozornie
bardziej
kochają
swój
ojczysty kraj niż Boga.
Rutherford i jego
zwolennicy usiłowali strachem zmusić wielu do uznania DOKONANEJ TAJEMNICY
i innych pism za prawdę pod
groźbą ekskomuniki,
wyjawienia „opozycji
przeciw przewodowi”
[oczywiście mając
na myśli
siebie samych
jako prawdziwy
i jedyny
przewód
Boskiej
prawdy],
wtrącenia
do
ciemności
zewnętrznych,
odcięcia
od
Pańskiej
łaski,
stania
się
członkami
w
„klasie
Judasza”, zniszczenia
ich w
Armagedonie itp.
To posługiwanie
się
strachem,
które
było
i
jest
praktykowane
przez
„Ś.J.”
w
celu
zdobycia
i utrzymania
zwolenników, stoi
w bezpośrednim
kontraście ze sposobem,
w jaki
Pastor Russell
zwracał się
do ludzi
na podstawie Słowa Bożego
i Jego miłości.
Z
powodu
potępienia
patriotyzmu i
innych
podobnych
błędów
Rutherford
i
siedmiu
jego
towarzyszy
zostało
w
1918
roku
skazanych
na karę
więzienia, a
ich książka
DOKONANA TAJEMNICA
została zakazana
przez rząd
Stanów Zjednoczonych.
Od tego
czasu kontynuują swój radykalny kurs; potem odmówili również salutowania
fladze
kraju,
w
którym
doznali
tak
wielu
dobrodziejstw. W
wyniku
tego
sami
ściągnęli
na
siebie
dezaprobatę
i
prześladowania, które oni
uważają za „cierpienia dla sprawiedliwości”. Twierdzili oni, że Ew. Mat.
24:9-12 wypełniła się w ich prześladowaniu,
gdy w
rzeczywistości
werset
ten
przepowiada
historię
prawdziwego Kościoła w
minionych stuleciach Wieku Ewangelii.
Trudności
z flagą
wynikają z
ich twierdzenia,
iż jest
ona obrazem
rytym i
dlatego Drugie
Przykazanie (2
Moj. 20:4)
zabrania oddawania jej
honorów, gdyż, jak utrzymują, jest to czczenie jej.
To
stanowisko jest
niewłaściwe z
kilku powodów:
1)
Flaga nie
jest obrazem
rytym. Ona
nie jest
obrazem bóstwa,
nie
jest
nawet
obrazem
narodu,
który
oczywiście
nie
jest
bóstwem. Flaga jest
sztandarem narodu.
2)
Drugie Przykazanie
nie zabrania
okazywania właściwego
szacunku takiemu
sztandarowi. Z
Bożego polecenia
Izraelici mieli
sztandary i
oznaki wokół
swego obozu,
jak czytamy
w 4
Moj.
2:2,3,10,17,18,25,34.
Gdyby
one
były
obrazami
rytymi,
Bóg
nigdy
nie zgodziłby
się na
posiadanie przez
nich sztandarów
i insygniów
– flag; ponieważ
Sam zakazał
obrazów rytych
i oddawania
im czci. Ojczyzna
zasługuje na
szacunek i
poważanie, zarówno
z powodu
Boskiego
rozporządzenia,
jak
i
ze
względu
na
świadczone
przez
nią dobra.
Powinniśmy zatem
traktować oddawanie
honorów fladze,
szczególnie
gdy
jest
to
wymagane
przez
prawo
lub
zwyczaj, za
rzecz, którą
mogą czynić
ludzie poświęceni
Bogu, okazując
tym samym
szacunek
dla
Boskiego
rozporządzenia,
jak
i
dobrodziejstw
doznawanych ze strony rządu.
3)
Oddawania honorów
fladze nie
należy też
traktować jako
czczenie
jej
czy
też
jako
obrządek
religijny.
Podobnie
żołnierz
w
armii
salutuje
oficerom,
a
oni
odbierają
te
honory
i
odwzajemniają
się
salutowaniem, w
ogóle
nie
myśląc o
oddawaniu
czci.
Jedynie
w przypadku,
gdyby flaga
była symbolem
religijnym i
gdyby ten
symbol
przedstawiał
fałszywą
religię,
salutowanie
jej
byłoby
rzeczą niewłaściwą.
Współczujemy „Ś.J.”
z powodu
wynikających z
tego cierpień, które
sprowadzają na
siebie w
wyniku tego
błędu opartego
na fanatyzmie.
Przez to
nie cierpią
oni dla
sprawiedliwości, lecz z
powodu błędu,
który słusznie
jest traktowany
z dezaprobatą.
Ponadto,
cierpienie
i
prześladowanie,
które
sprowadzają
na
swoje
dzieci
w
szkołach
publicznych,
podporządkowując
je
tej
sytuacji, jest jeszcze
bardziej godne współczucia.
W
świetle tej
specyficznej postawy
jest interesujące,
że organizacja
„Ś.J.” od
długiego czasu,
bo od
1945 roku,
kiedy weszła
w życie
Karta
Narodów
Zjednoczonych,
utrzymuje,
iż
ONZ
jest
„bestią” z
Objawienia. Wcześniej,
od 1920
roku, twierdzili
to samo
o Lidze
Narodów,
poprzedniku
ONZ.
Towarzystwo
przyjęło
to
stanowisko
doktrynalne
tuż
przed
ratyfikowaniem
traktatu
(październik
1920)
iw
Strażnicy z
lipca 1920
roku ogłosiło,
że „jest
to dziełem,
przepowiedzianym przez
Jezusa w
Mat. 24:14”
– GŁOSICIELE
KRÓLESTWA BOŻEGO,
s.192. Już
w roku
1942, gdy
jeszcze szalała
druga wojna światowa „Świadkowie Jehowy rozpoznali na podstawie
Biblii, że
zgodnie z
księgą Obj.
17:8 organizacja
mająca zapewnić
ziemi
pokój
znowu
się
pojawi,
ale
nie
zdoła
zaprowadzić
go
na
trwałe”.
Oni
obserwowali
„katolickich,
protestanckich
i
żydowskich
przywódców religijnych,
którzy brali
udział w
toczących się obradach
w San
Francisco w
1945 roku,
których celem
było opracowanie
Karty Narodów
Zjednoczonych.
Obserwatorzy tych
wydarzeń
nie
mogli
mieć
wątpliwości,
kto
chciał
się
zaliczać
do
‘przyjaciół
świata’,
a
kto
starał
się
‘nie
być
częścią
świata’,
co
w
myśl
słów Jezusa
miało charakteryzować
jego uczniów”.
Te organizacje
kościelne były
(i nadal
są) przedstawicielami
obecnymi na
spotkaniach, które
określa się
jako Organizacje
Pozarządowe (OP)
i one
mogą
słuchać,
a
nawet
uczestniczyć
w
sesjach.
„Ś.J.”
przytaczają
tę działalność
jako dowód
ich połączenia
z bestią
z Objawienia,
a zatem są niegodne
uznania ze strony Jehowy.
Organizacja
„Ś.J.”
złożyła
podanie
(jednakże
bez
wiedzy
swych członków)
do ONZ,
starając się
o status
OP. 8
Października 2001
roku,
angielska
gazeta
Guardian
donosi,
że
Towarzystwo
Strażnicy,
Biblii i Broszur jest
potajemnie stowarzyszone z ONZ, wyjaśniając
członkostwo w OP.
Nastąpiło
powszechne
oburzenie
ze
strony
ich
członków;
wielu
opuściło
organizację, a
inni
zwrócili
się
do
przywódców
z
żądaniem
odpowiedzi.
Za
przyjęcie
takiej
postawy
wielu zostało
wyłączonych. Ciało
Kierownicze twierdziło,
że zdobyło status OP w celu dostępu do księgozbiorów ONZ. Jest
nieprawdopodobne, aby wszyscy postępując nagannie pragnęli ubiegać
się o
kartę dostępu
do księgozbiorów,
szczególnie gdy
nigdy wcześniej
nie było
żadnych zastrzeżeń
ograniczających organizacjom
nieprzynoszącym
zysku
korzystanie z
księgozbiorów
i ich
materiałów badawczych
oraz łączenie
się jako
OP, aż
po atakach
na World
Trade Center
z 11
września 2001,
kiedy wyniknęły
nowe
zagrożenia i
stąd
są
wymagane
nowe
środki
bezpieczeństwa.
Do tego
czasu Towarzystwo
Strażnicy, Biblii
i Broszur
przez
10
lat
było
członkiem
OP.
9
października
2001
roku
oni
potajemnie
wycofali się
z członkostwa.
Przywódcy Towarzystwa
kolejny raz
pogwałcili
swe
własne
zarządzenie.
Jest
to
następnym
przykładem
zmiany pierwotnych
nauk Towarzystwa
po śmierci
Pastora Russella; Pastor
uważał, iż
bestią jest
system papieski,
podobnie twierdził Marcin Luter, William Miller i inni.
Organizacja
„Ś.J.” utrzymuje,
iż każdy
naród, który
jest stowarzyszony
z ONZ,
okazuje, że
jest w
opozycji do
prawdziwego rządu
Jehowy. Jest
to jedna
z przyczyn,
dla której
nie uznają
państwa Izrael,
jako
przepowiedzianego
w
proroctwie,
ponieważ
nowo
powstałe Państwo Izrael
w 1949 roku przystąpiło do ONZ, według „Ś.J.”
manifestując, że
„jego ufność
nie jest
w Jehowie,
lecz w
politycznych potęgach
tego świata”
– GŁOSICIELE
KRÓLESTWA BOŻEGO, s.141.
Skąd
to
zamieszanie?
Ponieważ
organizacja
„Ś.J.”
naucza
(Strażnica,
wrzesień
1981,
s.23),
że
jeśli
ktokolwiek
z
jej
członków
„wybiera
przyłączenie się
do tych,
których nie
aprobuje Jehowa,
zostanie postawiony
przed
zgromadzeniem,
które
uzna
w
krótkim
oświadczeniu,
że on
sam wyłączył
się ze
społeczności i
nie jest
już dłużej jednym
ze Świadków
Jehowy”. Oni
opisują ONZ
jako „odrażającą
organizację (obrzydliwość
spustoszenia)
odpowiedzialną za
utożsamianie ludzi z przeciwnikami Boga, przez oznaczanie ich znakiem
bestii {666},
skazując ich
na śmierć
w Armagedonie”.
Przywódcy „Ś.J.”, którzy stowarzyszyli swoją grupę z OP, nasuwają na
myśl przysłowie: „Czyń tak, jak ja mówię – a nie, jak czynię”.
Artykuł
71
Karty
Narodów
Zjednoczonych
prawnie
i
formalnie uznaje
OP jako
partnerów wewnątrz
systemu ONZ.
Grupy usiłujące
zachować
status
OP,
każdego
roku
muszą
zgłaszać
się
ponownie
i
przedstawiać
ONZ
dowody,
że
rozpowszechniają
propagandę ONZ w sferze
swoich wpływów.
KRZYŻ KONTRA PAL
„Świadkowie
Jehowy” są
bardzo przejęci
ustalaniem kształtu
narzędzia egzekucji,
na którym
Jezus umarł
– twierdząc,
iż nie
był nim krzyż,
składający się
z pionowego
słupa i
górnej poprzeczki, lecz
raczej, że
był to
tylko pionowy
słup lub
pal (Strażnica,
1 listopada
1950 (ang.)
– co
jest potwierdzone
jako wciąż
ich pogląd
na ich
aktualnej stronie
internetowej). Tak więc kładą oni nadmierny nacisk na
sprawy mało
istotne, podczas
gdy, jak
już widzieliśmy,
ograniczają i
zmniejszają znaczenie
spraw ważniejszych,
takich jak
długość, szerokość,
głębokość i wysokość
Bożej miłości przejawia się
w prawdziwym
posłannictwie
Ewangelii Jezusa
i Jego
ofiarniczej
śmierci,
stanowiącej
„okup
za
WSZYSTKICH”
(włączając
Adama
i
całą
ludzkość,
a
nie
tylko
„Świadków
Jehowy”
– 1
Tym.
2:6;
Żyd.
2:9).
Jedynym
greckim
słowem
w
Biblii,
które
zostało
przetłumaczone
na polskie
słowo krzyż
(łac. crux)
jest stauros.
Słowo to
było często, choć nie wyłącznie (jak chcieliby nam wmówić „Ś.J.”)
używane
dla
określenia
najbardziej
prymitywnego
narzędzia
egzekucji, pionowego
słupa (crux
simplex), do
którego przywiązywano
ofiarę,
gdy
nie
było
w
pobliżu
drzewa,
lub
na
który
ją
wbijano.
To
greckie
słowo stauros
było też
używane dla
określenia złożonego
krzyża (crux composita)
o różnych,
lecz głównie
trzech kształtach:
(1) crux
immissa
–
krzyż,
zazwyczaj
przedstawiany
na
obrazach,
gdy
pionowa
belka wystaje
nad poprzeczkę;
jest to
prawdopodobnie ten
rodzaj krzyża,
na którym
umarł nasz
Zbawiciel, co
między innymi można
wywnioskować z faktu, że napis był przybity gwoździami nad
Jego głową
(Mat. 27:37;
Mar. 15:26;
Łuk. 23:38;
Jana 19:19);
(2) crux commisa,
czyli krzyż
św. Antoniego
(nazywany tak,
gdyż był wyhaftowany
na jego
pelerynie), trzyramienny
krzyż w
kształcie litery T; oraz (3) crux
decussate, powszechnie znany jako krzyż św. Andrzeja, w kształcie
litery X.
Bardziej
zastanawiające
jest,
dlaczego
oni
uważają
tę
zmianę za
konieczną?
Dlaczego
nie
pozostawią
w
Biblii
słów
ukrzyżować
i
krzyż,
żeby
sam
czytelnik
rozważył,
czy
to
był
crux
simplex,
czy
crux
composita,
jak
on
woli.
Ponieważ
Słowo
Boże
wyraźnie
nie
stwierdza,
czy
„stauros”,
na
którym
Jezus
umarł,
był
palem
czy
krzyżem
z
elementem
wystającym
nad
ramieniem
poprzecznym,
co
było
najbardziej
odpowiednie
do
umieszczenia
tablicy
z
napisami
w
trzech
językach
nad
głową
Jezusa
–
Łuk.
23:38
–
czy
też
była
to
inna
forma,
nie
jest
to
sprawą
doktrynalną.
Tak
więc
nie
jest
to
zgodne
z
duchem
zdrowego
rozsądku
(2
Tym.
1:7),
by
ktokolwiek
z
ludu
Pańskiego kładł
zbyt
duży
nacisk,
czy
dogmatyzował
ten
temat.
ODNOŚNIE
TRANSFUZJI KRWI
Poniższy
tekst na
temat transfuzji
krwi został
zamieszczony na
internetowej stronie
pytań organizacji
„Ś.J.”: „Czy
przyjmowanie transfuzji
krwi jest
niewłaściwe? Pamiętajmy,
że Jehowa
wymaga, abyśmy
powstrzymywali się
od krwi.
To znaczy,
że nie
powinniśmy żadną
drogą przyjmować
krwi innych
ludzi do
naszych ciał
ani
NAWET
NASZEJ
WŁASNEJ
KRWI,
KTÓRA
BYŁA
PRZECHOWYWANA
(Dz.Ap. 21:25).
Zatem prawdziwi
chrześcijanie nie
będą przyjmować
transfuzji krwi.
Oni będą
korzystać z
innych metod
leczenia, takich
jak przetaczanie
substancji niebędących
produktami
krwiopochodnymi. Oni
chcą żyć,
lecz nie
będą usiłować zachować
swego życia przez łamanie Boskich praw” (Mat. 16:25).
http://www.watchtower.org/e/rq/article_12.htm
Jest
to
dość
dowolna
interpretacja
przytoczonego
wersetu
z Dziejów
Apostolskich: „A
jeśli chodzi
o pogan,
którzy uwierzyli,
pisaliśmy im
i postanowiliśmy,
aby nie
zachowywali nic
takiego, wystrzegając
się
tylko
od
rzeczy
ofiarowanych
bałwanom,
od
krwi, od rzeczy
dławionych i od nierządu”.
Apostoł
omawia
tutaj
myśl,
że
nawróceni z
pogan
nie
byli
pod
wymogami
Prawa
Żydowskiego.
Ponieważ
Apostoł
był
Żydem,
miał
prawo
się
oczyszczać
(co
oczywiście
uczynił,
w.26),
jeśli
wszedł
w
kontakt
z
krwią
lub
mięsem,
które
było
ofiarowane
bałwanom.
On
czynił
tak
nie
dlatego,
iż
wierzył
w
tę
usługę
jako
warunek
swego
zbawienia,
lecz
jako
ustępstwo
na
rzecz
swych
żydowskich braci,
którzy
nie
byli
jeszcze
tak
oświeceni
na
ten
temat.
Lecz
jeśli
chodzi
o
pogan,
oni
nie
znajdowali
się
pod
tymi
zarządzeniami.
Ten
dowód
zaczyna
się
w
w.19,
a
w.25
wskazuje,
by
„nie
zachowywali nic
takiego”, ponieważ
nie są
pod Prawem
Zakonu. Usiłowanie
praktykowania
ceremonii
i
rytuałów
Prawa
Żydowskiego
przez
pogan
znaczyłoby,
że
oni
wierzyli
w
te
symbole
w
celu
swojego
zbawienia,
nie
polegając
w
pełni
na
zasłudze
ofiary
Chrystusa.
„Ś.J.”
powszechnie
powołują
się
również
na
1
Moj.
9:4,
gdzie
jest powiedziane
do Noego:
„Lecz mięsa
z jego
życiem, którym
jest krew, jeść
nie będziecie”.
Ich TŁUMACZENIE
NOWEGO ŚWIATA podaje:
„…mięsa z
duszą jego
– jego
krwią –
nie wolno
wam jeść”.
Tutaj ponownie okazuje się ich wielka dowolność w czytaniu z wersetu
tego,
czego
tam
nie
ma.
Jest
tu
mowa
o
krwi
niższych
zwierząt, która
oczywiście nie
ma nic
wspólnego z
transfuzją. Zgadzamy
się z
zachęcaniem
do
niespożywania
krwi
czy
jedzenia
surowego
mięsa,
lecz
włączając
tu
przyjmowanie
ludzkiej
krwi,
swej
własnej
czy innego
człowieka, w
celach medycznych,
jest naginaniem
znaczenia
tego
wersetu.
Organizacja
„Ś.J.”
do
„udowodnienia”
tego
poglądu
posługuje
się 3
Moj.
17:10-14;
7:26-27; 5
Moj.
12:15,16,23,27;
i 1
Sam. 14:32-34
– lecz
w każdym
przypadku one
wyraźnie odnoszą
się
do
krwi
niższych
zwierząt.
Jednak
oni
„twierdzą”,
że
1
Kron.11:17-19
jest
dowodem,
iż
to
obejmuje
krew
ludzką.
Była
to
okoliczność,
w
której
trzej
rycerze
Dawida,
ryzykując
życiem
przynieśli
mu
wodę
do
picia,
lecz
Dawid
nie
chciał
jej
pić
w
obliczu
niebezpieczeństwa,
na które
się narazili
w celu
zdobycia wody,
mówiąc: „Nie daj mi tego Boże, abym to czynić miał! Czyż krew tych
mężów pić
będę, którzy
narazili swe
życie?” (w.19).
Jest oczywiste, że
nie ma
żadnego związku
pomiędzy tym
fragmentem, a
powyższymi
odnoszącymi
się
do
picia
krwi
zwierzęcej,
a
poza
tym
Dawid mówi
tutaj nie
o rzeczywistym
przyjmowaniu ludzkiej
krwi, lecz wypowiada
się symbolicznie.
On tak
bardzo docenił
wysiłki tych wiernych
i umiłowanych
wojowników, nie
chcąc ich
wykorzystać dla swego
własnego dobra,
że wylał
tę wodę
jako ich
ofiarę Panu, tak więc
symbolicznie mówiąc, odmówił picia ich krwi.
Jeden
z
powyżej
cytowanych
wersetów
mówi:
„Bo
życie
wszelkiego
ciała jest
we krwi;
a Ja
dałem ją
wam na
ołtarz dla
pojednania dusz waszych, ponieważ krew dokonuje pojednania za duszę”
(3
Moj.
17:10-14).
Jednym
z
głównych
powodów
danego
przez Boga
zakazu picia
krwi niższych
zwierząt jest
fakt, że
ona była
zarezerwowana dla
typicznych ofiar
do typicznego
pojednania, ponieważ
„bez rozlania
krwi, nie
ma odpuszczenia
grzechów” (Żyd.9:22).
Apostoł Paweł
mówi nam,
że „Zakon
był cieniem
lepszych rzeczy, które
nastąpią” (Żyd.
10:1, KJV).
On stwierdza:
„bo nie
jest możliwe, aby
krew wołów
i kozłów
mogła usuwać
grzechy” (Żyd.10:4).
Następnie, mówiąc
o Jezusie,
kontynuuje: „Oto
idę, abym czynił,
o Boże!
wolę Twoją;
znosi pierwsze
(typ), aby
drugie (anty typ)
postanowił. Przez
którą wolę
jesteśmy uświęceni
przez ofiarę
krwi
Jezusa
Chrystusa
dokonaną
raz
za
wszystkich”
(Żyd.
10:9,10). Zatem
stanowisko Apostoła
jest jasne,
że krew
czy to
jako typ,
czy jako
rzeczywistość,
na
którą
ten
typ
wskazywał,
była
cenna
w oczach Boga.
Ponieważ
nie mamy
żadnych wersetów
biblijnych bezpośrednio
poruszających
ten
temat,
rozważymy
zastosowanie
zasad
znajdujących
się
w
Słowie
Bożym,
by
znaleźć
pewne
wskazówki
do
odpowiedzi
w tej
sprawie. Dostrzegamy,
że kiedy
Słowo Boże
mówi nam (3
Moj. 17:14),
że „życie
wszelkiego ciała
jest we
krwi jego”,
to Bóg
wskazuje
nam,
że
główną
funkcją
krwi
jest
przekazywanie
zasady
życia do
każdej części
ciała i
podtrzymywanie jej,
ponieważ życiodajna
krew
jest
nośnikiem
zasady
życia,
która
w
w.11
i
14,
jak
również w 5
Moj.
12:23
jest
nazwana
„życiem”
(nasza
książka STWORZENIE,
s. 497,
525). Dlatego
jeśli czyjeś
życie ustaje
i odpowiedni dawca
ofiaruje swoją krew w celu wzmocnienia tej osoby,
to
spodziewamy
się
i
rzeczywiście
dostrzegamy,
że
proces
umierania
zostaje
przez
to
opóźniony,
a
przedłużenie
życia
nie
jest
nierozsądną
rzeczą.
Zauważamy,
że
tym,
czego
w
najlepszym
razie
transfuzja
może dla
nas dokonać,
jest tylko
przedłużenie życia
umierającego człowieka,
i tak
pozostającego pod
przekleństwem. Nie
ma tu żadnego
podobieństwa do
ofiary Jezusa,
ponieważ tylko
Jego krew,
zasługa
Jego
ludzkiego
życia,
złożonego
jako
cena
kupna
za Adama
i ludzkość,
udziela wiecznego
życia (1
Kor. 15:21,22).
Dla
poświęconego dziecka
Bożego oddanie
pewnej ilości
krwi na korzyść
potrzebującego,
oczywiście nie
jest grzechem;
nie jest także grzechem,
gdyby ktoś stracił trochę krwi, broniąc innej osoby
przed atakiem.
Poświęceni chrześcijanie
powinni pamiętać,
że oni oddali
swe życie
Bogu i
choć mają
czynić dobro
wszystkim ludziom,
gdy nadarzy
się sposobność,
to jednak
szczególnie mają
to czynić względem domowników wiary (Gal. 6:10). Ponadto „powinniśmy
kłaść nasze
życie za
braci” –
a szczególnie
we wzajemnym
budowaniu
się
w
najświętszej
wierze
(1
Jana
3:16);
(książka
Pastora
Russella NOWE
STWORZENIE, s.137).
„Jeśli ktoś
o swoich,
a szczególnie
o domowników
starania nie
ma, ten
wiary się
zaparł i
gorszy
jest
niż
niewierny”
(1
Tym.
5:8).
Zatem,
jeśli
członek
rodziny,
bliski krewny,
jeden z
braci czy
też bliski
przyjaciel rzeczywiście
potrzebuje krwi,
by pozostać
przy życiu,
nie widzimy
żadnej biblijnej
przyczyny,
dla
której
poświęcone
dziecko
Boże
nie
mogłoby
oddać trochę
swej krwi
w tym
celu. Jeśli
jakaś osoba
nie może
pogodzić
się
z
myślą
oddania
swej
krwi
na
korzyść
innego
człowieka,
można
to
zrozumieć,
lecz
sprawa
przedstawia
się
zupełnie
inaczej,
gdy zarządzenia
„Ś.J.” nakazują,
że lud
Pański powinien
wystrzegać
się
takich
praktyk,
utrzymując,
iż
jest
to
nauką
Pisma Świętego; co jest błędnym
twierdzeniem.
DOGMATYCZNE
SEKCIARSTWO
„Ś.J.” wykazują cechy
dogmatycznego sekciarstwa. Na przykład
na s.328
książki NOWE
NIEBIOSA I
NOWA ZIEMIA
oświadczają, że „żyjące
teraz na
ziemi społeczeństwo
Nowego Świata
jest jedyną
grupą wykonującą
prawdziwie twórczą
pracę”. Oczywiście,
mówią o
społeczności „Ś.J.”,
utrzymując, że
wszyscy poza
ich ruchem
lub, jak to
określają, poza
ORGANIZACJĄ BOGA,
nawet dobrzy,
będą straceni.
W
ciągu
kilkunastu
lat
od
odejścia
Pastora
Russella
oni
zaprzeczyli
konieczności
rozwoju
dobrego
chrześcijańskiego
charakteru
(Strażnica, 1926,
s.131-136). Wszyscy
inni, a
szczególnie ci,
którzy
otwarcie
przeciwstawiają
się
ich
naukom,
mają
dział
z
tymi,
którzy
„niszczą
ziemię”
i
są
skazani
na
zagładę
podczas
Armagedonu.
Oni
wierzą
i
uczą,
że
po
ich
unicestwieniu
ziemia
będzie
oczyszczona
dla
społeczeństwa
Nowego
Świata,
którego
członkowie
„rozmnożą
swój ród
nadając w
ten sposób
siłę i
skuteczność rajskiemu
poleceniu udzielonemu
Adamowi i
Ewie: ‘bądźcie
płodni i
stańcie się
liczni oraz
napełniajcie ziemię
i opanujcie
ją’” (1
Moj. 1:28
– Wersja
Nowego Świata).
Interesujący
jest fakt,
że w
swej książce
GŁOSICIELE KRÓLESTWA
BOŻEGO, s.194,
oświadczają, że
ponad 2000
„Świadków Jehowy”
zostało
zamordowanych w
obozach
koncentracyjnych
w
Niemczech
i w
Polsce
podczas
II
Wojny
Światowej
i
twierdzą,
że jest
to dowodem,
iż są
oni grupą
elitarną Boga.
Czyż nie
są świadomi,
że były
tam inne
grupy Badaczy
Pisma Świętego,
wszystkie wywodzące
się
z
tej
samej
„pierwotnej
Prawdy
Żniwa”,
które
przechodziły
te same
prześladowania? I
czy może
tak być, | | | |