"Słuchajże
Izraelu: Pan, Bóg nasz, PAN JEDEN JEST" - 5
Moj. 6:4
"Pierwej
niźli góry stanęły, i niźliś wykształtował ziemię, i
okrąg świata,
oto
zaraz od wieku aż na wieki tyś jest Bogiem"
- Ps. 90:2
DOGMAT TRÓJCY został dokładnie zbadany w Wykładach
Pisma Świętego, tom V, Pojednanie człowieka z
Bogiem w książkach Bóg i Chrystus-Duch-Przymierza
(tom I i XV, Epiphany Studies (...) ), jak również
w innych naszych publikacjach. Wodzowie różnych kościołów
nominalnych i inni trynitarze od czasu wydania książki
Pojednanie (...) krytykowali i atakowali ją,
pomniejszali wartość jej treści stanowiącej umiejętną
egzaminację i obalenie dogmatu Trójcy. Niektórzy z owych
wodzów niedawno starali się zmodyfikować i pojaśnić
doktrynę o Trójcy próbując uczynić ją zrozumiałą, atrakcyjną
i wzmocnić jej obronność. Dostarczyli więc w swym mniemaniu
dodatkowych silnych argumentów i dowodów podtrzymujących
ich stanowisko. Niektóre z nich zostały już zbadane
w naszych publikacjach.
W ostatnich latach do przyjęcia błędu o Trójcy zostali
przekonani liczni Żydzi - wierzący w Jehowę jako w jednego
Boga - którzy przyjęli Jezusa jako swego Mesjasza (tak
zwani "Żydzi Jezusowi"), niektórzy byli "Świadkowie
Jehowy" i inni. Dlatego wierzymy, że powinniśmy,
aby oddać cześć Bogu i Chrystusowi oraz pomóc innym,
potwierdzić i obronić nauki Pisma Świętego prezentowane
w książce Pojednanie (...) i w innych naszych
publikacjach, w których Trójca była zbadana i odrzucona,
jak również zbadać i odeprzeć oraz odrzucić modyfikacje,
krytyki i dodatkowe argumenty wypracowane i użyte przez
trynitarzy do podtrzymania ich błędu. W badaniu tym
i zbijaniu czerpać będziemy materiał dowodowy z różnych
części wymienionych naszych publikacji i z innych źródeł,
które bardzo oceniamy.
Słowo Trójca
nie występuje w Biblii
W Piśmie Świętym nie występuje słowo Trójca.
Wyrażenie to składa się z dwóch łacińskich słów - tres,
znaczącego trzy i unitas, znaczącego jedność
i zawiera myśl: trzy w jedności lub trzy w jednym. (Trójca
po łacinie trynitas, po angielsku trynity,
po francusku la trinite - przypis tłumacza).
Aktualnie słowo Trójca wyraża myśl, że trzej
bogowie są jednym Bogiem (co wbrew logice znaczyłoby,
że 3 x 1 = 1 a nie 3), chociaż nauczyciele Trójcy w
taki sposób jej nie określają. Raczej przedstawiają
ją jako trzy osoby będące jednym Bogiem, jako trzy osoby:
Ojciec, Syn i Duch Święty w jednym Bogu, wszystkie
z tej samej substancji - równe sobie, współistniejące
i współwieczne.
Trynitarze przyjmują ogólnie, że nie mogą zrozumieć
Trójcy, ani jej jasno wytłumaczyć. Jednakże większość
z nich dowodzi, iż powinni w nią wierzyć wszyscy wyznający
pokutę, wiarę w Jezusa jako Zbawiciela i poświęcenie
się Bogu, inaczej nie są prawdziwymi chrześcijanami.
Niektórzy nawet twierdzą, że jeżeli wierzący chrześcijanin
zaprzecza Trójcy, to znaczy, iż tkwi jeszcze w swych
grzechach i będzie wiecznie stracony, co dla większości
znaczy wieczne świadome cierpienia w ognistym piekle
(znaczenie piekła wyjaśniają artykuły Teraźniejszej
Prawdy nr 339/6 i 359/16). Trynitarze zaliczają
grupy wierzących chrześcijan zaprzeczających Trójcy
do klasy "zwolenników" a nie chrześcijan.
Tajemnice biblijne
są zrozumiałe
Niektórzy twierdzą, że Trójca nie jest jasno zrozumiała
ani wytłumaczalna, ponieważ stanowi tajemnicę a biblijne
tajemnice powinny być przyjmowane bez powątpiewania.
Na to odpowiadamy, że greckie słowo, którego odpowiednikiem
jest tajemnica, użyte w Biblii i w świeckiej
grece nigdy nie oznacza czegoś sprzecznego z sobą, nierozsądnego,
niewytłumaczalnego. Przeciwnie, występuje ono w Biblii
w znaczeniu tajemnicy niezrozumiałej dla nie wtajemniczonych,
lecz zrozumiałej dla wtajemniczonych, co można sprawdzić
przez zbadanie wszystkich wersetów Nowego Testamentu
zawierających greckie słowo mysterion.
Część z nich skomentujemy: ewangeliści Mat. 13:11;
Mar. 4:11; Łuk. 8:10 używają słowa tajemnica w znaczeniu
przez nas zdefiniowanym, co jest widoczne na zasadzie
kontrastu, jaki Jezus uwydatnił między uczniami, którym
dane było zrozumieć tajemnice a ogółem ludzi, tłumem,
który również słuchał, lecz nie był obdarzony ich zrozumieniem.
Z pewnością zrozumiała jest tajemnica, o której mówi
Apostoł Paweł w liście do Rzymian 11:25, że Izrael będzie
w częściowym zaślepieniu, dopóki nie będzie skompletowana
pewna liczba wybranych a potem będzie uwolniony od tego
zaślepienia.
Tajemnica wyjaśniona przez Apostoła Pawła w 1 Kor.
15:51, iż ostatnia część Kościoła, składająca się z
członków żyjących w czasie drugiego adwentu naszego
Pana, nie zaśnie w śmierci, z pewnością nie jest niezrozumiała,
ponieważ ją rozumiemy. Zrozumiała jest też tajemnica,
którą wyjaśnia nam Apostoł Paweł, iż Adam i Ewa są typem
Jezusa i Kościoła (Efez. 5:32). Fakt że Bóg wyjaśnił
"tajemnicę zakrytą" świętym (Kol. 1:26, 27)
dowodzi, iż nie jest ona nie zrozumiała, bowiem rozumiemy,
iż Chrystus, Głowa i Ciało, nie jest jedną osobą, lecz
grupą osób (1 Kor. 12:12).
Apostoł Paweł powiada wręcz, że zrozumiał tajemnicę
Boga (Kol. 2:2); stąd nie jest ona nie zrozumiała. Oczywiście
rozumiemy tajemnicę Boga, że Chrystus i Kościół jako
"jeden nowy człowiek "składają się z wielu
członków (Efez. 2:15; 1 Kor. 12:12-14, 20, 27). Rozumiemy
również tajemnicę pobożności jako będącą Chrystusem
(1 Tym. 3:16 - wyjaśnienie dalej). Ponadto rozumiemy
tajemnicę siedmiu gwiazd (Obj. 1:20) przedstawiających
siedmiu złożonych posłanników, których Bóg posłał, po
jednym dla każdego okresu Kościoła, podobnie jak rozumiemy
tajemnicę siedmiu świeczników jako przedstawiających
siedem okresów Kościoła.
Zatem błędne jest użycie słowa tajemnica jako
dowodu biblijnego, że doktryna o Trójcy powinna być
przyjęta bez kwestionowania jako biblijna doktryna.
Trójca nauką
pogańską
Trójca jako pojęcie Boga występuje w naukach wszystkich
starożytnych i praktycznie wszystkich współczesnych
religii. Jest to prawdą w odniesieniu do religii chińskiej,
według której cesarz składał corocznie ofiarę duchowi
Trójcy. Konfucjusz powiedział: "Tao (Bóg) z natury
jest jeden; pierwszy spłodził drugiego; obaj razem porodzili
trzeciego; ci trzej uczynili wszystkie rzeczy".
Japończycy mieli trzygłowe bóstwo zwane Sao Pao Fuh.
Trójca w Indiach (Trimurte), Brahma, Wisznu i Sziwa,
jest czczona jako trzy osoby, chociaż pierwotnie Brahma
był jeden jako boski pierwiastek. Jedno ze świętych
pism oświadcza: "Ta wielka jedność ma być wyraźnie
rozpoznawana jako trzej bogowie w jednej osobie".
Jeden z jej hymnów podaje: "Są trzy bóstwa; jednakże
jest tylko jedno Bóstwo, ta wielka dusza".
Wyrocznia chaldejska oświadcza: "Jedność zrodziła
Dwoistość, , która przebywa z nią i wydaje światło intelektualne;
z nich pochodzi trójca". Imiona trójcy chaldejskiej
to: Anu, Enlil i Ea. Trójca babilońska przedstawiona
jest w trzech obrazach w świątyni Bela; fenicką trójcę
tworzyli Ulomus, Ulosuros i Elium; trójcę Egipcjan tworzyli
Amon, Ptah i Ozyrys. Do greckiej trójcy należeli Zeus,
Posejdon i Pluton. Trójca Rzymian to: Jupiter, Netpun
i Pluton.
Monety dalajlamy (Tybet) mają odciśnięty wizerunek
potrójnego bóstwa. Na tatarskiej monecie widnieje obraz
człowieka z trzema głowami, który reprezentuje ich trójcę,
zgodnie z treścią napisu umieszczonego na odwrotnej
stronie. W skład trójcy irlandzkich pogan wchodziły
bóstwa: Kriosan, Biosena i Sira; pogańskich Skandynawian:
Thor, Wodan i Frikko; pogańskich Germanów: Odyn, Thor
i Frija. Dawni Indianie w Ameryce Północnej i Południowej
nazywali swoich trzech w jednym bogu Tangalonga (jeden
w trzech i trzech w jednym) i Trinimaaka (trójca). Przeto
widzimy, że trójca jest najwyższym bogiem praktycznie
wszystkich narodów pogańskich.
Stopniowy rozwój
trynitaryzmu
Lud Boży starotestamentowy, w odróżnieniu od pogan,
nie wierzył w Trójcę. Stary Testament, wbrew twierdzeniom
trynitarzy, nie naucza doktryny o Trójcy. Nie jest ona
nauczana nawet w Nowym Testamencie, jak to zobaczymy
w toku dalszego rozwijania tematu. Wielu nawróconych,
szczególnie po śmierci Apostołów pochodziło z pogan.
Ludzie wykształceni spośród nich przeważnie nie porzucili
swych trynitarskich wierzeń, lecz odnosili je do Jehowy,
Jezusa i Ducha Świętego.
Jednak wszyscy wierzący chrześcijanie początkowo zaprzeczali,
aby ojciec i Syn byli równi sobie. Wodzowie i pisarze
wczesnego Kościoła jak, na przykład, Ireneusz, Klement
z Aleksandrii, Tertulian, Orygenes, Nowacjan, Arnobiusz,
Euzebiusz itd., nader dobitnie potwierdzali, że Ojciec
Niebiański jest Najwyższym Bogiem i że Jezus jest całkowicie
podporządkowany autorytetowi i woli Boga.
Około roku 230 n. e. poczyniono pierwsze kroki w kierunku
trynitarskiego błędu w Kościele w związku z tematem
stosunku Chrystusa do Ojca. Około 262 roku n. e. wybuchały
wielkie kontrowersje w Kościele na ten temat i wzmagały
się stopniowo. W roku 318 n. e. rozpoczęła się ariańska
kontrowersja, w której Ariusz podtrzymywał Prawdę, że
Ojciec i Syn są odrębnymi osobami i istotami, przy czym
Ojciec jest większy a Syn mniej wielki. Ariuszowi przeciwstawił
się Anastazy utrzymując, że Ojciec i Syn są dwiema osobami
w jednej istocie, równi sobie i współcześni.
Konstantyn wprowadza
Trójcę
Konstantyn, cesarz rzymski, miał widzenie i w konsekwencji
za religię swego cesarstwa w 313 roku naszej ery uznał
chrześcijaństwo. Jego wpływ w sprawach kościelnych stał
się dominujący. Odczuwając obawę, że kontrowersja między
Ariuszem i Atanazym oraz podział jaki wywołała zagrażają
jedności cesarstwa, zwołał na swój koszt na sobór w
Nicei w przybliżeniu tysiąc biskupów. Przybyło jedynie
trzystu osiemdziesięciu czterech. Większość powstrzymała
się z obawy dostania się pod kontrolę biskupa Rzymu,
który podtrzymywał trynitarskie poglądy. Biskup ten
jednak, pomimo upływu miesięcy spędzonych na argumentowaniu,
nie zdołał doprowadzić większości z trzystu osiemdziesięciu
czterech biskupów do uznania Trójcy.
Ostatecznie Konstantyn rozstrzygnął sprawę w 325 roku
n. e. i Nicejskie Wyznanie Wiary (trynitarskie) ogłoszono
jako obowiązujące zasady wiary chrześcijańskiej a wszystko,
co byłoby jej przeciwne, jako herezję. Ariusz i inni
antytrynitarscy biskupi zostali ekskomunikowani a pozostali
antytrynitarze skazani na banicję z terytorium cesarstwa.
W ten sposób Konstantyn, chociaż nawet nie był członkiem
kościoła ani ochrzczonym, rozstrzygnął kwestię sporną
i dlatego był i jest uważany przez wielu za twórcę Trójcy.
Trynitaryzm jednak został ostatecznie sformułowany
na pierwszym soborze w Konstantynopolu w 381 roku n.
e., gdy uchwalono dekret o osobowości i boskości Ducha
Świętego, pomimo że historyk Harnack (Mc Clintock
and Strong´s Cyclopedia, tom I, str. 392) dowodzi,
iż większość chrześcijan w trzecim stuleciu wierzyła,
że święty Duch jest tylko mocą Bożą. Na soborze w Efezie
w 431 roku n. e. i w Chalcedonie w 450 roku n. e. przyjęto,
że Jezus istnieje w połączeniu dwóch natur, ludzkiej
i Boskiej. Ubocznym produktem ostatniego soboru było
dodanie Maryi jako uzupełnienie Trójcy. Oświadczenie
głosi, że powinna być przyjęta i czczona jako Theotokos,
"Matka Boga".
Widocznym więc jest, że trynitaryzm pierwotnie nie
był przyjęty mocą argumentacji przemawiającej na jego
korzyść, lecz na podstawie władzy cesarza Konstantyna
i jego następców, którzy przemocą narzucili dogmat Trójcy
światu chrześcijańskiemu skazując na banicję i degradując
jego oponentów, mających zdecydowanie lepsze argumenty
w debatach nad tą kwestią. Większość ludu chrześcijańskiego
początkowo opowiadała się po stronie oponentów i traktowała
naukę o Trójcy jako obcą wierzeniu, które przeważało
od czasów Chrystusa i Apostołów. Jednak musieli się
ugiąć przed mocą cesarzy, którzy zmusili poddanych do
przyjęcia tego błędu.
Kontrowersje trwały wiele stuleci zanim oponenci tej
doktryny zostali zmuszeni do poddania się. Trynitarze
zawdzięczali swoje zwycięstwo armiom, generałom i cesarzom,
co ponownie wykazuje, że ta doktryna nie była rozpowszechniona
mieczem Ducha (Efez. 6:17), lecz mieczem Cesarstwa Rzymskiego.
Dogmat Trójcy bez dalszego rozważania powinien być
rozpoznany jako nieprawdziwa doktryna i bezwzględnie
odrzucony przez wszystkich myślących ludzi, nawet jeśli
jedyną podstawą byłoby to, co dotychczas przedstawialiśmy,
a mianowicie: Słowo Trójca nie znajduje się nigdzie
w Biblii (jak to wykazuje konkordancja biblijna). Nie
pojawia się ono nawet w chrześcijańskiej literaturze
do początku trzeciego stulecia naszej ery. Trynitarze
zmuszeni są przyznać, że dogmat Trójcy nie został zupełnie
dopracowany przed czwartym stuleciem. Żydzi, Boski lud
przymierza starotestamentowego i kustosz Starego Testamentu
(Rzym. 3:1, 2), nigdy nie trzymali się nauki o jakiejś
Trójcy, nie występuje również najmniejsza aluzja do
niej w Talmudzie, lub w woluminach zawierających rabinackie
pisma na temat Starego Testamentu.
Trynitarze jednak wbrew tym wszystkim rozważaniom upierają
się, że Stary i Nowy Testament nauczają o Trójcy. Pewne
wersety rozważane powierzchownie, z powodu błędnego
ich tłumaczenia przez zwolenników dogmatu Trójcy, zdają
się w niektórych przypadkach przychylać do tej nauki.
Jednak, wersety te właściwie zrozumiane tak nie nauczają.
Obecnie poddamy badaniu nauki Pisma Świętego na ten
temat, włączając szczególnie te, które, jak twierdzą
trynitarze, nauczają ich doktryny, ponieważ wszystkie
ważne przedmioty w zakresie doktryny i praktyki winny
być określone na podstawie Pisma Świętego (Izaj. 8:20;
Dz. Ap. 17:11; 1 Kor. 2:5; 1 Tes. 5:21; 1 Jana 4:1),
w zgodności z uświęconym rozumem i faktami (Izaj. 1:18).
Rozpoczynamy od rozważenia biblijnych ustępów, które
pokazują, że jest tylko jeden najwyższy Bóg, Jehowa.
Jest tylko jeden
najwyższy Bóg
Biblia jasno uczy, że jest tylko jeden wieczny
Bóg i Ojciec, Jehowa - który jest "od wieku aż
na wieki" (Ps. 41:14; 90:2; 106:48; Rzym. 16:26,
27) - i tylko jeden "jednorodzony syn"
Ojca (Jan 1:18; 3:16).
Słowo "bóg" jest używane jako imię pospolite,
gdy odnosi się do wielu bogów w niebie i na ziemi i
jako imię własne, gdy odnosi się do "jednego Boga,
Ojca". Jehowa jest tym jednym Bogiem, o którym
jest mowa w 5 Moj. 6:4: "Słuchajże Izraelu: Pan,
Bóg nasz, Pan jeden jest"; czy bardziej dosłownie:
"Słuchaj o Izraelu: Jehowa nasz Bóg jest jeden
- Jehowa" lub "Jehowa jest naszym Bogiem;
Jehowa jest jeden". "Nie masz innego oprócz
niego" (Mar. 12:29, 32).
Słowo "bóg" znaczy "mocny",
lecz nie zawsze Wszechmocny, Jehowa. Jest ono
użyte jako tłumaczenie każdego z czterech hebrajskich
słów - el, elach, eloah i elohim
- z których wszystkie znaczą mocny lub wielki. To jest
ogólne imię, często i właściwie stosowane do naszego
Niebiańskiego Ojca, jak również do naszego Pana Jezusa
(proroczo), do aniołów i osób potężnych spomiędzy ludzi.
W 5 Moj. 10:17 elohim - potężny lub wielki -
jest użyte w odniesieniu do Jehowy, Wszechmocnego
Boga, jak również do innych bogów: "Albowiem Pan
(Jehowa), Bóg wasz, jest Bogiem bogów". Hebrajskie
słowo elohim jest w liczbie mnogiej, lecz użyte
w tym sensie, aby stosowało się do obu form, liczby
pojedynczej lub mnogiej - coś na podobieństwo naszego
słowa "my", które można zastosować do jednej
osoby jak królewskie "my" (na przykład: "My,
królowa Anglii") lub redaktorskie "my"
w przypadku redaktora gazety lub czasopisma.
Tak więc, forma liczby mnogiej słowa elohim
stosuje się do Jehowy jako forma majestatu. W 1 Moj.
32:30 i w Sędz. 13:21, 22 anioł, jednostka, jest nazwany
elohim jako posłaniec Jehowy, a w 2 Moj. 7:1
termin ten zastosowany jest do Mojżesza. Pisarze Starego
Testamentu używali stale elohim w liczbie mnogiej
z czasownikami i przymiotnikami w liczbie pojedynczej
celem wskazania znaczenia liczby pojedynczej. Podobnie
jak nasze słowo "nożyce", elohim jest
użyte dla oznaczenia form liczby pojedynczej i mnogiej.
Słowo bogowie - elohim w 2 Moj. 12:12 odnosi
się do książąt egipskich. W 2 Moj. 21:6; 22:8, 9, 28
słowo elohim użyte jest widocznie w odniesieniu
do sędziów Izraela wyznaczonych przez Mojżesza, ponieważ
byli potężnymi mężami, osobami zajmującymi stanowiska
o znacznym autorytecie. Aniołowie jako istoty duchowe
nazwane są bogami w 1 Moj. 3:5 w około dwustu innych
miejscach Starego Testamentu.
Rozróżnianie istot w Ps. 82:1, do których odnosi się
słowo bóg, jest bardzo znamienne: "Bóg
[elohim] stoi w zgromadzeniu Bożym [el,
czyli potężnych], a w pośród bogów [elohim]
sądzi". Tutaj pierwsze słowo "Bóg" wyraźnie
odnosi się do Jehowy, owego Wszechmocnego, natomiast
"potężni" i "bogowie" odnoszą się
do innych możnych - Kościoła wieku Ewangelii, synów
Boga, których Głową lub Zwierzchnikiem jest Jezus i
których wymienia werset szósty "Jam rzekł: Bogowieście
[elohim], a synami Najwyższego [el yon,
najwyższy Bóg] wy wszyscy jesteście".
Niebiański Ojciec jest owym potężnym Zwierzchnikiem
wszystkich innych możnych - Najwyższym Bogiem nad wszystkimi.
Inni potężni lub wielcy otrzymają swą wielkość jak również
egzystencję wyłącznie od Niego. W tym właśnie znaczeniu
Jezus powiedział, "Przecz mię zowiesz dobrym? nikt
nie jest dobry, tylko jeden, to jest Bóg" (Mat.
19:17). W ten sposób Jezus podkreślił, że jedynie Jehowa
jest wielkim źródłem wszystkiego, co dobre i że cokolwiek
miał w sobie dobrego (a wszystko to było dobre)
pochodziło od Jego Ojca, Jego Stworzyciela. Przez to
oddał chwałę Bogu, swemu Ojcu za dobro, które było w
Nim, co powinniśmy jako przykład zastosować do samych
siebie (1 Kor. 15:10; Efez. 3:7; Jan 3:27; 1 Kor. 4:7;
Jak. 1:17). Jehowa jest jedynym źródłem wszystkiego,
co jest dobre: "Słuchajże Izraelu: Pan [Jehowa],
Bóg nasz, Pan [Jehowa] jeden jest".
Liczne inne fragmenty Pisma Świętego uczą, (a) że Ojciec
jest jedynym Bogiem w przeciwstawieniu do wszystkich
innych i że w przeciwieństwie do wszystkich innych jest
On Najwyższą Istotą (Jan 17:3; 1 Kor. 8:4-6; 1 Tym.
2:5, porównaj z Gal. 3:20; Jud. 25, ASV). Cytaty te
odróżniają Ojca od Syna nazywają tylko Ojca Jednym Bogiem,
dlatego więc wyrażają myśl, że jedynie On jest Najwyższą
Istotą. W następnych wersetach Jezus i Apostołowie świadczą
o wyłącznej supremacji Ojca (Jan 14:28; 10:29; 1 Kor.
15:28; 11:3; 3:23; 1 Piotr 1:3; Izaj. 42:8, ASV). Wszystkie
te cytaty uczą o zwierzchnictwie Ojca nad Synem, który
jako następny po Bogu jest najwyższą Istotą we Wszechświecie.
Wyłącznie Bóg, Jego Ojciec, zatrzymuje stanowisko najwyższego
zwierzchnika. (b) Wszystkie wersety dotyczące jedności
Boga traktują o Nim jako o jednej tylko osobie lub istocie,
żaden nie mówi o Nim jako będącym trzema osobami
w jednej istocie. Zatem dowodzą one, że Ojciec sam
jest Najwyższą Istotą (5 Moj. 6:4, porównaj Mar. 12:29;
1 Król. 8:60, ASV; 1 Kor. 8:4; Jak. 2:19). Prosimy w
rozważeniu punktu (b) uwzględnić wersety podane w punkcie
(a). Cytaty te najjaśniej uczą, że jest tylko jeden
Bóg; ani te, ani żadne inne części Pisma Świętego nie
nauczają, iż są trzy osoby będące jednym Bogiem i stanowiące
jednego Boga.
Jedynie Jehowa
jest wszechmogącym Bogiem
Imię Jehowa nie jest ogólnikowym określeniem,
jako słowo bóg, lecz jest imieniem własnym, osobistym
imieniem wyróżniającym Wszechmocnego Ojca i - wbrew
przeciwnym twierdzeniom - nigdzie nie jest w Piśmie
Świętym zastosowane do jakiejkolwiek innej istoty.
Imię Jehowa, Yahveh lub Yahweh (w zależności od tego,
ile i jakie samogłoski dodane są do tetragrammatonu
JHWH), podobnie jak inne imiona własne, nie powinno
być tłumaczone. W Biblii KJV, RSV i w innych tłumaczeniach
Starego Testamentu (między innymi polskich, oprócz Biblii
Tysiąclecia - przypis tłumacza) odróżnienie tego imienia
jest zagubione przez powszechnie tłumaczone słowo Pan.
Przekład ASV (a także w Biblii Tysiąclecia, gdzie oddano
jako Jahwe - przypis tłumacza) dobrze oddaje to imię
słowem "Jehowa". Imię JHWH (Jehowa) występuje
w Starym Testamencie sześć tysięcy osiemset dwadzieścia
trzy razy.
Niektórzy błędnie przypuszczają, że imię Jehowa stosuje
się czasami do Jezusa. Dlatego cytujemy kilka z wielu
wersetów Pisma Świętego dowodzących, że to imię należy
wyłącznie do Jehowy, wielkiej Pierwszej Przyczyny wszystkich
rzeczy: "A tak niech poznają, żeś ty, którego imię
jest Pan [Jehowa], tyś sam Najwyższy nad wszystką ziemią"
(Ps. 83:19).
"Ja Pan [Jehowa], toć jest imię moje, a chwały
mojej nie dam innemu" (Izaj. 42:8). Nie tylko imię
Jehowa jest zastosowane do Najwyższej Istoty jako Jej
wyłączne imię, lecz jako Jehowa jest pokazany, iż nie
jest Synem, który jest w tym fragmencie przedstawiony
jako wezwany przez Jehowę, ujęty przez Niego za rękę
i strzeżony oraz dany przez Niego. Jehowa jest hebrajskim
imieniem użytym w tym cytacie w miejscu, gdzie występuje
tytuł "Pan" (Izaj. 42:6-8).
Proroctwo Jeremiasza 23:6 poprawnie przetłumaczone
wyraźnie rozróżnia między Bogiem Jehową i Chrystusem.
Trynitarze rażąco błędnie przetłumaczyli i błędnie zastosowali
duże litery (w wersji angielskiej Biblia podaje: PAN
SPRAWIEDLIWOŚĆ NASZA - przypis tłumacza) w tym wersecie,
aby mu nadać znaczenie trynitarskie. Poprawne tłumaczenie
wskazuje, że Chrystus nie jest Jehową: "Toć jest
imię jego, którym Pan [Jehowa] go [Chrystusa] zwać będzie:
sprawiedliwość nasza". Prosimy porównać ten fragment
z 1 Kor. 1:30. W taki sposób Chrystus jest przez Jehowę
mianowany Zbawicielem świata a nie samym Jehową. Zobacz
dosłowny przekład dra Younga, który, chociaż trynitarz
tłumaczy ten werset tak jak my.
Trynitarze tłumacząc błędnie Jer. 33:16 nie powtórzyli
błędu z zastosowaniem dużych liter, ponieważ niewątpliwie
bali się, że to sugerowałoby, iż Kościół również jest
Jehową, na co rzeczywiście wskazuje ich przekład, gdy
zastosuje się tu analogiczny sposób tłumaczenia jak
w wypadku Jer. 23:5, 6. Poprawne tłumaczenie tego wersetu
jest następujące: "Toć jest imię, którym Pan [Jehowa]
ją [Jerozolimę - Kościół] nazwie: sprawiedliwość nasza".
Trynitarze pogwałcili zasady gramatyczne prawie we
wszystkich przekładach oddających te dwa bardzo podobne
fragmenty. Błąd tak dalece zaślepił tłumaczy, że popchnął
ich do naruszenia elementarnych zasad hebrajskiej składni!
Poprawny przekład Jer. 23:6 dowodzi, że Jezus nie jest
Jehową, natomiast błędne tłumaczenie obu cytatów czyni
Jezusa i Kościół Jehową, co według zasad trynitarzy
zebrałoby wszystkich razem w jedno! Właściwy przekład
Jer. 23:6 rozróżnia Jehowę i Chrystusa; a Jer. 33:16
rozróżnia Jehowę i Kościół! Zatem ten ustęp potwierdza
nasz punkt widzenia.
Ps. 110:1 również dowodzi, że Jezus nie jest Jehową:
Rzekł Pan [Jehowa, w języku hebrajskim] Panu [adon,
nie Jehowa, w języku hebrajskim] memu [Dawida]: Siądź
po prawicy mojej, dokąd nie położę nieprzyjaciół twoich
podnóżkiem nóg twoich". Tutaj Jehowa i Jezus są
wyraźnie odróżnieni jeden od drugiego; Jehowa obiecuje
wywyższyć Jezusa (Pana Dawidowego - Mat. 22:41-46; Żyd.
1:13) podczas tysiącletniego królowania (Obj. 20:4,
6; Dan. 7:13, 14), do funkcji swej prawej ręki, gdy
wszyscy nieprzyjaciele będą położeni pod nogi Jego (1
Kor. 15:25).
Izaj. 6:1, 3, 5, 8, 11, 12 też traktuje o Jehowie i
o naszym Panu Jezusie jako o istotach osobnych i różnych.
W wersetach 1, 8, 11 nasz Pan jest określony hebrajskim
słowem adonai w przekładzie KJV i innych przetłumaczonym
jako Pan, którego pierwsza litera jest duża,
natomiast w wersetach 3, 5, 12 tetragrammaton JHWH (Jehowa),
jest słowem hebrajskim przetłumaczonym na słowo "Pan",
pisanym w całości dużymi literami w KJV, RSV itd. Jehowa
i Jezus są przedstawieni w ósmym wersecie przez słowo
"nam" w zdaniu "kto nam pójdzie?"
Jezus tutaj zapytuje: Kogoż poślę? a kto nam pójdzie?"
Ten fakt, że obaj, JHWH i Adonai są wymienieni
w Izaj. 6, pierwszy oznaczający Jehowę a ostatni Jezusa,
dowodzi, iż Jezus nie jest Jehową. Jezus jest namiestnikiem
Jehowy, Jego Przedstawicielem, nie samym Jehową. Mal.
3:1; Joz. 5:14 i liczne inne wersety Pisma Świętego
potwierdzają ten sam fakt.
Zwróćmy ponadto uwagę na fakt, że Jezus jest Sługą
Jehowy, nie samym Jehową (Izaj. 42:1, 6, 19; 52:13;
53:11); że jest Ramieniem Jehowy, Przedstawicielem,
nie samym Jehową (Izaj. 53:1); że jest Synem Jehowy,
nie samym Jehową (Ps. 89:28; 2:7, 12, porównajmy z Dz.
Ap. 13:33; Żyd. 1:5; 5:5), że jest Aniołem Jehowy, "ten
anioł [posłaniec] Pański", nie samym Jehową (1
Moj. 22:11, 15; 2 Moj. 3:2; 4 Moj. 22:22-27, 31, 32,
34, 35; Ps. 34:8; Mal. 3:1), że jest Towarzyszem Jehowy,
nie samym Jehową (Zach. 13:7; Przyp. 8:30).
Jezus nie jest Wszechmocnym Bogiem, chociaż
jest bardzo potężny, jest On - następnym po Jehowie
- najpotężniejszym z bogów [elohim]. Trynitarze odwołują
się do Ps. 45:7, 8, porównanych z Żyd. 1:8, 9 jako dowodu,
iż Bóg Ojciec nazywa Jezusa Wszechmogącym Bogiem. W
cytowanych wersetach czytamy; "Stolica Twoja, o
Boże! na wieki wieków; laska sprawiedliwości jest laską
królestwa twego. Umiłowałeś sprawiedliwość, a nienawidziłeś
nieprawości; przetoż pomazał cię, o Boże! Bóg twój olejkiem
wesela nad uczestników twoich". Jehowa zwraca się
tutaj do Chrystusa jako boga, bardzo mocnego, jednak,
jak pokazuje werset ósmy, Chrystus ma Jehowę za swego
Boga, Potężnego, Wszechmocnego. To pokazuje, że Syn
jest niższy od Ojca i nie jest Mu równy ani nie jest
tą samą istotą.
W Ps. 45:7, 8 hebrajskie słowo elohim jest przetłumaczone
jako "Bóg" we wszystkich trzech wypadkach.
Oczywiście może się ono odnosić do Jehowy, jak w ostatniej
części ósmego wersetu (zobacz także, na przykład, 5
Moj. 10:17), jednak może również być użyte w odniesieniu
do innych potężnych istot, aniołów i ludzi, jak to już
nadmieniliśmy (1 Moj. 32:30; Sędz. 13:21, 22; 2 Moj.
7:1; 12:12; 21:6; 22:8, 9, 28; Ps. 82:1). Strong wyjaśnia,
że elohim oznacza, "bogów w zwykłym znaczeniu,
natomiast w szczególnym sensie określa Najwyższego Boga,
a zastosowane okolicznościowo oznacza urzędników ze
względu na należny im szacunek".
Jezus nie jest
Jehową, owym Wszechmocnym
Większość trynitarzy wierzy, że Jehowa ze Starego Testamentu
jest Jezusem Chrystusem z Nowego Testamentu. Jednak
następujące wersety Pisma Świętego powinny przekonać
każdego uczciwego studenta Biblii, że Jehowa jest Bogiem
Ojcem z Nowego Testamentu a Jezus jest Synem
Jehowy.
Prócz wierzenia, że Jezus jest Jehową, występuje pogląd,
iż Ojciec też jest Jehową i razem z Duchem Świętym ci
trzej są zupełnym Jehową. Jednak ten związek,
zamiast uformować trzech bogów, daje w rezultacie dziwną
kombinację jednego Boga. Jehowa jest jedną osobą
a nie trzema.
"Słuchajże Izraelu: Jehowa, Bóg nasz, Jehowa jeden
jest" (5 Moj. 6:4). Zgodnie z tym wersetem Jehowa
jest jedną, nie trzema istotami. Inne przekłady tego
wersetu nawet jaśniej oddają myśl iż Jehowa jest jedną
osobą: "Jehowa nasz Bóg, Jehowa jest jeden";
"Jehowa jest naszym Bogiem, Jehowa sam". Zauważ
też: Ty, Jehowa! sam, ty sam" (Neh. 9:6) i "A
tak niech poznają, żeś ty, którego imię jest Jehowa,
tyś sam Najwyższy nad wszystką ziemią" (Ps. 83:19).
Przekład marginalny ASV podaje: "A tak niech poznają,
że jedynie ty, którego imię jest Jehowa, jesteś Najwyższym
nad wszystką ziemią".
Pismo Święte dowodzi, iż Ojciec jest Jehową. W Dz.
Ap. 3:22, 23 Piotr cytuje 5 Moj. 18:15, 19 i dowodzi,
że Chrystus jest "prorokiem jak Mojżesz".
Zacytujemy z 5 Moj. 18:15-19 i umieścimy imię Chrystusa
w nawiasach po każdym fragmencie cytatu odnoszącym się
do "proroka jak Mojżesz", aby wykazać różnicę
między Nim a Jehową: " Proroka [Chrystusa] z pośrodku
ciebie, z braci twojej, jakom ja jest, wzbudzi tobie
Jehowa, Bóg twój; onego [Chrystusa] słuchać będziecie
(.). Przetoż rzekł Jehowa do mnie (.) Proroka [Chrystusa]
im wzbudzę z pośrodku braci ich, jakoś ty jest i włożę
[Jehowa] słowa moje w usta jego [Chrystusa] i opowiadać
im będzie [Chrystus] wszystko, cokolwiek mu [Chrystusowi]
rozkażę [Jehowa]. I (...) ktokolwiek nie będzie posłuszny
słowom moim [Jehowy], które on [Chrystus] mówić będzie
w imię moje [Jehowy], Ja tego szukać będę na nim".
Z powyższego jasno wynika, że sam Jehowa nie będzie
tym Prorokiem, który ma być wzbudzony; raczej, to właśnie
Jehowa wzbudzi kogoś innego, kto, podobny do Mojżesza,
będzie rzecznikiem Jehowy. Słowa, które ten Prorok będzie
mówił, będą słowami włożonymi w Jego usta przez Jehowę;
Będzie mówił, co rozkaże Jehowa.
W dodatku do świadectwa Piotra, iż Jezus raczej jest
"Prorokiem Jehowy" a nie Jehową mamy świadectwo
samego Jezusa: "Jam przyszedł w imieniu Ojca mego"
(Jan 5:43); "Bom ja z siebie samego nie mówił,
ale ten który mię posłał, Ojciec, on mi rozkazanie dał,
cobym mówić i cobym powiadać miał. I wiem, że rozkazanie
jego jest żywot wieczny; przetoż to, co ja wam mówię,
jako mi powiedział Ojciec, tak mówię" (Jan 12:49,
50). Zwróćmy uwagę na podobieństwo tych słów do podanych
w 5 Moj. 18:18, 19.
Jezus jest pomazanym
synem Jehowy
Ps. 2:2 nadmienia o pomazańcu Jehowy. Apostoł Piotr
stosuje ten werset do Jezusa w Dz. Ap. 4:25-27. Zwróćmy
uwagę na odróżnienie między Jehową i Jego Pomazańcem;
Słowo "pomazany" po grecku znaczy "Chrystus".
Bezpośrednie tłumaczenie że Jezus jest Synem Jehowy
znajdujemy w Ps. 2:7: "Opowiem ten dekret: Pan
[Jehowa] rzekł do mnie: Syn mój jesteś ty, Jam ciebie
dziś spłodził". Apostoł Paweł stosuje ten werset
do Jezusa w Dz. Ap. 13:33; Żyd. 1:5 i 5:5. Widocznym
jest, iż Paweł wierzył, że Jezus i Jehowa są dwiema
różnymi osobami.
W Ps. 16:10 Dawid rzekł, "Bo nie zostawisz [Jehowo]
duszy mojej w grobie [szeol], ani dopuścisz [Jehowo]
świętemu twemu oglądać skażenia". W dzień zesłania
Ducha Świętego Piotr zastosował ten werset do Jezusa
w Dz. Ap. 2:25-31. Ten, którego dusza została wzbudzona
z szeolu - hadesu, który nie oglądał skażenia, nie był
Bogiem Jehową, ale Jezusem, świętym Jehowy - patrz w
31.
W Ps. 22:8, 9 znajdujemy te słowa: "Wszyscy, którzy
mię widzą, szydzą ze mnie; wykrzywiają gębę, chwieją
głową, mówiąc: Spuścił się na Pana [Jehowę], niechże
go wyrwie; niech go wybawi, ponieważ się w nim kocha".
Porównajmy to z Mat. 27:43. W wersecie 35 Mateusz stosuje
Ps. 22:19 do Jezusa. Oczywistym jest, że ukrzyżowanym
był ten, który "ufał w Jehowie" a nie sam
Jehowa.
W Ps. 110:4 znajduje się dalszy dowód, że Jehowa i
Jezus nie są tą samą osobą: "Przysiągł Pan [Jehowa]
a nie będzie tego żałował, mówiąc: Tyś jest kapłanem
na wieku według porządku Melchizedekowego". Kim
jest ów "Tyś" z tego wersetu? Czy Jehowa jest
własnym kapłanem? W liście do Żydów czytamy, że Jezus
jest kapłanem Jehowy (Żyd. 5:5-10; 6:20; 7:21).
Liczne wersety Nowego Testamentu utożsamiają Jezusa
z sprawiedliwym Sługą Jehowy wymienionym w Izaj. 53
(zobacz Mat. 8:17; Mar. 15:28; ASV margines; porównaj
Izaj. 53:8, 9 z Dz. Ap. 8:30-35). Ponadto Jezus sam
powiedział, że Izaj. 53:11, 12, , (...) się (...) musi
(...) wypełnić na mnie (Łuk. 22:37). A skoro nasz Pan
sam powiedział, iż jest sługą Jehowy zacytujemy z Izaj.
53 i umieścimy imię Jezusa w nawiasach po każdym fragmencie
stosującym się do Niego, aby wyraźnie odróżnić Jezusa
od Jehowy:
"Wszyscyśmy jako owce zbłądzili, każdy na drogę
swą obróciliśmy się, a Pan [Jehowa] włożył nań [na Jezusa]
nieprawość wszystkich nas (...) Takci się Panu [Jehowie]
upodobało zetrzeć go [Jezusa], i niemocą utrapić, aby
położywszy [Jehowa] ofiarą za grzech duszę swą [Jego,
Jezusa], ujrzał [Jezus] nasienie swoje, przedłużył [Jezus]
dni swoich; a to się podoba Panu [Jehowie] przez rękę
jego [Jezusa] aby się szczęśliwie wykonało (...) On
sam [Jezus] grzech wielu odniósł, i za przestępców się
modlił" (Izaj. 53:6, 10, 12).
Forma językowa byłaby bez znaczenia, gdyby Jehowa i
Sługa Jehowy byli tą samą osobą. Czy Jehowa starł siebie?
Jeśli Jezus jest Jehową, to kto jest Sługą Jehowy, który
"grzech wielu odniósł"? Jeśli Jezus jest Jehową,
to kto za przestępców się modlił"? Kto położył
"ofiarą za grzech duszę swą [Jego]" - Ojciec
czy Jego Syn, Jezus Chrystus?
Zgodnie z Ewangelią Mateusza 2:5, 6 Jezus urodził się
w Betlejem wypełniając proroctwo Micheasza 5:2. Werset
4 mówi o tej samej osobie: "I stanie [mający urodzić
się w Betlejem - Jezus] a paść (ich) będzie w sile Pańskiej
[Jehowy], i w sławie imienia Pana [Jehowy], Boga swego".
Zgodnie z tym Jehowa jest Bogiem tego, który ma się
narodzić w Betlejem, który ma być władcą Izraela. Kto
się urodził w Betlejem - ojciec czy Syn? Czy Jezus jest
Bogiem Jezusa; Jezus powiedział, że Ojciec jest Jego
Bogiem; Jezus nigdy nie mówił, że jest Bogiem Ojca
(porównaj Mat. 27:46; Jan 17:3; 20:17; Efez. 1:17; Obj.
3:12).
W Ewangelii Łukasza 4:21 Jezus oświadczył, że wersety
z Izaj. 61:1, 2 (Łuk. 4:18, 19) wypełniły się w Nim.
Po wpisaniu imienia Jezus w nawiasy umieszczone w odpowiednich
miejscach czytamy: "Duch Panującego Pana [Jehowy]
jest nade mną [Jezusem]; przeto mię [Jezus] pomazał
Pan [Jehowa], abym opowiadał Ewangelię cichym, posłał
[Jehowa] mię [Jezusa], abym związał rany tych, którzy
są skruszonego serca, abym zwiastował pojmanym wyzwolenie,
a więźniom otworzenie ciemnicy". Kto kogo pomazał?
Czy Jezus pomazał siebie? Czy Jezus pomazał Ojca? Piotr
oświadczył, że Ojciec pomazał Jezusa (Dz. Ap. 10:38)
czyniąc Go przez to Pomazańcem, czyli Chrystusem, Ojciec,
który jest Jehową, pomazał swego Syna Jezusa Chrystusa.
Dlatego Biblia uczy, że Jezus Chrystus nie jest Jehową
Bogiem, lecz jest Synem Jehowy Boga. Jezus nigdy nie
twierdził inaczej, nie czynili tego też Jego Apostołowie.
Według wersetów
Izajasza Jezus nie jest owym Wszechmocnym
Trynitarze dowodzą, powołując się na Izaj. 7:14 i Mat.
1:23, że Jezus jest Bogiem, ponieważ imię Emanuel nadane
Jezusowi znaczy "Bóg z nami" a to dowodzi,
iż Jezus jest Bogiem. Lecz tak nie jest! Nazwanie
Jezusa Emanuelem nie znaczy, że On jest Jehową, lecz
iż przez Niego Jehowa jest z rodzajem ludzkim, dostarczając
w swej cudownej miłości Jezusa, ceny okupu jako zbawienia
dla całej ludzkości (1 Tym. 2:4-6; Żyd. 2:9; 1 Jan 2:2).
Trynitarze są prędcy do wskazywania na Izaj. 9:6, gdzie
Jezus jest nazwany "Bóg mocny, Ojciec wieczności".
Lepsze tłumaczenia na język angielski (patrz na przykład
ASV, NASB, Rotherham i Young) nie używając przedimka
"the" (który wskazuje, że chodzi o Jehowę
- przypis tłumacza) przed "Bóg mocny" i "Ojciec
wieczności". Oczywiście wyrażenie to odnosi się
do Jezusa będącego potężnym bogiem (elohim) pod
zwierzchnictwem Jehowy, lecz nie tak potężnym jak Jehowa,
który sam jeden jest Wszechmocnym Bogiem.
Tytuł Jezusa "Ojciec Wieczności" został wyjaśniony
wystarczająco w książce "Pojednanie (...)"
na stronach 160 i 161. Przedstawiono tam, w jaki sposób
będzie On Odnowicielem czy Dawcą życia w wieku Tysiąclecia
dla tych ludzi, którzy w tym życiu nie mieli pełnej
i kompletnej sposobności zbawienia (zobacz nasz artykuł
Nadzieja dla niezbawionych zmarłych, Ter.
Pr. nr 192/193). Nasz Pan Jezus będzie im ojcem,
gdy zostaną wzbudzeni od umarłych i odpowiednio zareagują.
Wówczas będzie to czas przeznaczony na ich odrodzenie
(Mat. 19:28; Łuk. 22:30) - regenerację z śmierci w procesie
zmartwychwstania i restytucji (Dz. Ap. 3:19-21). Urząd
Jezusa jako "Ojca wieczności" jest chwalebnym
urzędem. Jezus jednak nigdy nie przywłaszczył sobie
tego tytułu ani tego, że jest Ojcem. Raczej wielokrotnie
podkreślał, że jest Synem, którego Ojciec posłał a nie
Ojcem (Jan 5:23, 24, 30, 36, 37; 6:38-40, 44 itd.).
Trynitarze posługują się Izaj. 40:3 próbując dowieść,
że Jezus jest Jehową. Czytamy: "Głos wołającego
na puszczy: Gotujcie drogę Pańską [Jehowy], prostą czyńcie
na pustyni ścieżkę Boga naszego". Proroctwo to
zacytowane w Nowym Testamencie (Mat. 3:3) stosuje się
do pracy Jana Chrzciciela przygotowującej Żydów na przyjęcie
Chrystusa. Jednak przypominamy czytelnikowi, że Jezus
przyszedł umyślnie, aby czynić wolę Ojca jak to wyraził
"Mójci jest pokarm, abym czynił wolę tego, który
mię posłał, a dokonał sprawy jego" (Jan 4:34).
Jezus był narzędziem Ojca w wypełnianiu Jego łaskawego
planu. Dlatego Jan Chrzciciel przygotowując Żydów na
przyjęcie Chrystusa, przygotowywał drogę do wypełnienia
pracy Ojca.
Izaj. 40:10 jest potraktowany przez trynitarzy jako
pewny dowód, że Syn jest Jehową: "Oto panujący
Pan [Jehowa] przyjdzie przeciwko mocnemu, a ramię jego
panować będzie nad nim". Widzimy tu, że tylko Ojciec
jest nazwany Jehową; Jezus jest pokazany jako Jego "Ramię".
Podobnie w Izaj. 53:1 Jezus jest nazwany "ramię
Pańskie [Jehowy]".
Trynitarze twierdzą, że Logos (Jezus w przedludzkim
stanie) przemawia w Izaj. 43:10, 11, 13, lecz nie ma
żadnej wskazówki potwierdzającej, by to On czynił. Poprawna
interpretacja biblijna - exegesis - nie prowadzi
do takich wniosków, ponieważ w tym wersecie nie ma takiej
myśli. Raczej musi być ona przypisywana temu tekstowi
- eisegesis, co stanowi ulubiony zwyczaj błądzicieli.
Jest rzeczą oczywistą, że Jehowa jest mówcą w tych cytatach,
jak to wynika z użycia tetragrammatonu (JHWH) w wersetach:
1, 3, 10, 11, 12, 15, 16, wskazanego przez słowo Pana
napisane dużymi literami w wersji KJV.
Zgodnie z tym werset 10, "Żem ja jest, a że przede
mną nie był stworzony Bóg, ani po mnie będzie",
stosuje się w pełni do Jehowy i Jego wieczności, ponieważ
On jest jedynym Bogiem, który istniał wiecznie w przeszłości
i który będzie istniał wiecznie przez całą przyszłość:
"Od wieku aż na wieki tyś jest Bogiem" (Ps.
90:2).
Werset 11 konstatuje: "Ja, Jam jest Pan (Jehowa),
a nie masz oprócz mnie zbawiciela". Trynitarze
błędnie wnioskują: "Jezus tutaj oświadcza, iż jest
Bogiem i Zbawicielem a ponieważ tylko Jezus jest Odkupicielem
i Zbawicielem, jest On więc Bogiem podobnie jak Jego
Ojciec". Jak to już wykazaliśmy, nie tylko Logos
jest tym, który czyni to oświadczenie. Poprawne nie
jest również sformułowanie że "tylko Jezus jest
Odkupicielem i Zbawicielem", ponieważ (jak przedstawiono
w książce Pojednanie (...) , rozdział 2; zobacz
też BS, 516) w ostatecznym znaczeniu Jehowa
jest Odkupicielem i Zbawicielem (1 Tym. 2:3; 4:10),
będąc Autorem wielkiego planu zbawienia i dostarczając
Syna, aby był Zbawicielem wszystkich ludzi. Jednak to
nie czyni Boga i Jezusa tą samą osobą. Abraham, biorący
syna swego Izaaka na górę Moria w celu ofiarowania go,
przedstawiał Boga w Jego miłości ofiarującego swego
jednorodzonego Syna, aby był odkupicielem człowieka.
Jednak Abraham i Izaak nie byli tą samą osobą.
W wersecie 15 czytamy: "Jam jest Pan (Jehowa),
Święty wasz, Stworzyciel Izraelowy, Król wasz".
Trynitarze komentują: "Ponieważ Jezus jest Stworzycielem
a Biblia mówi, że Bóg stworzył wszystko, dlatego Jezus
jest Bogiem jak jest jego Ojciec". Ponownie nie
ma tutaj wzmianki o Logosie, Jezusie w przedludzkim
stanie. Tekst mówi, że Jehowa jest "Stworzycielem
Izraelowym". Tak, Biblia oznajmia, że Bóg "stworzył
wszystkie rzeczy" (Obj. 4:11, porównaj z 1 Moj.
1:1; 2:4). Lecz jak On je stworzył? Czytamy o
"Bogu, który wszystko stworzył przez Jezusa
Chrystusa" (Efez. 3:9). Wszystkie rzeczy są
z Ojca i przez Syna (1 Kor. 8:6). To znaczy, że Logos
stwarzał jako Przedstawiciel Boga; jednorodzony
Syn Boga (Jan 3:16), stworzył wszystkie rzeczy z wyjątkiem
samego Boga (Jan 1:1-3; Kol. 1:15, 16).
Czy ów fakt, że jedna osoba przekazuje pewne funkcje
na rzecz drugiej osoby oznacza, że ta druga osoba jest
tą samą osobą, która przekazuje? Oczywiście że nie!
W potocznej rozmowie możemy powiedzieć, że pan A zbudował
dom, chociaż on sam go nie budował, nie wzioł nawet
narzędzia do ręki, by budować, lecz czynił to przez
budowniczego. Z pewnością posłużenie się budowniczym
nie uczyniło go tą samą osobą, którą był budowniczy.
Czy nie możemy tego zrozumieć?
W Izaj. 44:6, 8 ponownie nie znajdujemy wskazówki,
że Logos jest mówcą. Wersety 2, 6 pokazują, iż Jehowa
jest mówcą i On powiada (6, 8): "Oprócz mnie nie
masz Boga. Izali jest Bóg oprócz mnie? Nie masz zaiste
skały; Ja o żadnej nie wiem". Trynitarz tak błędnie
wnioskuje: "Ponieważ Jezus, Logos, oświadczył iż
nie ma Boga oprócz Niego a my wiemy, że Ojciec istnieje,
zatem termin Bóg musi się odnosić do Bożej Rodziny a
nie po prostu do Jednostki Duchowej i pojedynczej".
Rzeczywiście prawdą jest, iż nie ma żadnego najwyższego
Boga oprócz Jehowy, Wszechmocnego, Wszechmogącego, Wszechwiedzącego.
On jest największym! Żaden inny bóg lub bogowie, bez
względu na moc, jak zmartwychwstały Pan Jezus, który
pod zwierzchnictwem Boga ma wszelki autorytet w niebie
i na ziemi (Mat. 28:18), nie mógłby otrzymać Boskiego
stanowiska najwyższej zwierzchności (5 Moj. 5:7; 10:17;
Ps. 83:19; 97:9; Izaj. 42:8; 45:6, 14, 18, 21, 22; 48:11).
A istnieją też liczni inni bogowie (potężni) mniej potężni
niż Jezus (1 Kor. 8:5; Ps. 82:1, 6).
Izaj. 48:16 czytamy: "Nie mówiłem od początku
w skrytości; ale od onegoż czasu, którego się to działo,
tamem był. A teraz panujący Pan posłał mię i duch jego".
Trynitarze twierdzą: "Ponieważ panujący Pan
i imię odnosi się do Ojca i Jezusa, wyrażenie duch
jego musi być trzecią osobą Istoty Boskiej Rodziny".
Rozumowanie to ponownie nie jest poprawne i przesłanka
jest błędna. "Panujący Pan" oczywiście odnosi
się do Jehowy, lecz nic tu nie wskazuje ani mówi, że
"mię" odnosi się do Jezusa. Jedynie przez
niewłaściwą interpretację tego wersetu On może być tam
znaleziony. Nie możemy stracić z oczu faktu, że ten
fragment jest częścią proroctwa Izajaszowego. Chociaż
Izajasz niekiedy wskazuje i odnosi się proroczo do Jezusa
(jak w Izaj. 53), tutaj jednak występuje on sam a nie
Jezus i w zacytowanym proroctwie mówi za siebie oraz
za Jehowę. Niekiedy w proroctwie Jehowa bezpośrednio
mówi przez Izajasza, jak w wersecie 17, lecz w innych
przypadkach Izajasz mówi od siebie, jak np. w wersecie
16. Od początku swego prorokowania nie mówił "w
skrytości", lecz otwarcie, publicznie i od początku
swego prorokowania zawsze "tam był", gotowy
do mówienia na polecenie Jehowy (porównaj z 6:8).
Trynitarze żądają, abyśmy wierzyli, iż Jezus musi być
Jehową, ponieważ jest naszym wielkim nauczycielem, jak
o tym czytamy w Izaj. 54:13, "A wszyscy synowi
twoi będą wyuczeni od Pana [Jehowy], i obfitość pokoju
będą mieli synowi twoi". Jednaj Jezus sam twierdził,
iż jest jedynie przedstawicielem Ojca, mówiąc: "Nauka
moja nie jest ci moja, ale tego, który mię posłał. Jeśliby
kto chciał czynić wolę jego, ten będzie umiał rozeznać,
jeźli ta nauka jest z Boga, czyli ja sam od siebie mówię
(...) Przetoż to, co ja wam mówię, jako mi powiedział
Ojciec, tak mówię (...) Albowiem słowa, któreś mi dał,
dałem im" (Jan 7:16, 17; 12:50; 17:8).
Wszystkie rzeczy pochodzą od ("z którego
wszystko") Ojca i przez Syna (1 Kor. 8:6).
Nie mamy trudności w wyrażaniu swego uznania Synowi
i Ojcu za dzieło stworzenia (Jan 1:3, Izaj. 40:28),
ponieważ Paweł wyjaśnia, że Syn, jak zawsze, był czcigodnym
przedstawicielem Ojca: "Bóg (...) W te dni ostateczne
mówił nam przez Syna swego, którego postanowił dziedzicem
wszystkich rzeczy, przez którego i wieki uczynił"
(Żyd. 1:1, 2).
Jezus potężnym
przedstawicielem Jehowy
"Bo choć są, którzy bogami nazywani bywają i na
niebie i na ziemi: (jakoż jest wiele bogów i wiele panów).
Ale my mamy jednego Boga Ojca, z którego wszystko, a
my w nim; i jednego Pana Jezusa Chrystusa, przez którego
wszystko a my przezeń". (1 Kor. 8:5, 6).
Apostoł Paweł całą sprawę przedstawia tu bardzo jasno.
Wierzymy w to głęboko: wszystko pochodzi od Ojca - Jehowy:
On jest pierwszą przyczyną wszystkich rzeczy i wszystkie
rzeczy powstały przez, czyli za pośrednictwem naszego
Pana Jezusa. Jezus jest przedstawicielem Jehowy we wszystkim:
"Wszystkie rzecz przez nie (Słowo) się stały, a
bez niego nic się nie stało, co się stało" (Jan
1:3). On jest "obrazem Boga niewidzialnego i pierworodny
wszystkich rzeczy stworzonych. Albowiem przezeń stworzone
są wszystkie rzeczy, które są na niebie i na ziemi,
widzialne i niewidzialne (...) wszystko przezeń i dla
niego stworzone jest. A on jest przed wszystkimi, i
wszystko w nim stoi" (Kol. 1:15-17). "Bóg,
który wszystko stworzył przez Jezusa Chrystusa"
(Efez. 3:9). Ponownie Apostoł oświadcza, iż jest "Jeden
Bóg i Ojciec wszystkich, który jest nade wszystko"
(Efez. 4:6).
Jezus dał takie samo świadectwo. Twierdził, iż nie
był Ojcem, lecz Synem Ojca, posłusznym synem (Jan 9:35-37;
10:36-38), który nie czynił swojej woli, lecz wolę swego
Ojca. Powiedział: "Mójci jest pokarm, abym czynił
wolę tego, który mię posłał, a dokonał sprawy jego"
(Jan 4:34). "Nie może Syn sam od siebie nic czynić";
"Nie mogęć ja sam od siebie nic czynić (...) Niż
iżbym czynił wolę moję, ale wolę onego, który mię posłał"
(Jan 5:19, 30; 6:38).
Jezus rzekł: "Wy mię nazywacie nauczycielem i
Panem, a dobrze mówicie; bomci jest nim" (Jan 13:13)
i jeszcze, "I nikogo nie zówcie ojcem waszym na
ziemi; albowiem jeden jest Ojciec wasz, który jest w
niebiesiech" (Mat. 23:9). A po swoim zmartwychwstaniu
dalej nazywał Boga swoim Ojcem i naszym Ojcem: "Wstępuje
do Ojca mego i Ojca waszego, i do Boga mego i Boga waszego"
(Jan 20:17). To jest "Bóg i Ojciec Pana naszego
Jezusa Chrystusa", który przez Chrystusa "odrodził
nas [Kościół]" (1 Piotra 1:3).
Patrzenie na
Tego, którego przebodli
Zach. 12:10 jest wersetem, na którym głównie opierają
się trynitarze, aby udowodnić iż imię Jehowa należy
do Jezusa. Jehowa mówi: "I wyleję na dom Dawidowy,
i na obywateli Jeruzalemskich Ducha Łaski i modlitw,
a patrzeć będą na mię, którego przebodli; i płakać będą
nad nim płaczem, jako nad jednorodzonym; gorzko, mówię,
płakać będą nad nim, jako gorzko płaczą nad pierworodnym".
Ponieważ Jehowa odnosi się do Mesjasza, który był przebity
i określony zaimkiem "mię", trynitarze cytują
po prostu Obj. 1:7 i traktują swój dowód jako kompletny.
Jednak myślący czytelnik od razu zauważy niezgodność:
mówca w tym wersecie mówi o Mesjaszu używając zaimków
"mię" i "nim" w tym samym zdaniu.
Oczywiście błąd wkradł się do tego wersetu. Pewna liczba
dawnych rękopisów daje następujące logiczniejsze tłumaczenie:
"patrzyć będą na tego, którego przebodli; i płakać
będą nad nim płaczem, jako nad jednorodzonym; gorzko,
mówię, płakać będą nad nim" (zobacz ASV, przypis
u dołu). Tak poprawiony tekst stanowczo nie naucza,
że Mesjasz jest Jehową.
Już wzmiankowano o tym, że kiedykolwiek Pismo Święte
podaje słowo "Bóg" w znaczeniu Najwyższego
Bóstwa, odnosi się ono jedynie do Ojca. Dlatego Jezus
w modlitwie nazywa swego Ojca "samym prawdziwym
Bogiem", pomijając siebie (Jan 17:3). Biblia rzeczywiście
odnosi się do Ojca Niebiańskiego jako Boga Jezusowego
(Jan 20:17). Apostoł Paweł, przeciwstawiając chrześcijańskie
stanowisko pogańskiemu czczeniu licznych bogów, oświadcza:
"Ale my mamy jednego Boga Ojca", przypisując
jednak Jezusowi niższe stanowisko w panowaniu (1 Kor.
8:6). Nasz Pan Jezus jest niższym od Ojca i wiecznie
Mu poddanym, pomimo Jego obecnego bardzo wysokiego stanowiska
w wywyższeniu i Boskiej łasce, jak to Paweł wyraźnie
oświadcza: "A chcę abyście wiedzieli, iż każdego
męża głową jest Chrystus, a głową niewiasty mąż; a głową
Chrystusową Bóg" (1 Kor. 11:3).
"A potem będzie koniec, gdy odda [Chrystus] królestwo
Bogu i Ojcu. (...) A gdy mówi, że mu [Synowi] wszystkie
rzeczy poddane są, jawna jest, iż oprócz tego [Ojca],
który mu poddał wszystkie rzeczy. A gdy mu [Synowi],
wszystkie rzeczy poddane będą, tedyć też i sam Syn będzie
poddany temu [Ojcu], który mu [Synowi] poddał wszystkie
rzeczy, aby był Bóg [Ojciec] wszystkim we wszystkich"
(1 Kor. 15:24, 27, 28).
Oczywiście nie zaprzeczamy temu, lecz cieszymy się
mogąc potwierdzić, iż Jezus Chrystus jest wielce wywyższoną
Boską istotą, godną naszej czci i adoracji. Nazwa "Bóg"
może być właściwie Mu przypisywana. Jednak nawet gdy
Pismo Święte odnosi się do Jezusa jako "Boga",
czyni to w kontekście Jego niższości odróżniającej Go
od Ojca. Zarazem zwróćmy uwagę na to, że po prostu nie
Jezus jako człowiek, lecz Jezus jako "Bóg"
jest pokazany jako podporządkowany (Żyd. 1:1-9).
Trynitarze często dowodzą, że skoro jest tylko jeden
Bóg a Pismo Święte mówi o Jezusie jako Bogu, w takim
razie Ojciec i Syn są tym samym Bogiem. Ten argument
całkowicie ignoruje użytek, jaki języki grecki i hebrajski
robią ze słów przetłumaczonych jako "bóg".
Słowo "bóg" w Starym Testamencie jest, jak
już wykazano, często tłumaczone z hebrajskiego słowa
elohim. Słowo "bóg"w Nowym Testamencie
jest najczęściej tłumaczone z odpowiedniego greckiego
słowa theos. Wystarczy tu powiedzieć, że theos,
podobnie jak elohim, nie zawsze stosują się do
Najwyższego Bóstwa, lecz również do innych potężnych
istot. Szatan, na przykład, jest nazwany theos
w 2 Kor. 4:4, "W których bóg [theos] świata
tego oślepił zmysły, to jest w niewiernych". To
samo słowo jest użyte w odniesieniu do Heroda w Dz.
Ap. 12:22, gdzie czytamy, iż lud Sydonu i Tyru wołał:
"Głos Boży [theos] a nie człowieczy". Z pewnością
mówiąc to nie myśleli, że Herod jest najwyższym Bogiem.
Czy w jakimś określonym wypadku słowo theos
w Nowym Testamencie oznacza Ojca bądź Syna, pozostaje
do ustalenia przez czytelnika na podstawie kontekstu
i budowy zdania wskazujących, do której osoby ono się
odnosi.
"Początek
stworzenia Bożego"
W Objawieniu 3:14 Jezus jest opisany jako "świadek
on wierny i prawdziwy, początek stworzenia Bożego".
Werset ten bezpośrednio odrzuca doktrynę o Trójcy jasno
pokazując, że Jezus miał początek, nie był współwieczny
z Ojcem w wiecznej przeszłości, chociaż na zawsze będzie
istniał w przyszłości. Trynitarze próbują usunąć siłę
tego argumentu dowodząc, że powinno się czytać "początkujący"
zamiast "początek", lecz greckie słowo
arche wyraźnie znaczy "początek", jak
dowodzą greckie leksykony: Liddell and Scott następująco
jasno precyzuje arche: "w punkcie czasu,
zaczynać, stanowić początek", Thayer - "początek,
osoba lub rzecz, która rozpoczyna, pierwsza osoba czy
rzecz w szeregu, przewodnik". Konkordancje Younga
i Stronga oddają je jako "początek".
Trynitarze twierdzą też, że arche może być przetłumaczone
jako "źródło" lub "sprawca" i że
Jezus jest Źródłem lub Sprawcą Boskiego stworzenia a
nie, iż został stworzony przez Ojca. Lecz na podstawie
1 Kor. 8:6 jest jasne, że Ojciec a nie Syn jest oryginalnym
Sprawcą stworzenia Bożego. Jezus był pierwszym i jednym
bezpośrednim stworzeniem Boga; wszystkie późniejsze
akty twórcze były dokonane przez Syna (Jan 1:3).
W Przypowieściach Salomonowych 8:22-31 symboliczna
Mądrość (porównaj z 1 Kor. 1:30) przedstawia Jezusa,
którego Jehowa "miał". Hebrajskie słowo ganah,
przetłumaczone "miał" w rzeczywistości znaczy
"stworzył". Geseniusz podaje jako pierwotne
znaczenie ganah: "dostać, uzyskać, otrzymać,
nabyć". Davies podaje następujące znaczenia: "uformować
lub zrobić, dostać lub nabyć, uzyskać lub kupić".
Strong określa ganah jako "wybudować, to
znaczy stworzyć; przez rozszerzenie nabyć, szczególnie
w drodze kupna".
Dlatego słowo ganah w Przyp. 8:22 właściwie
może być przetłumaczone "stworzył" zamiast
"miał". W ten sposób Przyp. 8:22 zgadza się
zupełnie z Obj. 3:14; Kol. 1:15 itd., co jasno pokazuje,
iż Jezus nie istniał wiecznie, lecz był "początkiem
stworzenia Bożego". Albo słowu ganah może
nadać znaczenie "nabyty" - Przyp. 8:22,
23 i tekst ten czytać następująco: "Pan mię miał
[nabył] przy [jako] początku [początek] drogi [twórczej]
swej, przed sprawami swemi, przed wszystkiemi czasy.
Przed wieki [od początku długiej, nieokreślonej epoki,
hebr., olam] jestem zrządzona [stworzona] przed
początkiem, pierwej niż była ziemia".
Hebrajskie słowo resheth przetłumaczone zostało
jako początek w związku ze stworzeniem nieba
i ziemi (1 Moj. 1:1) oraz Logosa przed stworzeniem nieba
i ziemi (Przyp. 8:22). Greckie słowo arche jest
przetłumaczone początek w związku ze stworzeniem obecnego
świata (Żyd. 1:10), Logosa (Jan 1:1, 2) i Kościoła jako
Boskiego nowego stworzenia (2 Tes. 2:13). Żadne z tych
słów nie oznacza wieczności, co niektórzy próbują
przypisać wersetom Przyp. 8:22; Jan 1:1, 2 i Kol. 1:18.
Resheth znaczy początek, lecz nigdy nie oznacza
wieczności - przeciągu czasu przed pierwszym
początkiem - co jest widoczne z następujących wersetów:
5 Moj. 11:12; 21:17; Ijob 8:7; 42:12; Ps. 111:10; Przyp.
1:7; 17:14; Kazn. 7:8; Izaj. 46:10; Jer. 26:1; 28:1;
Mich. 1:13. Arche znaczy początek, lecz nigdy nie oznacza
wieczności - przeciągu czasu przed pierwszym początkiem
- na co wskazują następujące wersety: Mat. 19:4, 8;
24:8, 21; Mar. 1:1; Łuk. 1:2; Jan 2:11; 6:64; 8:25,
44; 16:4; Dz. Ap. 11:15; Filip. 4:15; Żyd. 1:10; 3:14;
7:3; 2 Piotra 3:4; 1 Jana 1:1; 2:7, 13, 14, 24; 3:8,
11; 2 Jan 5, 6; Obj. 3:14.
Dlatego rozumiemy, że poniższe wersety przedstawiają
pięć różnych początków Boskiego dzieła stworzenia: 1
Moj. 1:1; Przyp. 8:22; Jan 1:1, 2; Kol. 1:18 i 2 Tes.
2:13. Pierwszy z nich (Jan 1:1, 2) jako punkt czasowy
jest początkiem, w którym, zanim stało się istotą ludzką,
Słowo - Logos - zostało stworzone jako pierwsze ze wszystkich
stworzeń Boga (Przyp. 8:22; Kol. 1:15; Obj. 3:14; 21:6;
22:13). Drugi jest początkiem, w którym zostały stworzone
różne stany duchowych istot, różniące się od Słowa,
zanim stało się ono istotą ludzką (Kol. 1:16; Ijob.
38:7; porównaj z wersetami 4-11; Ezech. 28:11-15; Izaj.
14:12). Trzeci (1 Moj. 1:1) jest początkiem, w którym
zostały stworzone niebo i ziemia - przed sześcioma
dniami stwarzania przeznaczonymi na uporządkowanie ziemi
w przystosowaniu jej do zamieszkania przez zwierzęta
i ludzi. Czwarty (Kol. 1:18) jest trzyipółletnim okresem,
podczas którego Jezus podlegał stworzeniu jako Boska
istota - pierwszy etap wieku Ewangelii, od Jordanu do
otwartego grobu w ogrodzie (Dz. Ap. 13:33-37; Żyd. 1:3-5;
Obj. 1:5). A piątym (2 Tes. 2:13) jest okres od zesłania
Ducha Świętego, 33 roku n. e. do końca żniwa żydowskiego,
69 roku n. e., kiedy to Bóg zaczął stwarzanie Ciała
Chrystusowego, nowego stworzenia jako Kościoła (2 Kor.
5:17; Gal. 6:15; Efez. 2:10, 15; 4:24; Kol. 3:10; Jak.
1:18).
Zgodnie z powyższym, słowa arche i resheth,
zastosowane do stwarzania, odnoszą się do początków
nowych i różnych okresów twórczych i, oczywiście, nie
oznaczają wieczności. Dlatego słowa te zostały
użyte, nie do oznaczenia wieczności, lecz do
wskazania punktów wyjściowych różnych okresów twórczych
dla odmiennych stworzeń Boga.
Dokładne zbadanie
Ewangelii Jana 1:1, 2
Rozważmy obecnie Ewangelię Jana 1:1, 2, gdzie grecki
przedimek określony dwukrotnie jest użyty do odróżnienia
Ojca jako Boga od Syna, który jest również nazywany
bogiem. [Obecność lub brak wspomnianego przedimka, który
nie występuje w języku polskim, może być zaznaczona
w pisowni wyrazu: wyraz theos poprzedzony przedimkiem
znaczy "Bóg" - pisany dużą literą; wyraz theos
bez przedimka - "bóg" pisany małą literą.
W polskich tłumaczeniach Biblii nie ukazano tego rozróżnienia.
Język angielski dysponujący przedimkami określonymi
i nieokreślonymi pozwala również na uwydatnienie tego
rozróżnienia. Tam, gdzie w języku greckim pojawia się
przedimek określony, pojawia się on też w angielskim,
np. "the God"; gdy w języku greckim
go nie ma, w angielskim nie ma go także lub pojawia
się przedimek nieokreślony, np. "god" lub
"a god" - przypis tłumacza]. Z tego wyraźnie
widać, że dwie osoby, obie określone słowem theos
- Wszechmocny Ojciec [the God] i bardzo mocny, lecz
nie wszechmocny Syn ["god" lub "a god"]
- są różnymi istotami, które nie są sobie równe. A jeśli
są równe, to dlaczego również Syna nie nazwać Bogiem
(duża litera, the God)? Abbot w The Pictorial
Bible podaje w notatce u dołu dotyczącej Jana 1:1,
2: "Ten bardzo osobliwy język ustala niewątpliwie
w jednym zdaniu tożsamość między istnieniem zwanym Słowem
i najwyższym Jehową; a w innym [zdaniu] podobnie jasno
zaznacza przeciwieństwo, odróżnienie, między nimi".
Prawdą jest, że język grecki nie posiada przedimka
nieokreślonego ["a" w języku angielskim].
Jednak przedimek nieokreślony jest zawarty w znaczeniu
kontekstu [i dlatego musi występować w przekładzie angielskim].
Beniamin Wilson (1817-1900), wybitny bezwyznaniowy kaznodzieja
i uczony biblista, daje poprawny przekład tych wersetów
w swoim tłumaczeniu Emphatic Diaglott (1864).

Zwróćmy uwagę na rozróżnienie (GOD-Bóg/God-bóg) w jego
angielskim tłumaczeniu między słowem GOD-Bóg (Jehowa)
a słowem LOGOS (Jezus); ta forma podkreślenia różnicy
wiąże się z użyciem lub pominięciem przedimka określonego
[odpowiednika angielskiego the] w greckiem tekście
[zobacz tekst międzywierszowy] i stawia przez kontrast
Jehowę wyżej a Jezusa niżej (więcej na temat Wilsona
i Diaglotta w BS nr 475).
Rzeczywiście niewielu trynitarzy przyjmuje i podkreśla
pogląd E. C. Colwella, iż przedimek określony zwykle
nie występuje, jeśli określony rzeczownik w greckim
Nowym Testamencie poprzedza czasownik, lecz jeśli rzeczownik
następuje po czasowniku, przedimek jest użyty. Reguła
ta chociaż nie przekonywająca, po prostu stawia całą
kwestię nierozstrzygniętą. Według reguły Colwella tłumacza
angielskiego należy dokonywać zgodnie z wcześniej powziętym
osądem, który tłumacz wnosi do tekstu, ponieważ gramatycznie
nie można ustalić czy rzeczownik jest, czy nie jest
określony. Dlatego, jeśli ktoś wierzy, iż słowo theos
w zdaniu: "a Bogiem [bogiem] było ono Słowo",
jest określone (odnosi się do Jehowy), przetłumaczy
te słowa, "a Bogiem (po angielsku GOD) było ono
Słowo" lub "a Bogiem (po angielsku the God)
było ono Słowo. Lecz jeśli wierzy, iż rzeczownik jest
nieokreślony, przetłumaczy to zdanie, "a bogiem
[po angielsku "a god" - z przedimkiem nieokreślonym
"a" i z małą literą "g"] było ono
Słowo". O wyższości przekładu, "a bogiem było
ono Słowo" decyduje fakt, iż ten fragment jest
zgodny z kontekstem.
W sprzeczność wpada ten, kto tłumaczy ten werset metodą
trynitarską, bo jak Słowo może być "u Boga",
jeśli ono jest Bogiem, u którego Ono jest? Kontekst
Ewangelii Jana 1, zgodny z resztą Biblii, pokazuje jasno,
iż Słowo było "bogiem" ["a god"]
a nie "Bogiem" ["the God"].
Nowy Testament jest pisany w języku greckim, zwanym
koine. Koine znaczy "powszechny",
"zwykły" i dlatego jest terminem używanym
do określenia języka prostego ludu w świecie grecko-rzymskim.
Koine był językiem potocznym codziennego życia,
stosowanym w miastach, porozumieniach handlowych, podaniach
i prywatnych listach w czasach Nowego Testamentu. Był
to język ulicy i dlatego wielce się różnił od wygładzonej
greki wykształconych pisarzy, którzy w różny sposób
kopiowali attycką prozę pochodzącą sprzed czterech stuleci.
Z tego powodu greka Nowego Testamentu nie stosuje się
w sposób doskonały do klasycznych reguł gramatycznych.
Zasady gramatyczne stosuje się w potocznej mowie, lecz
nie są one przestrzegane w doskonały sposób. Nie można
spodziewać się, aby tekst grecki Nowego Testamentu dostarczył
niezmiennych reguł gramatycznych, podobnie jak listy
urzędników lub, na przykład, żołnierzy w naszych czasach
mogły być materiałem informującym o dokładnych zasadach
stosowania przedimków nieokreślonych. Dlatego Walter
Bauer sugerował, iż niemożliwe jest ustalenie wiążących
reguł użycia w języku greckim przedimków (Gieben,
Griechisch-Deutches Worterbuch Zum Neuen Testament,
1928). Język Nowego Testamentu jest fleksyjny i wzniosły,
gramatycznie nieprecyzyjny. Nie był pisany dla "mądrych
według świata", lecz dla "cichych".
Dokładne zbadanie
reguły Colwella
Tak zwana "reguła" Colwella nie jest zasadą
gramatyczną greki "Koine", lecz po prostu
wynikiem obserwacji pewnych cech charakterystycznych
języka Nowego Testamentu - zawiera on, zdaniem wielu
trynitarzy, wiele wyjątków. N. Turner (trynitarz) w
ten sposób streszcza casus Colwella:
"W liczeniu Colwella, które jest nieco arbitralne,
tylko 15 rzeczowników z przedimkami, stanowiących dopełnienie
orzeczenia, poprzedza czasownik, natomiast 239 następuje
po nim i tylko 40 rzeczowników bez przedimków, stanowiących
dopełnienie orzeczenia, występuje po czasowniku, natomiast
99 poprzedza go. Rozsądna selekcja spośród różnych manuskryptów
pozwala na wyeliminowanie niektórych wyjątków z kanonu
Colwella, lecz nie wszystkich. Tak więc w żadnym razie
nie jest to kanon absolutny, chociaż może odzwierciedlać
ogólną tendencję. Ponadto pomija zdania względne czy
rzeczowniki własne i znaczną grupę rzeczowników "jakościowych"
jak w zdaniu ho theos agape estin ("Bóg jest miłość";
1 Jan 4:8). Ponadto, Colwell pierwszy przyznaje, iż
w jego metodzie liczenia brak obiektywności, ponieważ,
jak sam wyznaje, włącza do swych orzeczników bez przedimków
jedynie rzeczowniki określone, których stopień określenia
jest niezmiernie trudno ocenić". W notatce u dołu
N. Turner dodaje: "Paweł jest najbardziej znamiennym
gwałcicielem reguły Colwella" (A Grammar
of New Testament Greck, tom 3, str. 184).
Jak dalece spostrzeżenia Colwella mogą być zastosowane
zależy od szczególnego uwzględnienia biblijnego zrozumienia
interpretacji kontekstu, ponieważ nie ma w nich jasno
sformułowanej obiektywnej metody do poznania czy rzeczownik
jest określony czy nieokreślony. Colwell twierdzi, iż
słowo theos użyte bez przedimka w Ewangelii Jana
1:1 jest rzeczownikiem określonym, ponieważ rzeczownik
określony theos jest zastosowany do Jezusa u
Jana 20:28. Jednak z tego nie wynika, aby każde użyte
theos w odniesieniu do Jezusa musiało być określone.
Mianownik orzekający może być użyty do zidentyfikowania
podmiotu, czy pokazania jakiejś cechy podmiotu. Wyznanie
rzezańca (Dz. Ap. 8:37), "Wierzę, iż Jezus Chrystus
jest Syn Boży", identyfikuje podmiot. Oświadczenie,
"Bóg jest miłość" (1 Jana 4:8), określa podmiot.
Gdyby słowo theos bez przedimka występujące w Ewangelii
Jana 1:1 było uznane jako określające podmiot, wówczas
zdanie zawierające je mogłoby być przetłumaczone: "a
podobne do Boga było ono Słowo". Zgodnie z tym
czytamy, iż Chrystus był "wyobrażeniem Bożym"
(2 Kor. 4:4). W innych częściach Pisma Świętego jest
jasno udowodnione, że to podobieństwo nie rozciąga się
na dokładną tożsamość natury czy istoty.
Wielu trynitarzy, nawet po opublikowaniu reguły Colwella,
kontynuowało raczej podkreślanie z naciskiem jakościowej
interpretacji Ewangelii Jana 1:1 poświęcając mniej uwagi
rozważaniu słowa theos bez przedimka w znaczeniu określonym
jak to czynił Colwell. Albowiem jeśli rzeczownik jest
określony, zdanie powinno się tłumaczyć, "a Bogiem
(the God) było ono Słowo". Ponieważ jednak Ojciec
jest Bogiem (the God), przekład powyższy implikowałby,
iż Słowo jest Ojcem, co byłoby absurdem nawet dla większości
trynitarzy. Dlatego, aby uniknąć pułapki, odróżniają
się od Colwella i interpretują rzeczownik "bóg"
("god") jako kwalitatywny. Tak więc ponownie
znaczenie wersetu zawisło od czyjejś interpretacji kontekstu.
Następujący fragment pochodzi z tekstu Williama Barcleya,
dotyczy Ewangelii Jana 1:1 i jest przykładem takiego
jakościowego zastosowania, praktykowanego przez trynitarzy
(William Barclay, The Gospel of John, tom I,
str. 17):
"Ostatecznie Jan mówi, że Słowo było Bogiem
("God"). Nie ma wątpliwości, iż jest to dla
nas mowa trudna do zrozumienia, trudna dlatego, że greka,
w której Jan pisał, miała róże sposoby na wyrażenie
myśli i to odmienne od stosowanych w języku angielskim.
Język grecki prawie zawsze używa rzeczownika z przedimkiem
określonym. Po grecku Bóg jest theos a rodzajnikiem
określonym ho. W języku tym nie występuje po prostu
theos, lecz ho theos. Natomiast w przypadku braku przedimka
określonego przy rzeczowniku, wówczas rzeczownik ten
staje się bardziej podobny znaczeniowo do przymiotnika
i opisuje charakter, cechę owej osoby. Gdy Jan powiedział,
iż Bogiem ("God") było ono Słowo, nie mówił,
że Jezus jest tożsamym z Bogiem; on mówił, iż Jezus
jest zupełnie takim jak Bóg w swoim umyśle, sercu, istocie,
tak iż w Jezusie doskonale widzimy jakim jest Bóg".
Poniżej podajemy częściową listę nazwisk trynitarzy
cieszących się autorytetem w dziedzinie nowotestamentowej
greki, którzy pisali przed i po opublikowaniu reguły
Colwella. Wszyscy podkreślają jakościową interpretację
słowa theos, bez przedimka, u Jana 1:1 i dlatego nie
zgadzają się z Colwellem: William Barclay, Martin Vincent,
J. P. Lange, Robert Young, Brooke Foss Westcott, Kenneth
Wuest, George Turner, Julius Mantey, H. E. Dana, Richard
Moulton, James Moffatt.
"Pierworodny
wszystkich rzeczy stworzonych"
Powyżej cytowaliśmy Kol. 1:15-17, lecz nie uwypukliliśmy
oświadczenia zapisanego w 15 wersecie, iż Jezus jest
"pierworodny [po grecku, prototokos] wszystkich
rzeczy stworzonych [wszelkiego stworzenia, ASV]".
Mamy tu ponownie odparcie błędu Trójcy, który utrzymuje,
iż Jezus jest współwiecznym z Ojcem. Dla myślących ludzi
jest zrozumiałe, iż pierworodny w jakiejkolwiek rodzinie
rodzi się pierwszy a powyższy werset wskazuje, że Jezus
był pierworodnym, pierwszym, w wielkiej oraz licznej
rodzinie Jehowy "wszelkiego stworzenia". Bóg
przez Niego (1 Kor. 8:6) stworzył niebo i ziemię (1
Moj. 1:1) i wszystkie inne rzeczy, które "się stały"
(Jan 1:3).
Trynitarze wykręcają się na różne sposoby, aby ujść
przed jasną logiką Kol. 1:15. Na przykład twierdzą,
iż termin "pierworodny" wskazuje tu jedynie
na pierwszeństwo raczej w stanowisku niż w czasie. Ale
to nie zgadza się z kontekstem. Werset 18 porównuje
Chrystusa z Kościołem i nazywa Go "pierworodnym
z umarłych". Chrystus w swym zmartwychwstaniu był
pod względem czasu pierwszym, który miał narodzić się
z umarłych. Powtórzenie słowa "pierworodny"
w wersetach 15 i 18 ujawnia, iż Apostoł Paweł wskazuje
w wersecie 15 na bezpośredni paralelizm pomiędzy stosunkiem
Chrystusa do wszelkiego stworzenia i w wersecie 18 do
Kościoła. Jeśli "pierworodny z umarłych" wskazuje
na pierwszego narodzonego z umarłych i pierwszeństwo
wśród wszystkich zmartwychwstałych, wówczas "pierworodny
wszelkiego stworzenia" wskazuje na pierwszego,
który został stworzony jak również pierwszeństwo wśród
wszelkiego stworzenia. Dążenie do wyjaśnienia tego wersetu
jako znaczącego "pierworodny przed wszelkim stworzeniem"
stanowi nieuzasadnione manipulowanie tekstem. Słowo
"przed" po prostu nie znajduje się w tym wersecie.
Zmienia się więc fakty przystosowując je do teorii.
Jezus "jednorodzony
Syn" Boga
Wyrażenie "jednorodzony Syn" (Jan 1:18; 3:16,
18; 1 Jan 4:9) w sposób jasny odrzuca błąd trynitarzy,
iż Jezus był współwiecznym z Ojcem. Same słowa "ojciec
i syn" pokazują to. Ojcem jest ten, kto
daje początek życia synowi, życiodawca, natomiast
synem jest życiobiorca, ten, którego życie zapoczątkował
ojciec. Spładzanie jest symbolicznym stwarzaniem. Podobnie
jak spłodzenie przez Ojca Niebieskiego swego Syna było
stworzeniem Go przez Niego (oczywiście spłodzenie nie
w sensie fizycznym). Syn nigdy nie jest w tym samym
wieku co ojciec. Nie byłoby zatem logicznym pojmowanie,
iż jednorodzony Syn był współwiecznym z Ojcem Niebiańskim.
Dla trynitarzy fakt synostwa Jezusa okazał się dylematem,
ponieważ określenie "jednorodzony Syn" pokazuje,
iż Jezus miał początek. Dlatego niektórzy z nich twierdzą,
iż Jezus nie był spłodzony, lecz jest wiecznie rodzony
przez Ojca. Twierdzenie to gwałci język biblijny.
To samo greckie słowo monogenes, przetłumaczone
"jednorodzony" w odniesieniu do naszego Pana
w Ewangelii Jana 1:14, 18; 3:16, jest zastosowane w
Liście do Żydów 11:17, 18 do Izaaka, syna Abrahama i
Sary: "Wiarą ofiarował Abraham Izaaka, będąc kuszony,
a ofiarował jednorodzonego ten, który był wziął obietnicę.
Do którego rzeczono: W Izaaku tobie będzie nazwane nasienie".
Chociaż Abraham miał synów również z mniej znacznymi
żonami, Hagarą i Keturą, Izaak był jego jedynym synem
z Sary, żony w pełnym tego słowa znaczeniu (wolnej;
Gal. 4:22, 23, 31). Tak więc w tym sensie jest on nazwany
"jednorodzonym synem" Abrahama. Jak w przypadku
Izaaka, słowa "jednorodzony" i "syn"
powinny być w zastosowaniu do Jezusa Chrystusa interpretowane
w ich prostym znaczeniu.
Wielu trynitarzy, świadomych słabości argumentu opartego
na zamianie znaczenia słowa "jednorodzony"
na wiecznie rodzony przez Ojca, podeszło inaczej do
sprawy. Mianowicie twierdzą oni, że greckie słowo monogenes
w zastosowaniu do Syna Boga oznacza jedynego z klasy
czy rodzaju zamiast jednorodzonego. Stąd odnoszą się
do Jezusa jako "jedynego Syna" a nie "jednorodzonego".
Kittela Theological Dictionary of the New Testament
(tom 5, str. 738-741), 1967, lojalne trynitarzom dzieło,
podaje, iż monogenes może mieć szersze znaczenie
od pojęcia słowa jednorodzony. Oświadcza jednak, że
gdy wyraz monogenes użyty jest w Nowym Testamencie,
"Znaczy on "jednorodzony" (...) w Ewangelii
Jana 3:16, 18; 1 Jan 4:9; Ew. Jana 1:18 stosunek Jezusa
do Ojca nie jest porównywany ze stosunkiem jakiegoś
jedynego dziecka do swego ojca. U Jana 1:14, 18; 3:16,
18; 1 Jana 4:9 monogenes oznacza więcej od jedyności
czy nieporównywalności Jezusa. W tych wszystkich wersetach
jest On wyraźnie nazwany Synem i za takiego jest uważany
w 1:14. W Ewangelii Jana monogenes oznacza pochodzenie
Jezusa. On jest monogenes jako "jednorodzony".
Oprócz pięciu powyższych cytatów, w których "jednorodzony"
odnosi się do Jezusa, monogenes występuje czterokrotnie
w innych wersetach (Łuk. 7:11, 12; 8:41, 42; 9:38; Żyd.
11:17). Te cztery przykłady potwierdzają spostrzeżenia
Kittela, iż słowo monogenes użyte w Nowym Testamencie
jedynie oznacza jednorodzonego syna lub córkę.
Zbadanie Micheasza
5:2
Trynitarze przywiązują dużą wagę do proroctwa o narodzeniu
i miejscu narodzenia Jezusa, podanych przez Micheasza
5:2, twierdząc, iż naucza ono ich doktryny. Werset ten
brzmi: "Ale ty, Betlehemie Efrata! acześ najmniejszy
między tysiącami ludzkimi, z ciebie mi jednak wyjdzie
ten, który będzie panującym w Izraelu, a wyjścia jego
są z dawna, ode dni wiecznych".
Trynitarze twierdzą, że Jehowa istnieje "od wieku
aż na wieki" (Ps. 90:2), od przeszłej wieczności
do przyszłej i przez przyszłą wieczność, a o Jezusie
w proroctwie Micheasza 5:22 mówi się iż jest "ode
dni wiecznych", wobec tego był On współwieczny
z Ojcem. Jednak oni albo nie znają tego faktu, albo
starają się go ignorować, iż hebrajskie słowo olam
przetłumaczone jako "wiecznych" u Mich. 5:2
znaczy "jakiś długi nie precyzowany okres",
który oczywiście nie musi trwać wiecznie. Rotherham
(w swoim Appendix do Nowego Testamentu, powiada "myślą
źródłową słowa olam jest ukryte trwanie". Jest
ono podobne do aion, odpowiadającego mu słowa
greckiego w Nowym Testamencie; Rotherham przedstawia
jego znaczenie jako "trwanie ciągnące się nieokreślenie".
Pokazuje też, iż w Biblii może się ono odnosić do jakiegoś
wieku (okresu) i tłumaczy je "trwający przez wiek".
Ostatni fragment Micheasza 5:2 przekłada: "od dni
w czasach przeszłego wieku". Young tłumaczy go:
"od dni starożytności" Leeser i RSV: "od
najdawniejszych dni".
Jezus otrzymujący
cześć
Trynitarze uzasadniając, iż Jezus jest Bogiem Wszechmogącym,
oferują jako dowód twierdzenie, że w biblii honor należny
jedynie Bogu jest wyraźnie przypisywany Jezusowi. Mówią,
iż tym honorem jest uwielbienie, cześć. Na dowód, że
Jezusowi oddawano i oddaje się taki honor i cześć cytują
następujące wersety: Jan 5:23; 9:38; Mat. 2:1, 2; 8:2;
9:18; 14:33; 28:9, 17; Filip. 2:10; Żyd. 1:6.
Zgadzamy się z tym, iż powinniśmy uszanować Jezusa
wywyższając Go wielce w naszych motywach, myślach i
uczynkach oraz czcić Go. Jednak zaprzeczamy, iż powinien
On mieć pod tym względem równość z Ojcem. Raczej powinien
On otrzymać cześć jako Przedstawiciel i Pełnomocnik
Ojca. Ewangelia Jana 5:23 nie naucza, iż należy dawać
równą cześć naszemu Panu i Ojcu. Cześć Im należna nie
ma być tą samą pod względem stopnia, lecz ze względu
na fakt, ponieważ Syn jest Przedstawicielem i Pełnomocnikiem
Ojca we wszystkich rzeczach. Dlatego czcimy Go jak Ojca
w osobie Przedstawiciela.
Filip. 2:10 rzeczywiście pokazuje, iż wszelkie kolano
skłoni się przed Chrystusem ze względu na Jego stanowisko
Przedstawiciela (Izaj. 45:23; Rzym. 14:11) Jehowy a
nie przed Nim jako ostatecznym celem czci każdego stworzenia.
Jednak, jak to pokazuje następny werset, wywyższenie
Chrystusa jest środkiem prowadzącym do wyższego celu,
aby Bóg Ojciec był ostatecznie uczczony ponad Jezusa
i wszystkich innych (Obj. 5:13). Wprawdzie, Jezus powinien
być czczony. Cześć podobająca się Bogu nie jest wyłącznie
oddawana Bogu, ponieważ Bóg mówi też, iż sprawi, że
nieprzyjaciele Kościoła czcić go (Kościół) będą (Izaj.
60:14; Obj. 3:9).
Protestanccy trynitarze cytując z naciskiem Mat. 4:10
i Łuk. 4:8 jako dowód, iż jedynie Bóg może przyjmować
cześć zgodną z Boską wolą, nie biorą pod uwagę licznych
przeciwnych temu poglądowi części Pisma Świętego i kontrastu
zawierającego w sobie tę myśl w wypowiedzi Jezusa, który
odparł atak sugestii szatana, aby go uczcił. Zabronione
jest czczenie kogokolwiek nie będącego w harmonii z
Bogiem lub rywalizującego z Bogiem, na przykład,
szatana czy antychrysta. Kto czci Jezusa czci Boga,
co stanowi biblijne czczenie przedstawicieli Boga jako
takich, działających w Jego imieniu, jak to było czynione
często wobec angielskich przedstawicieli Boga w Biblii,
jest praktykowane wobec Jezusa i będzie czynione przez
ludzkość w Tysiącleciu wobec wyniesionego do chwały
Kościoła.
Dowiedzie tego rozważenie greckich i hebrajskich słów
przetłumaczonych "czcić". Hebrajskie słowo
schachah jest zwykle tłumaczone "czcić"
w Starym Testamencie i znaczy kłaniać się z czcią.
Ze stu siedemdziesięciu przypadków użycia tego słowa
około połowa odnosi się do czczenia Boga, co jest ukryte
przed angielskim czytelnikiem, ponieważ to słowo prawie
w połowie zastosowań tłumaczone jest na kłaniać się,
nisko się ukłonić, oddawać szacunek, oddać
hołd, jak to można sprawdzić w następujących wersetach:
1 Moj. 18:2; 19:1; 23:7, 12; 27:29; 1 Sam. 24:9; 25:23,
41; 2 Sam. 9:6; 14:4, 22.
Greckim słowem tłumaczonym zwykle "czcić"
w Nowym Testamencie jest proskuneo i znaczy całować
rękę podobnie jak pies liże czyjąś rękę. Znaczy
ono czcić podobnie jak hebrajskie słowo schachah.
Werset Izaj. 60:14 i Obj. 3:9 w konkluzji są dowodami,
iż dozwolone jest czczenie przedstawicieli Boga, podobnie
jak to czynili Izraelici wobec Pańskich aniołów, którzy
przybywali do nich z Boskim poselstwem. Żydzi ukamienowaliby
czcicieli naszego Pana, gdyby mieli pogląd trynitarzy
protestanckich na ten przedmiot, ponieważ żaden nie
wierzył, że On jest Wszechmogącym Bogiem. Rozumieli
oni, że zakaz czczenia był ograniczony do bałwanów i
rywali Boga. Stąd Jezus przyjmując cześć za zgodą Boga
nie pokazuje wcale, iż jest Bogiem Wszechmogącym, podobnie
jak Kościół (Izaj. 60:14; Obj. 3:9), zwiastujący aniołowie,
Abraham, Dawid itd. odbierający cześć z aprobatą Boga,
nie dowodzą przez to, iż są Bogiem Wszechmogącym. Jan
widocznie rozumiał jasno, iż nie było złem, zgodnie
z praktyką stosowaną w czasach Starego Testamentu, czcić
posłańców czyli aniołów Boga, którzy Go reprezentowali
i dlatego starał się uczcić anioła przynoszącego mu
Boskie poselstwo (Obj. 19:10; 22:8, 9). Jednak Bóg przez
tego właśnie anioła zabraniał mu oddawania czci, co
stanowi inne poważne ostrzeżenie dane prawdziwemu ludowi
Bożemu wieku Ewangelii (podobnie jak Bóg już ostrzegł
przez Apostołów Piotra i Pawła - Dz. Ap. 10:25, 26;
Kol. 2:18, 19) przed oddawaniem czci i hołdu jego wodzom,
co wielu czyniło i czyni wobec papieży i innych ludzi.
"Żem ja
jest" (tym) - Jan 8:24
Trynitarze wyciągają nieuzasadniony wniosek ze słów
Jezusa "jeśli nie wierzycie, żem ja jest (tym),
pomrzecie w grzechach waszych". Trynitarze usuwają
słowo "tym" z tego wersetu i pozostawiają
go w następującym brzmieniu, "jeśli nie wierzycie,
żem ja jest [po grecku, ego eimi], pomrzecie
w grzechach waszych" i następnie wyprowadzają błędny
wniosek, iż jeśli kto nie wierzy że Jezus jest wielkim
"JESTEM" (Biblia Tysiąclecia) z 2 Moj. 3:14,
umrze w swoich grzechach.
Szczególnie szkodliwym wynikiem tego błędnego poglądu
trynitarzy jest wprowadzenie niebiblijnego i niemiłosiernego
podziału (Rzym. 16:17; 1 Kor. 1:10; 1 Kor. 3:3; 11:18)
wśród praktykujących chrześcijan przez dowodzenie, iż
osoby, które oświadczyły, że pokutowały za grzech, przyjęły
Jezusa za swego osobistego Zbawiciela (Jan 3:16; Dz.
Ap. 4:12; 16:31) i poświęciły swoje życie Bogu (Mat.
16:24; Rzym. 12:1) a nie wierzą iż, Jezus jest tym
"JESTEM" z 2 Moj. 3:14, umrą w swych grzechach
- innymi słowy są jeszcze nieusprawiedliwione mimo szczerej
wiary w Jezusa jako Zbawiciela i w rzeczywistości w
ogóle nie są chrześcijanami! Do jakich więc ciasnych,
niebiblijnych, niemiłosiernych poglądów prowadzi ta
fałszywa nauka oparta na Ew. Jana 8:24!
Jednak twierdzi się, iż słowo "tym" w Ewangelii
Jana 8:24 nie występuje, ponieważ w greckim tekście
nie ma ono odpowiednika i na to wskazuje użycie w KJV
kursywy dla słowa "tym".
Do rozstrzygnięcia sprawy, czy słowo "tym"
powinno być użyte w wersecie Jana 8:24, musimy wziąć
pod rozwagę znaczenie poprzedzającego kontekstu i innych
części Pisma Świętego. W kontekście poprzedzającym Jezus
najpierw zawstydził nauczonych w Piśmie i faryzeuszów
w związku z niewiastą, którą "zastano na samym
uczynku cudzołóstwa" (w w. 1-11). Potem Jezus powiedział
(w. 12), "Jam jest światłość świata".
Z tego co Jezus mówił w tym kontekście wynika, iż w
wersecie 24 po słowach "żem ja jest"
[ego eimi] powinny nastąpić słowa "światłość
świata" lub słowo "tym" (który jest światłością
świata).
Wniosek ten, oparty na poprzedzającym kontekście, jest
potwierdzony słowami Jezusa podanymi w wersecie 28 w
wyrażeniu "żem ja jest (tym)". Jezus powiedział,
"Gdy wywyższycie Syna człowieczego, tedy poznacie,
żem ja jest (tym) [ego eimi]". Wniosek nasuwa się
tutaj w sposób widoczny, iż po słowach "JA JESTEM
[ego eimi]" powinny nastąpić słowa "Synem
człowieczym" lub "tym", podobnie jak
po słowach "JA JESTEM [ego eimi] w wersecie
24 powinny nastąpić słowa "światłością świata"
lub "tym" (cytat w tym zdaniu z Biblii Tysiąclecia).
Wniosek ten potwierdzają również słowa Jezusa podane
w Ewangelii Jana 13:19, "Terazci wam powiadam,
przedtem niż się to stanie, abyście, gdy się to stanie,
uwierzyli, żem ja jest nim (KJV, Diaglott) [ego
eimi]". Jezus powiedział im w omawianym kontekście
(w. 14), "Ponieważem ja tedy umył nogi wasze, Pan
i nauczyciel, i wyście powinni jedni drugim nogi umywać".
Tak więc po słowach "żem ja jest [ego
eimi] w w. 19 powinny nastąpić słowa "waszym
Panem i Nauczycielem" lub "nim". Jezus
chciał, aby uczniowie po zdradzie Judasza (w. 2) wiedzieli,
iż On rzeczywiście był ich Panem i Nauczycielem, Mesjaszem,
Onym posłanym przez Boga.
Inne przekłady (te były dokonane przez trynitarzy),
ak ASV, RSV, NASB, Younga i Rotherhama, zgodnie podają,
iż w Ewangelii Jana 8:24, po słowach Jezusa "JA
JESTEM" powinno być użyte słowo "nim".
Przekład Williama oddaje ten fragment "Ja jestem
Chrystusem". Wersja Barkleya umieszcza odsyłacz
po słowie "nim" i w uwadze podaje "Odkupicielem
- Mesjaszem".
Jest więc widoczne u Jana 8:24, iż Jezus mówił swym
słuchaczom, że jeśli nie uwierzą w Niego jako Światło
świata, Chrystusa (Mesjasza), Odkupiciela, rzeczywiście
pomrą w swoich grzechach - a nie umrą, jeśli nie przyjmą
Jezusa jako wielkiego "JA JESTEM" z 2 Moj.
3:14.
Inne wersety Pisma Świętego oczywiście przedstawiają
to bardzo jasno, iż to właśnie wiara w Jezusa jako
Zbawiciela daje usprawiedliwienie, tak że ci, którzy
w taki sposób wierzą lojalnie w Niego mają grzechy przebaczone
i nie pomrą w grzechach swoich (Mat. 1:21; Jan 3:16,
17; Dz. Ap. 5:31; 13:38, 39; Rzym. 3:24, 25; Efez. 1:5-8;
1 Jan 1:9). Natomiast nie jest powiedziane, że również
niezbędne jest wierzenie, iż Jezus jest Jehową, przedstawionym
przez "JA JESTEM" w 2 Moj. 3:14.
"Pierwej
niż Abraham był, jam jest" (Jan 8:58)
Lecz co można powiedzieć na temat oświadczenia Jezusa
podanego w ewangelii Jana 8:58, "Pierwej niż Abraham
był, jam jest"? W poprzedzającym kontekście Żydzi,
którym Jezus przedtem powiedział, iż potrzebowali uwolnienia
z niewoli grzechu, z naciskiem oświadczyli, że nigdy
nie byli w niewoli a Abraham był ich wielkim patriarchą.
W odpowiedzi Jezus rzekł im, że dlatego właśnie powinni
spełniać uczynki Abrahama. Gdy Jezus rzekł, "Abraham
(...) z radością żądał, aby oglądał dzień mój, i oglądał
i radował się", odpowiedzieli, iż On jeszcze nie
ma pięćdziesięciu lat, jak więc mógł widzieć Abrahama
(który umarł przed ponad dwoma tysiącami lat)? Wtedy
im oznajmił, iż Jego życie nie było ograniczone do lat
spędzonych na ziemi.
Jezus powiedział Żydom, iż Jego życie nie było przerwane
od wieków poprzedzających dzień Abrahama i następujących
po nim. Dlatego mógł prawdziwie powiedzieć, "Pierwej
niż Abraham był, jam jest", innymi słowy,
"żyłem".
Ponadto Jezus nigdy nie rościł sobie pretensji do równości
z Bogiem, co uczyniłby, gdyby dowodził iż to On jest
przedstawiony w wyrażeniu "JA JESTEM" w 2
Moj. 3:14. Raczej, wielokrotnie oświadczał, że jest
Synem człowieczym (na przykład, Mat. 20:28; Mar. 10:45;
Łuk. 17:22; Jan 3:14-18), utożsamiając się przez to
z przepowiadanym proroczo Mesjaszem (na przykład, Dan.
7:13, 14).
Jezus stosował do siebie również wyrażenie Syn Boży,
LECZ NIGDY nie stosował określenia BÓG SYN (Mat. 16:16,
17; Jan 3:16-18; 5:25-27; 9:35-37; 10:36; 11:4). Często
odnosił się On do Boga jako swego Ojca. Żydzi sprzeciwiali
się temu (chociaż niektórzy z nich wyrażali to samo
w odniesieniu do siebie - Jan 8:41) i błędnie dowodzili,
iż Jezus mówiąc, że Bóg jest Jego Ojcem "czynił
się równym Bogu".
Jezus w miejsce roszczeń do równości oświadczył pokornie
wyraźnie, "Ojciec mój większy jest niż ja"
(Jan 14:28). Apostołowie nauczali podobnie, na przykład,
Paweł jasno wyraził się mówiąc "głową Chrystusową
Bóg" (1 Kor. 11:3).
"Ja i Ojciec
jedno jesteśmy" (Jan 10:18, 30-36)
Niektórzy mówią, iż Jezus jest równym Ojcu, ponieważ
o swojej duszy (życiu) wyraził się "mam moc położyć
ją, i mam moc zasię wziąć ją" (Jan 10:18). Rotherham
daje lepszy przekład porównaj z wersją NASB: "Mam
autorytet [po grecku exousia] położyć ją, i autorytet
[exousia] zasię przyjąć [po grecku lambano; w
Ewangelii Jana 16:24; 20:22; Dz. Ap. 2:38 przetłumaczono
poprawnie] ją.
Innymi słowy, Jezus był upoważniony przez Ojca do dania
swego życia jako okupu za wszystkich (1 Tym. 2:6). Nikt
z ludzi nie mógł zabrać Mu życia przed nadejściem Jego
godziny. Jezus był też upoważniony do przyjęcia go w
czasie swego zmartwychwstania. Jednak nie mógł sam wzbudzić
siebie i powstać, lecz wzbudził Go Ojciec, jak to Pismo
Święte jasno i wielokrotnie dowodzi (Dz. Ap. 2:24, 32;
3:15, 26; 4:10; 5:30; 10:40; Rzym. 4:24; 8:11; 10:9;
1 Kor. 6:14; 15:15; 2 Kor. 4:14; Efez. 1:20; Kol. 2:12;
1 Piotra 1:21). Nie ma tu żadnej myśli o Jezusie wzbudzającym
z śmierci samego siebie. Ewangelia Jana 2:19-21 odnosi
się do Jezusa wzbudzającego antytypiczną Świątynię (2
Kor. 6:16; Efez. 2:19-22), prawdziwy Kościół, swoje
Ciało (1 Kor. 12:12). Jezus powiedział te słowa w piątym
tysiącletnim dniu (2 Piotra 3:8) od stworzenia Adama.
Bóg wzbudza członków Jego Ciała w siódmym tysiącletnim
dniu (zobacz Ter. Pr. 1960, 112, 113).
Trynitarze jako dowód swej doktryny o jedności Ojca
i Syna (Jan 10:30) podają zdanie, "Ja i Ojciec
jedno jesteśmy" (hen: rodzaj nijaki w języku
greckim, nie heis, rodzaj męski lub mia,
rodzaj żeński). Jeśli zgodnie z logiką jedności Ojca
i Syna w Ewangelii Jana 10:30 odnosi się do istoty,
musielibyśmy powiedzieć, iż Paweł i Apollos byli jedną
istotą (1 Kor. 3:6-8)! Oczywiście byli oni odrębnymi
istotami. Hen, użyte w odniesieniu do nich w
1 Kor. 3:8 (nie mia, które byłoby wymagane, aby
zgadzało się z rodzajem żeńskim ousia, istota)
dowodzi, iż ich jedność nie odnosiła się do istoty,
lecz do ducha, usposobienia (Dz. Ap. 4:32; 1 Kor. 1:10;
Efez. 4:3-6, 13; Filip. 1:27; 2:2; 4:2).
Stąd Ewangelia Jana 10:30 przez greckie słowo hen
nie dowodzi, iż Ojciec i Syn są jedną istotą i nie jest
bardziej przekonywującym argumentem od 1 Kor. 3:8, który
to werset przez słowo hen mógłby dowodzić, że
Paweł i Apollos byli jedną istotą. Jednak to samo słowo
i jego forma dowodząc, iż Paweł i Apollos są jedno sercem,
umysłem i wolą, świadczy w sposób domniemany, że to
samo słowo i jego forma w Ewangelii Jana 10:30 dowodzi
tego samego w odniesieniu do Ojca i Syna.
Jednak na ten temat mamy dowód mocniejszy od domniemanego.
Jezus modląc się (Jan 17:11, 21, 22) aby wszyscy jego
uczniowie byli jedno (hen, nie heis, ani
mia), nie modlił się aby oni wszyscy byli jedną
istotą,, co byłoby nonsensem, lecz aby ich jedność stanowiła
jedno w umyśle, sercu i woli. Ponieważ jedność, o którą
dla nich modlił się nie była jednością istoty, zatem
jedność łącząca Go z Ojcem nie może być jednością istoty,
gdyż Jezus w Ewangelii Jana 17:11, 22 modli się, aby
jedność, o którą prosił dla nich była wzorowana na jedności
istniejącej między Ojcem i Nim, "aby byli jedno,
jako my jedno jesteśmy". Stąd jedność między
Ojcem i Nim, nie jest jednością istoty, lecz "jedno"
pod względem umysłu, serca i woli.
Ponadto Jezus określa tę jedność w wersetach 21, 22
jak następuje: "Aby wszyscy byli jedno, jako ty,
Ojcze! we mnie [Bóg był w Nim przez swego Ducha Świętego,
usposobienie, podobnie jak Jezus jest w swoich uczniach
przez Ducha Świętego, usposobienie (Jan 14:17, 20)],
a ja w tobie [Jezus był w Ojcu (Jan 14:10, 11, 20) przez
przyjęcie i trzymanie się Ojca jako swej Głowy, to znaczy,
przez przyjęcie poświęconej postawy i pozostawanie w
niej (1 Kor. 3:23; 11:3, wersety te również przekonująco
dowodzą niższości Chrystusa wobec Ojca i tego, iż Ojciec
jest Najwyższą Istotą)]; aby [w ten sposób Ojciec i
Syn, przez Ich Ducha, usposobienie, będąc w nich, a
oni przez ich ducha poświęcenia, będąc w Nich (1 Jana
5:20; Kol. 3:3; 1 Kor. 12:12, 13)] i oni w nas jedno
byli (...) aby byli jedno, jako my jedno jesteśmy".
Tak więc zacytowane wersety dowodzą, iż ten sam rodzaj
jedności, jaki istnieje między uczniami Jezusa, istnieje
między Ojcem i Synem i odwrotnie. Ponieważ jednak jedność
istniejąca między uczniami nie jest jednością istoty,
lecz jednością serca, umysłu i woli, to jedność, która
istnieje między Ojcem i Synem nie jest jednością istoty,
lecz jest jednością woli, serca i umysłu.
Ponadto, jeśli Ojciec i Syn byliby jedną Istotą, nie
mogliby być dwiema Istotami dającymi wymagane świadectwo,
jak mówi Ewangelia Jana 8:17, 18, iż takimi byli, ponieważ
Zakon wymagał co najmniej dwóch różnych osób, aby były
świadkami wystarczającymi do ustalenia faktu. Ponieważ
jednak dali dostateczne świadectwo, muszą być dwiema
istotami, stąd Ich jedność nie jest jednością istoty,
gdyż Oni są dwiema Istotami. Zatem ta jedność musi być
jednością umysły, serca i woli.
Przeto Ewangelia Jana 10:30 nie dowodzi równości Syna
z Ojcem, ale podporządkowania się Syna Ojcu, ponieważ
werset w Ewangelii Jana 17:21 pokazuje, iż ten sam rodzaj
jedności, jaki istnieje między Nimi, łączy Syna będącego
w Ojcu, określając Ojca jako Głowę Syna ("żeś ty
mię posłał") i wskazuje że Syn jest Jego w takim
sensie, w jakim my należymy do Chrystusa, jesteśmy Jego,
podporządkowani Jemu. Dlatego On musi być podporządkowany
Ojcu (1 Kor. 3:23; 11:3), podobnie jak zwierzchnictwo
Chrystusa podporządkowuje Kościół Chrystusowi (Kol.
1:18; Efez. 1:22, 23; 4:15; 5:23, 24, porównaj z Kol.
3:18).
Trynitarze wskazują na nie prawdziwe oskarżenie Jezusa
przez Żydów, "Ty będąc człowiekiem, czynisz się
sam Bogiem" (Jan 10:33) jako dowód, iż Jezus rościł
pretensje do równości z Bogiem. Tutaj ponownie ci Żydzi
(którzy zawsze szukali pretekstów do oskarżenia Jezusa)
fałszywie przedstawili sprawę, podobnie jak to uczynili
obwiniając Jezusa, "że i Ojca swego powiadał być
Bogiem", dowodząc że On przez to "czynił się
równym Bogu" (Jan 5:18). Jezus w kontekście Jana
10:34-36 cytując Ps. 82:6 wykazuje, że inni w Biblii,
o wiele mniej potężni niż Jehowa, nazwani są bogami
(elohim). Z pewnością Jezus nie czynił siebie
Jehową lub równym Jemu przez oświadczenie, iż był posłany
przez Boga i był "Synem Bożym" (w. 36). Jezus
nazywając Boga swym Ojcem nie czynił nic więcej, niż
czynili sami Żydzi (Jan 8:41).
"Kto mnie
widzi, widzi i ojca mego" (Jan 14:9)
Niekiedy trynitarze na poparcie swej doktryny używają
jako dowodu Ewangelii Jana 14:9, "Kto mnie widzi,
widzi i Ojca mego". Trudno byłoby zrozumieć proces
myślowy osoby dowodzącej, iż ten werset uczy o Trójcy
bez uwzględnienia poglądu, że Ojciec i Syn są jedną
i tą samą osobą, czego oczywiście tekst ten nie uczy,
ani nie zawiera takiego znaczenia, ani też trynitarze
nie wyznają takiego wierzenia.
Myśl zawarta w tym tekście wskazuje, iż Syn, będący
obrazem charakteru Ojca (Żyd. 1:3; Kol. 1:15), jest
wizerunkiem Ojca i dlatego mógł powiedzieć, że ktokolwiek
widzi Go jako obraz charakteru Ojca, widzi Ojca, to
znaczy, w Jego charakterze, lecz oczywiście nie w Jego
ciele, podobnie jak moglibyśmy powiedzieć, iż ten kto
widzi statuę Linkolna, widzi Linkolna lub inaczej, że
to jest Linkoln. Nie możemy więc zobaczyć ciała lub
kształtu Boga (Jan 5:37), lecz możemy zauważyć jak On
wygląda w charakterze, gdy patrzymy na charakter Jezusa
działającego i reagującego w różnych okolicznościach.
Widocznie to było myślą naszego Pana zawartą w tych
słowach, którą wyraził, aby otworzyć oczy Filipa na
niewłaściwość domagania się, by Chrystus pokazał jemu
i innym uczniom ciało Boga.
Zbadanie Ew.
Jana 14:28; 20:28; Dz. Ap. 16:31-34; 20:28
Trynitarze natrafiają na wielką trudność w utrzymaniu
swego błędu wobec oświadczenia Jezusa, "Ojciec
mój większy jest niż ja" (Jan 14:28), próbując
obejść je różnymi sposobami. Niektórzy twierdzą, iż
oświadczenie to odnosi się jedynie do człowieczeństwa
Jezusa na ziemi a nie Jezusa zmartwychwstałego, gdy
stał się "zacniejszym (...) nad Anioły" i
równym Ojcu. Powołuje się on na Żyd. 1:4, "Tym
się zacniejszym stawszy nad Anioły, czym zacniejsze
nad nie odziedziczył imię [naturę]". Nie ma tu
niczego, co by wskazywało, iż został wyniesiony do równości
z Ojcem, chociaż wywyższony ponad anioły. Ponownie przypisują
temu tekstowi, Żyd. 1:4, swoją upragnioną myśl - eisegesis!
Trynitarze niekiedy twierdzą, iż okrzyk Apostoła Tomasza
skierowany do Jezusa w Ewangelii Jana 20:28, "Panie
mój, i Boże mój!", dowodzi, iż Jezus jest Jehową.
Ale nie mamy z tego wyciągnąć wniosku, iż Tomasz myślał,
że Jezus jest Jehową. Raczej, rozumiał on, że Jezus
był jego Panem i Mocarzem, lecz nie Wszechmocnym
Bogiem. Jezus, po napomnieniu Tomasza z powodu jego
wątpienia, powiedział, "Ale te [rzeczy] są napisane,
abyście wy wierzyli, że Jezus jest Chrystus, Syn Boży
[nie Bóg Syn]" (w. 31).
Czasami trynitarze używają fragmentu wersetu Dz. Ap.
1:8, "I będziecie im [Jezusowi] świadkami"
w próbie udowodnienia, iż Jezus jest nazwany Jehową
w Biblii. Odnoszą się do Izaj. 43:10, 12, gdzie Jehowa
mówi, "Wyście świadkowie moi, mówi Pan [Jehowa]",
i twierdzą, iż fakt bycia świadkami Jehowy i Jezusa
dowodzi, że Oni są jednym Bogiem. Lecz tak nie jest
- w rzeczywistości jesteśmy świadkami Obu - Ojca jako
najwyższego i Jezusa będącego pod Jego kierownictwem
jako Jego Przedstawiciela.
Niektórzy trynitarze powiadają: "Dz. Ap. 16:31
i 34 odnoszą się do wierzenia w Pana Jezusa jako wierzenia
w Boga" i dlatego dowodzą, iż Jezus jest Bogiem.
Zdumiewającym jest jak dalece posuwają się, aby przypisać
trynitaryzm tym częściom Pisma Świętego. Wykazano powyżej,
iż Jehowa jest wielkim Autorem planu zbawienia, a Jezus
jest Jego godnym Tłumaczem i Wykonawcą (Obj. 5). Lecz
to nie czyni Ich Obu Wszechmogącym i wiecznym Bogiem.
Inni trynitarze cytują fragment wersetu Dz. Ap. 20:28,
"Abyście paśli zbór Boży, którego nabył przez własną
krew", by udowodnić istnienie Trójcy. Jeśli wyrażenie
"Boży" zostałoby użyte w znaczeniu Ojca, byłoby
ono imieniem własnym i dlatego nie mogłoby odnosić się
do Jezusa. Gdyby oznaczało Ojca, musielibyśmy powiedzieć,
iż Bóg ma krew, co byłoby nonsensem, ponieważ duch nie
ma ciała ani krwi (1 Kor. 15:50). Wówczas wystąpiłaby
tu nierozwiązalna trudność przez przyjęcie tekstu w
wersji KJV. Jednak biorąc pod uwagę fakt, iż większość
greckich manuskryptów ma w tym wersecie słowo Pan,
w miejsce słowa Bóg (Boży), co stanowi właściwe brzmienie
wersetu (ASV),trudność ta ustępuje: "Abyście paśli
zbór Pana, którego nabył przez własną krew" (zauważ
też Obj. 1:5, gdzie Jezus jest jasno utożsamiony z tym,
"który nas umiłował, i omył nas z grzechów naszych
krwią swoją"). Takie brzmienie Dz. Ap. 20:28 nie
zawiera nic na poparcie trynitaryzmu, raczej odwrotnie,
odrzuca go.
Gdybyśmy jednak przyjęli przekład KJV, werset ten nie
byłby dowodem na poparcie Trójcy, ponieważ wiemy, iż
w zwykłym zastosowaniu (co również występuje w Piśmie
Świętym) często krew dzieci odnoszona jest do rodziców
jako ich własna krew. W tym znaczeniu krew Jezusa byłaby
własną krwią Boga - jednak przez to Jezus nie był i
nie jest Jehową Bogiem.
Filip. 2:6 w
rzeczywistości odrzuca Trójcę
Trynitarze w wysiłkach utrzymania swego błędu odwołują
się często do Listu św. Pawła Apostoła do Filipian 2:6.
Jednak Apostoł Paweł nie mówił tego, co podaje Biblia
KJV do Filip. 2:6, mianowicie, iż Jezus "nie poczytał
sobie tego za drapiestwo równym być Bogu". W poprzedzającym
kontekście Paweł daje delikatne napomnienie przeciw
postępowaniu "spornie, albo przez próżną chwałę"
[definiowaną jako "nieumiarkowaną lub ostentacyjną
chełpliwością"] i do pokory oraz przeciw samolubstwu
(w w. 3, 4). Zwraca on szczególną uwagę na pokorny,
niesamolubny, nacechowany samozaparciem umysł lub usposobienie
Jezusa (który chętnie wyrzekł się "kształtu Bożego",
cudownego potężnego duchowego ciała jakie miał będąc
Logosem, aby stać się małym bezradnym niemowlęciem w
Betlejem) i z tego powodu radzi braciom, aby mieli ten
sam rodzaj myślenia lub usposobienia jaki miał Jezus
(w. 5). Zgodnie z tymi napomnieniami Paweł następnie
oświadcza (jak przetłumaczono, na przykład w ASV), iż
Jezus (w w. 6, 7) ,,(...) nie poczytał sobie równości
z Bogiem za rzecz do przywłaszczenia [do zabrania samolubnie
i bez upoważnienia], ale wyniszczył samego siebie, przyjąwszy
kształt niewolnika". Wersja NASB właściwie oddaje
ten fragment, "Nie uważał równości z Bogiem jako
rzecz do przywłaszczenia [do zabrania samolubnie i bez
upoważnienia]. Przekład NIV (The New International Version)
jest podobny. Diaglott podaje, "Nie rozmyślał o
przywłaszczeniu". Rotherham tłumaczy to zdanie,
"Jezus (...) nie uważał, aby równość z Bogiem była
rzeczą do wzięcia". Zobacz również inne odnośniki
w książce Pojednanie, str. 86. Przekład KJV w.
6 w sposób widoczny bardzo różni się i nie jest zgodny
z powyższymi tłumaczeniami i kontekstem.
Możemy dodać, iż pokorny, niesamolubny, pełen samozaparcia,
podobający się Bogu sposób postępowania Jezusa w toku
stawania się człowiekiem, w umieraniu haniebną śmiercią
na krzyżu i nie staraniu się o wywyższenie siebie do
równości z Bogiem, stanowi jaskrawe przeciwieństwo z
rzeczywiście pysznym, samolubnym, samowywyższającym
się i potępionym przez Boga sposobem postępowania Lucyfera
(szatana), który stara się wywyższyć, aby być rywalem
i równym (lub inaczej ponad) Najwyższemu (Izaj. 14:12-14).
werset ten mówi żebyśmy naśladowali (Filip. 2:5) wzór
Jezusa a nie szatana!
Kol. 2:9 i 1
Tym. 3:16 nie mówią o Trójcy
Trynitarze nieraz próbują dowieść Trójcy posługując
się Kol. 2:9, "w nim [Jezusie] mieszka wszystka
zupełność Bóstwa cieleśnie". "Bóstwo"
nie jest dobrym tłumaczeniem; powinno być "Boskość"
(zobacz NASB, RSV itd.). Kol. 2:9 zapewnia nas, iż w
Chrystusie jako w zastępcy Boga znajduje się wyobrażenie
charakteru Boga, Jego natury, honoru, mocy i urzędowego
autorytetu. Lecz porównanie tego wersetu z Kol. 1:18,
19 dowodzi, że to ma miejsce od zmartwychwstania Jezusa
i stanowi nagrodę za Jego wierność Bogu aż do śmierci.
Jednak Kol. 2:9 przez to nie dowodzi, iż Jezus jest
równy Ojcu.
Inni próbują udowodnić, że Jezus jest równy Ojcu używając
wyrażenia z 1 Tym. 3:16, "Bóg objawiony jest w
ciele". Ale wyraz "Bóg" nie należy do
tego tekstu. Powinno w jego miejsce być "On który"
lub "Który", jak to czyni ASV, NASB, Rotherham
itd. ASV w notce podaje, "Słowo Bóg, w miejsce
On który, nie jest uzasadnione żadnym dostatecznie
dawanym dowodem". Jednak tekst ten, nawet w brzmieniu
KJV, jedynie dowodzi, iż Jezus jest wizerunkiem charakteru
Ojca a nie ucieleśnionym Bogiem - taka myśl powinna
być przypisana temu tekstowi.
Zbadanie wersetów
Tyt. 2:13; 1 Jana 5:7 i 2 Jana 9-11
Niektórzy próbują udowodnić, iż Jezus jest równy Bogu
przez opuszczenie słowa "naszego" w wersecie
Tyt. 2:13 itd. Pełne zdanie brzmi: "Objawienia
chwały wielkiego Boga i zbawiciela naszego Jezusa Chrystusa".
Jednak KJV, ASV, Rotherham itd. dają poprawną myśl,
że tekst ten odnosi się do objawienia chwały Obu,
Jehowy i Jezusa.
W epoce niedopuszczania krytyki cytowano 1 Jana 5:7
na udowodnienie Trójcy: "Albowiem trzej są, którzy
świadczą na niebie: Ojciec, Słowo i Duch Święty, a ci
trzej jedno są". Obecnie jednak, żaden dobrze poinformowany
trynitarz nie posługuje się tym wersetem w tym celu,
ponieważ żaden z uczonych z zakresie greki Nowego Testamentu
nie uznaje go jako części Biblii.
Fakty w tym przypadku dowodzą, iż ma tu miejsce interpolacja:
werset ten nie znajduje się w żadnym greckim manuskrypcie
sprzed piętnastego stulecia, co dowodzi fałszerstwa.
Albowiem jest oczywiste, że jeśli jakaś książka istniała
powielana wielokrotnie w licznych egzemplarzach w przeciągu
tysiąca czterystu lat od jej napisania nie zawierając
jakiegoś zdania a potem zdanie to znalazło się po raz
pierwszy w kopii sporządzonej czterysta lat po napisaniu
tej książki, zdanie to musi być interpolacją.
Następujący wybitni uczeni dali nam znakomite i najbardziej
godne zaufania wydania greckiego Nowego Testamentu,
na podstawie najlepszych greckich manuskryptów Nowego
Testamentu, podczas dziewiętnastego i dwudziestego stulecia;
Griesbach, Scholtz, Lachmann, Tischendorf, Nestle, Gregory,
Weiss, Von Soden, Tregelles, Wescott and Hort, Weymouth,
Souter, the Revisers and Ezra Abbot i każdy z nich opuszcza
ten fragment jako oczywistą interpolację.
Wszyscy zasługują na zaufanie tłumacze drugiej połowy
dziewiętnastego stulecia, i aż do naszych czasów, wskazują
bądź to w nawiasach, bądź przez opuszczenie, iż werset
ten nie jest częścią Boskiej Biblii. Obrońcy Trójcy,
podczas wielkich kontrowersji trynitarskich w czwartym
i piątym stuleciu, intensywnie poszukiwali dowodów i
nie mogli przedstawić żadnego lepszego dowodu od wersetów
powyżej zbadanych, chociaż czynili wszystko, aby wpleść
Trójcę do innych wersetów. Jednak nigdy nie przetoczyli
1 Jana 5:7 (który mógłby bardziej nadawać się jako dowód
do ich celu od jakiegokolwiek innego wersetu) z tego
powodu, iż wówczas nie stanowił części Nowego Testamentu.
Nawet gdybyśmy przyjęli ten werset jako prawdziwy, wszystko
co by udowodnił wskazywałoby tylko na jedność usposobienia
- serca, umysłu i woli - którego istnienie udowadnia
Jan 10:30.
Niektórzy trynitarze odwołują się do 2 Jana 9-11 i
używają go jako podstawy do odrzucenia nawet możliwości
rozważenia i dyskutowania na ten temat z innymi, nawet
z wierzącymi w Ojca, Syna i Świętego Ducha a nie w Trójcę,
lub przyjmowania ich w swoich domach. Takie wąskie rozumowanie
prowadzące do sekciarskiego i bezlitosnego postępowania
jest bezpodstawne.
Apostoł Jan czynił aluzję (2 Jana 7) do tych, którzy
twierdzili, iż są chrześcijanami, lecz zaprzeczali i
nie wyznawali, że Jezus Chrystus, przyszedł w ciele.
Takich właśnie nie należało zapraszać do domów lub pozdrawiać.
Jak więc widać trynitarze błędnie stosują w w. 9-11,
w celu powstrzymania ludzi od słuchania tych, którzy
widzą błąd w ich doktrynie.
"Alfa i
omega", "pierwszy i ostatni"
Trynitarze cytują Obj. 1:8, "Jam jest Alfa i Omega,
początek i koniec, mówi Pan, który jest, i który był,
i który przyjść ma, on Wszechmogący", jako pewny
dowód, iż Jezus jest również "Wszechmogący",
przyjmując że Jezus tutaj nazywa siebie Wszechmogącym,
lecz w rzeczywistości tak nie jest. W w. 4, Jan
najpierw przynosi pozdrowienie od Jehowy (porównaj 2
Jana 3). Potem, w w. 5, Jan przynosi dodatkowo pozdrowienia
od Jezusa Chrystusa. Ta sama osoba nie jest przedstawiona
w tych dwóch wierszach. Werset 7 widocznie odnosi się
do Jezusa i kończy się słowem "Amen", oddzielającym
go w ten sposób od następnego wersetu. Potem, w w. 8,
ponownie Jehowa jest mówcą czyniącym oświadczenie powyżej
zacytowane. Jedynie On jest "Wszechmogący",
"który jest [obecnie istnieje], i który był [istniał
przez całą przeszłą wieczność],i który przyjść ma
[który będzie istniał przez całą przyszłą wieczność]".
W w. 11 Jezus jest mówcą: "Jam jest Alfa i Omega,
on pierwszy i ostatni". Te dwa wyrażenia są synonimiczne,
ponieważ alpha jest pierwszą a omega ostatnią
literą greckiego alfabetu (alpha, beta
itd.). Wyrażenia te użyte są cztery razy w odniesieniu
do Jehowy (Izaj. 41:4; 44:6; 48:12; Obj. 1:8) i również
cztery razy w odniesieniu do Pana Jezusa (Obj. 1:11,
17; 2:8; 22:13). W czterech ustępach odnoszących się
do Jehowy jako będącego Pierwszym i Ostatnim, trzy cytaty
z Izajasza używają wyrażenia "pierwszy i ostatni",
natomiast jeden z Objawienia podaje wyrażenia "Alfa
i Omega, początek i koniec".
W czterech zacytowanych tekstach, jako odnoszących
się do naszego Pana Jezusa, pierwszy (w. 11, cytowany
powyżej) używa wyrażeń "Alfa i Omega" oraz
"pierwszy i ostatni", drugi i trzeci opuszcza
wyrażenie "Alfa i Omega", lecz używa wyrażenia
"pierwszy i ostatni", natomiast ostatni używa
wszystkich trzech odpowiednich wyrażeń: "Jam jest
Alfa i Omega, początek i koniec, pierwszy i ostateczny".
Zgodnie z tym widzimy, iż cztery wersety odnoszące się
do Ojca zawierają łącznie wszystkie trzy wyrażenia i
cztery teksty odnoszące się do Chrystusa zawierają łącznie
wszystkie terzy wyrażenie. Innymi słowy, Biblia używa
wszystkich tych trzech wyrażeń odnoszących się do Obu,
Boga i Chrystusa.
Trynitarze utrzymują, iż te trzy wyrażenia z pewnością
znaczą przeszłą i przyszłą wieczność Ojca i Syna. Jednak
to nie jest widocznie właściwe w przypadku wersetów
odnoszących się do Syna, skoro, jak już widzieliśmy,
był On stworzony lub spłodzony i miał
początek (Obj. 3:14), dlatego nie mógł istnieć od wieczności.
Nie mogą też te wersety odnosić się szczególnie do Ojca
istniejącego od wieczności (On jest takim w rzeczywistości),
ponieważ to byłoby niezgodne z ich zastosowaniem do
Syna, który nie istnieje od wieczności. Raczej, wyrażeniom
tym konsekwentnie powinno się nadać taki sens, któryby
pozwolił na zastosowanie ich do Obu.
Następująca definicja, wierzymy, w odniesieniu do pewnego
okresu, używa tych wyrażeń podobnie: Każdy z osobna
jest pierwszym i ostatnim w swoim szczególnym rodzaju,
gdyż Ojciec jest pierwszym i ostatnim nie stworzonym,
to znaczy, że nigdy nie był stworzony; a Syn jest pierwszym
i ostatnim swego szczególnego rodzaju, w którym jest
On pierwszym i ostatnim jako bezpośrednio stworzony
przez Ojca, natomiast wszystkie inne istoty były pośrednio
stwarzane przez Ojca, czyli za pośrednictwem Logosa.
Dlatego Ojciec i Syn są jedynymi w swoim rodzaju, co
mieści się w znaczeniu tych trzech wyrażeń, lecz każdy
z nich jest jedynym w odmiennym sensie: Ojciec jest
jedynym w swoim rodzaju w tym znaczeniu, iż jest On
jedyną - pierwszą i ostatnią - Istotą, która nigdy nie
była stworzona. A Syn jest jednym w swoim rodzaju w
tym znaczeniu, iż jest On jedyną - pierwszą i ostatnią
- Istotą jaka kiedykolwiek była bezpośrednio stworzona
przez Boga bez interwencji pośrednika, natomiast taka
twórcza interwencja była dokonywana przez Logosa (Syna)
w każdym przypadku innego stworzenia.
Dlatego Jehowa jest Pierwszy i Ostatni, Alfa i Omega,
Początek i Koniec niestworzonego istnienia - jedyna
Istota, która nigdy nie była stworzona i dlatego Logos
jest Pierwszy i Ostatni, Alfa i Omega, Początek i Koniec
bezpośredniego stworzenia Bożego.
Innymi słowy te określenia użyte w odniesieniu do Syna
stanowią ekwiwalent wyrażenia jakim jest nazywany, "jednorodzony
od Ojca" (Jan 1:14, 18; 3:16, 18; 1 Jan 4:9). Natomiast
użycie tych określeń w odniesieniu do Ojca oznacza,
że On istnieje od wieczności, chociaż bezpośrednio tego
nie uczy, a bezpośrednią nauką z nich wypływającą jest
Jego jedność w znaczeniu, że nigdy nie był stworzony,
czy spłodzony, jak Jego Syn.
Jezus mówi o sobie (Obj. 1:18), "I żyjący: a byłem
umarły, a otom jest żywy na wieli wieków. I mam klucze
piekła i śmierci". Nie ma niczego w tym wersecie,
co by podtrzymywało myśl, iż Jezus, istniał "wiecznie".
Jezus jedynie oświadcza, iż żyje ("żyjący"),
nawet chociaż był umarły, lecz teraz jest żywy, "żywy
na wieki wieków". W ten sposób werset ten pokazuje,
iż On ma istnieć wiecznie w przyszłości, chociaż nie
istniał wiecznie w przeszłości.
Czym jest Duch
Święty
Przystępujemy obecnie - udowodniwszy na podstawie Pisma
Świętego z wielu punktów widzenia, iż Jehowa jest, a
Jezus nie jest, Bogiem Wszechmogącym - do rozważenia
istoty Ducha Świętego w związku z doktryną o Trójcy.
Temat związany z Duchem Świętym rozpatrywano w wielu
szczegółach w naszych książkach Pojednanie i
Christ-Spirit-Covenants (niektóre rozdziały w
Ter. Pr. 1963, 53), dlatego nie będziemy roztrząsać
go ponownie w szczegółach, lecz przedstawimy krótko
odpowiednie podstawowe nauki biblijne i zbadamy pewne
inne części Pisma Świętego, które trynitarze cytują
jako dowody ich błędnego nauczania.
ASV i inne współczesne przekłady Biblii poprawiają
błąd w KJV dotyczący słowa duch (w wersji tej występuje
słowo "Ghost" zamiast "spirit" -
dotyczy to przekładu angielskiego - przypis tłumacza).
W języku hebrajskim i greckim słowa ruach i pneuma
przetłumaczone są jako "duch". Mają one różne
znaczenia w Biblii, co wykazano w naszych książkach
Pojednanie i Creation (drugi tom epifaniczny),
jak dech, wpływ, moc, wiatr itd. Duch nie jest osobą.
Zgodnie z tym dajemy podwójną definicję Ducha Świętego:
(1) Moc lub wpływ Boga, użyte gdziekolwiek lub przez
kogokolwiek. W Ewangelii Łukasza 1:35 jest widoczne,
iż Duch Święty jest mocą lub wpływem Boga: "Duch
Święty zstąpi na cię, a moc Najwyższego zacieni cię"
- Duch Święty jest określony jako moc Najwyższego. Występuje
tu hebrajski paralelizm, który jest jednym ze sposobów
w jaki Hebrajczycy wyrażają swoją poezję. Przeto wyrażenie,
"Duch Święty zstąpi na cię", znaczy
to samo, co definiuje wyrażenie, "Moc Najwyższego
zacieni cię".
Ewangelia Łukasza 24:49 określa Ducha Świętego jako
"moc z wysokości". Tak również podaje Jan
20:22, 23; "Tchnął [Jezus] na nie, i rzekł im:
Weźmijcie [greckie słowo pneuma bez przedimka
określonego] Ducha Świętego [moc]. Którymkolwiek grzechy
odpuścicie, są im odpuszczone, a którymkolwiek zatrzymacie,
są zatrzymane". Chrystus dostarczył cenę okupu
jako podstawę przebaczenia grzechów i dlatego ten werset
mówi o udzieleniu uczniom świętej mocy do działania
w charakterze Jego przedstawicieli, którzy mieli oznajmiać
jaka jest podstawa i warunki przebaczenia grzechów lub
ich zatrzymywania i do zapewniania o tych dwóch faktach
osoby zainteresowane.
Kiedykolwiek jest mowa o Duchu działającym w przyrodzie
lub działającym na upadłych ludzi, dotyczy to zawsze
działania w znaczeniu świętej mocy lub wpływu na Boga.
Druga definicja określająca Ducha Świętego mówi, że
jest on (2) usposobieniem Boga w Nim samym lub w
innych istotach. Jest to święty umysł, święte uczucia
i święta wola w nich. W wieku Ewangelii jest duchowym
usposobieniem w uczniach Chrystusa zapoczątkowanym w
nich, gdy stali się uczniami Chrystusa i rozwijanym
w nich przez Ducha (w znaczeniu mocy), Słowo i Opatrzności
Boga działające w nich i na nich.
Ponadto Duch Święty nazywany w Biblii Duchem Boga i
Chrystusa, określany jest wieloma innymi nazwami, które
pokazują, iż oznacza on usposobienie Boga w Nim samym
i w Jego ludzie. Czytamy o duchu świątobliwości, cichości,
łaski, mocy, miłości i zdrowego rozsądku, Prawdy, obietnicy,
czuwania, mądrości, zrozumienia, rady, siły, znajomości,
bojaźni (czci), chwały itd. Biblia przez przeciwstawienie
wymienia ducha lub usposobienie służalczości, niewoli,
bojaźni, błędu, drzemania, świata, ciała, antychrysta,
wieszczego (wieszczbiarskiego) itd. Jak z tego wynika
nazwy te nie odnoszą się do różnych osób lecz
do różnych rodzajów niepożądanych cech lub usposobienia
umysłu, serca i woli.
Należy też pamiętać, że w Proroctwie Izajasza 11:2
podana jest definicja Ducha Świętego. "I odpocznie
na nim [Chrystusie] Duch Pański [Jehowy], Duch
[usposobienie] mądrości i rozumu, Duch [usposobienie]
rady i mocy, Duch [usposobienie] umiejętności
i bojaźni [czci] Pańskiej". Również
godny uwagi jest fakt, iż w Ewangelii Jana 14:17; 15:26;
16:13 Duch Święty jest nazwany "Duchem [w tekście
greckim przedimek określony przed słowem] Prawdy",
to jest usposobienia, które Słowo Boże, Prawda [w greckim
tekście przedimek określony] (Jan 17:17), wyrabia w
Jego ludzie. Podobnie u Efez. 1:13 Duch jest nazwany
Duchem [przedimek określony] obietnicy [usposobienia,
które obietnica (1 Moj. 22:16-18) związana przysięgą
wyrabia w osobach przyswajających ją]". Definicje
te dowodzą, że Duch Święty nie jest osobą, lecz jest
usposobieniem Boga w Nim samym i w innych.
Ten sam wniosek wypływa z oświadczenia Apostoła Pawła
podanego w 1 Kor. 2:10: ,,(...) duch wszystkiego się
bada [studiuje], i głębokości Bożych". Gdyby duch
był Wszechmocnym Bogiem, znałby intuicyjnie wszystkie
rzeczy, jak Bóg zna, i nie potrzebowałby niczego studiować.
Jednak umysł Boży, usposobienie, w uczniach Chrystusa
nie zna wszystkiego i musi studiować głębokie rzeczy
Boga, aby je rozumieć. Ta sama myśl występuje u Rzym.
8:26, 27, gdzie jest powiedziane, iż duch wzdycha niewymownie
nie mogąc wyrazić swych uczuć. Natomiast Bóg Wszechmocny
nie wzdycha ani nie jest niezdolny do wyrażenia swych
uczuć. Jednak jego usposobienie w uczniach Chrystusa
często wzdycha (Rzym. 8:23) i często nie jest w stanie
wyrazić swych uczuć. Lecz Bóg zna nasze potrzeby i zaspokaja
je (Mat. 6:32; 1 Kor. 2:10; Efez. 3:20).
Ponadto, gdy jesteśmy napominani w 1 Tes. 5:19, aby
nie zagaszać Ducha Bożego, jesteśmy ostrzegani przed
czynieniem czegokolwiek, co mogłoby zgasić ogień Boskiego
usposobienia w nas. Rozumienie, iż Duch Boży tutaj oznacza
Wszechmocnego Boga, znaczyłoby zarazem, że przez zgaszenie
go moglibyśmy zgasić istnienie Wszechmocnego Boga! Każdy
tekst w Biblii zawierający wyrażenie Duch Święty, jeśli
nie podaje słów Duch Święty w znaczeniu mocy, wpływu,
używa je w sensie usposobienia Boga w Nim samym i w
innych - Jego umysłu, serca i woli. Ten pogląd wytrzymuje
wszystkie próby Biblii.
Chociaż Bóg jest osobą i Jezus także, Duch Święty,
oczywiście, nie jest osobą. Nie ma tekstu Pisma Świętego,
z wyjątkiem błędnego tłumaczenia, który by mówił o Duchu
jako osobie, natomiast liczne teksty mówią o Bogu i
Chrystusie jako osobach.
Oświadczenia biblijne odnoszące się do Ducha Świętego
są tego rodzaju, iż nie zgadzają się z myślą o Duchu
jako osobie. Liczne wersety wymieniające różne zastosowania
wyrażenia Duch Święty jasno wykazują, że nie jest on
osobą. Podajemy je poniżej: Duchem Świętym lub Boży
był chrzczony (Mat. 3:11; Dz. Ap. 1:5; 2:2, 3; 10:44-48).
Duch napełnia ludzi (Dz. Ap. 2:4; Efez. 5:18), jest
na nich wylewny (Dz. Ap. 2:17, 18, 33; Joel 2:28, 29),mieszka
i przebywa w nich (Jan 14:17; Rzym. 8:9, 11; 1 Kor.
3:16), zstępuje na nich (Jan 1:32, 33; Dz. Ap. 19:6)
a oni w nim działają (Rzym. 8:9; 14:17; Gal. 3:3). Duch
Święty jest używany do pomazywania (Ps. 133:1, 2; Łuk.
4:18; Izaj. 61:1; 2 Kor. 1:21; 1 Jana 2:20, 27). Lud
Boży jest nim "napojony" (1 Kor. 12:13). Jest
on zadatkiem na poczet ich dziedzictwa (2 Kor. 1:22;
5:5; Efez. 1:14, zobacz NASB, margines), pieczętuje
ich (Efez. 1:13; 4:30). Duch jest symbolicznym inkaustem,
którym są zapisani jako żywe listy (2 Kor. 3:3) oraz
jest im dany a oni posiadają go (Łuk. 11:13). Jest on
podobny do rosy (Ps. 133:3). Wszystkie wersety, w których
występuje wyrażenie Duch Święty pokazują, iż nie jest
on osobą!
Obecnie rozważymy kilka wersetów Pisma Świętego, którymi
posługują się trynitarze próbując udowodnić, iż Duch
Święty jest trzecią osobą w Trójcy współrówną, współwieczną
i współistną Ojcu i Synowi.
Wierzymy w osobowość Ducha Świętego, lecz nie w Ducha
Świętego jako osobę, ponieważ osobowością Ducha Świętego
jest Ojciec i Syn, jak również wszystkie inne dobre
istoty: aniołowie, prawdziwy lud Boży itd., którzy go
mają, gdyż osobowość stanowi usposobienie. Jego częściami
są intelekt, wrażliwość i wola, elementy osobowości,
a mają je wszyscy ludzie i stanowią one ich osobowość.
Tak i Duch Święty jako osobowość ma Ojca, Syna, dobrych
aniołów, prawdziwy lud Boży itd., w ich usposobieniach,
ponieważ każdy, kto posiada święte usposobienie, ma
Ducha Świętego jako swoją osobowość. A więc osobowość
Ducha Świętego jest ich osobowością, ich usposobieniem.
Trynitarze są oblężeni z powodu biblijnej podstawy ich
doktryny o trzech osobach w jednym Bogu, szczególnie
dlatego, iż trzecią z tych osób jest Duch Święty. Nie
mając żadnego wersetu jaki poparłby tę ich myśl, chwytają
się każdego fragmentu Pisma Świętego odnoszącego się
do Boga, w którym są wymienione trzy rzeczy i przypisując
tekstowi inne znaczenie, twierdzą, że jest on dowodem
Trójcy a stąd dowodem, iż Duch Święty jest osobą. Obecnie
zbadamy wersety tak przez nich tłumaczone, i jak ufamy,
przekonamy się iż żaden nie naucza ich doktryny, która
służy do fałszowania stosownej prawdy.
"My"
w 1 Moj. 1:2, 26, 27 i Aaronowe błogosławieństwo
Trynitarze sięgają po dowód na istnienie Trójcy do
1 Moj. 1:2, 26, 27, gdzie czytamy, "Duch Boży unaszał
się nad wodami (...) Uczyńmy człowieka na wyobrażenie
nasze (...) Na wyobrażenie Boże stworzył go". Twierdzą
oni, iż Duch Boży był tą osobą działającą razem z Logosem
jako częścią owego "-my" [uczyń-my], którego
wymienił Ojciec. Dlatego, gdy werset ten mówi, że Bóg
stworzył człowieka "na wyobrażenie Boże",
znaczy to, że wszyscy trzej dokonali tego jako Bóg.
O jak daleko sięgający wniosek!
Słowo "Duch" w w. 2 widocznie oznacza moc
Boga Wszechmogącego, ponieważ ona, a nie Jego usposobienie,
działała w porządkowaniu ziemi na mieszkanie dla człowieka.
Nie ma tu absolutnie żadnej wskazówki, iż Duch jest
osobą lub częścią "-my" w w. 26 (Ijob 33:4
odnosi się do stworzenia Ijoba w łonie jego matki a
nie do stworzenia człowieka). Niewątpliwie Jehowa w
w. 26 "-my" odniósł do Siebie i Logosa, przez
którego stworzył wszystkie rzeczy (Jan 1:1-33; 1 Kor.
8:6; Kol. 1:16; greckie słowo dia, "przez";
greckie słowo "hypo" znaczy przy
pomocy, przez). Stworzenie człowieka "na
wyobrażenie Boże" nie znaczy też, że Jehowa i Logos
byli częściami jednego Boga. Obraz (wyobrażenie) Jehowy
w człowieku jest Jego usposobieniem, które również posiada
Logos (obecnie Jezus).
Twierdzi się, iż błogosławieństwo (4 Moj. 6:24-26)
Aaronowe uczy o Trójcy, ponieważ w nim wypowiedziane
są trzy błogosławieństwa. Jednak tu występuje tylko
Jehowa, natomiast nie ma absolutnie wzmianki o Logosie
lub Duchu. Trynitarze przypisują swoje myśli temu tekstowi.
Nie mówi on nic o Duchu jako osobie!
Wszechobecność
a Psalm 139:7-10
Trynitarze twierdzą, iż Duch Święty jest Bogiem, ponieważ
wyłączne atrybuty Boga w Biblii są wyraźnie przypisane
Duchowi Świętemu. Na ich twierdzenie, że Ps. 139:7-10
dowodzi, iż Duch posiada przymiot wszechobecności, który
niewątpliwie jest wyłącznie atrybutem Boga, odpowiadamy
najpierw w formie pytania: w jaki sposób Bóg jest wszechobecny?
Z pewnością nie w swoim ciele, które jest w niebie (1
Król. 8:30), lecz przez swoje przymioty - zgodnie z
Ps. 139:7-10 - mocy i mądrości. Dowodzą tego wersety
7, 8, 10, gdzie słowo Duch jest użyte w znaczeniu
mocy i mądrości a nie w znaczeniu istoty osobowej, ponieważ
zgodnie z w. 8 jest powiedziane, iż Bóg jest w piekle,
w stanie śmierci. To nie może być prawdą o Nim jako
osobie. Niewątpliwie odnosi się to do Jego mądrości,
która przenika nawet stan śmierci i do Jego mocy, która
w czasie właściwym stan ten unicestwi przez zmartwychwstanie.
Dlatego Bóg jest w piekle przez swoją moc i mądrość.
W taki więc sposób jest On wszechobecny, przez swoją
moc i mądrość a nie w swoim ciele.
Z w. 10 bardzo jasno wynika, iż w wersecie 7 Boska
mądrość i moc są pokazane przez Jego Ducha, bo w w.
10 Jego ręka (moc) i prawica (mądrość) użyte są synonimicznie
ze słowem Duch (w w. 7). Psalm 139:7-10 dowodzi,
że nikt nie może we wszechświecie ujść przed Boską wiedzą
i mocą. Oczywiście, w tym znaczeniu Jego Duch - moc,
wiedza - rozciąga się na cały wszechświat. Jednak to
nie dowodzi, że Duch jest Bogiem, lecz raczej zbija
ten pogląd.
Trynitarze usiłują dowieść, że Duch Święty jest osobą
przez opieranie się na swej poważniejszej przesłance,
iż cokolwiek przejawia działanie umysłowości, wrażliwości
i woli jest osobą. Formułując tę przesłankę twierdzą,
że Duch Święty przejawia działanie umysłowości (1 Kor.
2:10-13), wrażliwości (Rzym. 14:17) i woli (1 Kor. 12:1).
Następnie wnioskują, iż Duch Święty jest osobą. Negujemy
zasadność wyższej przesłanki, która, aby była prawdziwa,
musiałaby włączać wszystko, co przejawia umysłowość,
wrażliwość i wolę a to nie jest prawdą, ponieważ nie
tylko ludzie przejawiają działalność umysłowości, wrażliwości
i woli, lecz czynią to również usposobienia. Dlatego,
z faktu, że Duch Święty przejawia działanie umysłowości,
wrażliwości i mocy, nie wynika, iż Duch Święty jest
osobą. Powyżej szeroko udowodniliśmy, że Duch Święty
jest usposobieniem Boga w Nim samym i we wszystkich,
którzy mają usposobienie podobne do Jego. Skoro więc
usposobienie przejawia działalność umysłowości, wrażliwości
i woli a Duch Święty jest świętym usposobieniem, wynika
z tego, iż Duch Święty nie jest osobą, ponieważ osoba
i jej usposobienie nie są tą samą rzeczą. Stąd o tych
dwóch rzeczach we wszystkich przypadkach nie można orzekać
tego samego, na przykład, możemy mówić o człowieku,
że ma nogi, lecz nie możemy tego powiedzieć o jego usposobieniu.
Możemy więc orzekać osobowość Ducha Świętego, ponieważ
Duch Święty jest świętym usposobieniem w Bogu i we wszystkich
będących w usposobieniu podobnym do Bożego, gdyż on,
nie będąc osobą, ma jako swą naturę istotne elementy
osobowości, którymi są intelekt, wrażliwość i wola.
Dlatego mówimy, że osobowością Ojca, Syna, prawdziwego
ludu Bożego itd., jest Duch Święty; jednak nie możemy
powiedzieć, iż jest on osobą, ponieważ osoba i jej usposobienie
nie są jedną i tą samą rzeczą.
Izaj. 6:3; Ew.
Mat. 3:16 i 12:31, 32 nie mówią o Trójcy
Izaj. 6:3: "Święty, święty, święty, Pan zastępów"
(zauważmy też w związku z tym Obj. 4:8) jest dowodem
używanym przez trynitarzy, iż Duch Święty jest osobą.
Co najmniej powinno się przyznać, że werset ten nie
mówi tego bezpośrednio czy w znaczeniu zawierania w
sobie pojęcia. Myśli te przypisane są temu wersetowi
z powodu dwukrotnego powtórzenia w nim słowa święty.
Powinniśmy zauważyć, że w tekście masoreckim, w wersetach
1 i 8 występuje słowo adonai, lecz dr. Ginsburg
wskazuje, iż właściwym słowem jest Jehowa, co widocznie
jest poprawne, ponieważ w. 8 pokazuje, że Izajasz widział
Jehowę zastępów, jak w. 1 przedstawia. Tymi "nam"
z w. 8 prawdziwe są Jehowa i Logos, jako przedstawiciel
Jehowy, w sprawach tutaj wzmiankowanych, podobnie jak
w 1 Moj. 1:26 w związku z stworzeniem.
Trynitarze są pewni, że mają dowód na Trójcę w Ewangelii
Mateusza 3:16, 17, wersetami użytymi w związku w chrztem
naszego Pana. Sądzą oni, że występują tu trzy osoby,
które w ten sposób stanowią Boga w trzech osobach. Odpowiadamy,
iż wymienione są tu trzy różne rzeczy, lecz tylko jedna
z nich nazwana jest Bogiem; z dwóch pozostałych jedna
jest nazwana Duchem Bożym, nie samym Bogiem a druga
przez samego Boga została nazwana Jego Synem, nie Bogiem
samym.
Innymi słowy, trynitarze przypisują temu wersetowi
swoje myśli w przeciwieństwie do tego, o czym on istotnie
mówi. Pytają oni, czy werset ten nie wymienia trzech
osób? Odpowiadamy, nie! tylko dwie osoby są tu wymienione;
natomiast trzecia rzecz, nie będąca osobą, jest nazwana
Duchem Bożym, który, oczywiście, nie może oznaczać ducha
będącego w Bogu, który sam jest duchem (Jan 4:24), lecz
znaczy Jego moc, przez którą Jezus był spłodzony do
synostwa Bożego i pomazany (Dz. Ap. 10:38).
Fakt, iż Jezus był wówczas spłodzony przez Boga, za
pośrednictwem Ducha Bożego, Jego moc, dowodzi, po pierwsze,
że On jest Synem Bożym, nie samym Bogiem; po drugie,
dowodzi, że On nie jest Bogiem, ponieważ Bóg sam jest
bez początku, stąd nie mógł być spłodzony, a syn jest
młodszy od Ojca; po trzecie, dowodzi, iż On nie jest
Bogiem, ponieważ Bóg nie potrzebuje niczego, co kwalifikowałoby
Go do służby, natomiast pomazanie Jezusa uzdolniło Go
do Jego służby.
Niektórzy trynitarze wskazują na Mat. 12:31, 32: "Wszelki
grzech i bluźnierstwo ludziom odpuszczone będzie; ale
bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu nie będzie odpuszczone
ludziom. I ktokolwiek rzekł słowo przeciwko Synowi człowieczemu,
będzie mu odpuszczono; ale ktoby mówił przeciwko Duchowi
Świętemu, nie będzie mu odpuszczone".
Dowodzą oni, że ponieważ Jezus jest osobą, przeciw
której jest popełniany grzech, dlatego Duch Święty musi
być osobą, przeciw której popełniany jest grzech i przeciw
której grzechy są o wiele gorsze od grzechów przeciw
Jezusowi. Zdaje się, że w ten sposób czynią Ducha Świętego
osobą o wiele ważniejszą od Jezusa! Ale oni nie rozumieją
tej sprawy. Wszystkie grzechy będące skutkiem słabości
i nieświadomości Adamowej są przebaczalne na podstawie
zasługi okupu Jezusa, lecz grzechy przeciw światłu i
znajomości rzeczy, będąc rozmyślnymi grzechami (lub
rozmyślnością w grzechach mieszanych),są grzechami przeciw
Duchowi Świętemu, jednak nie jako osobie. Jak już zauważono,
Duch Święty jest świętym usposobieniem Boga w Nim samym,
w Jezusie i w Jego prawdziwym ludzie. Zatem człowiek
grzeszący rozmyślnie grzeszy przeciw temu świętemu usposobieniu
a nie przeciw Duchowi Świętemu jako osobie (szczegóły
w BS, nr. 318).
Przemienienie
i wielkie posłanie
Niektórzy trynitarze myślą, że przemienienie Jezusa
(Mat. 17:1-9) jest dowodem istnienia Trójcy, Ojciec
i Syn z pewnością są wymienieni, jako osoby odrębne,
lecz nie ma tutaj jakiejkolwiek wzmianki o Duchu Świętym
jako osobie lub w innym znaczeniu. Obłok jasny nie jest
żadnym objawem Ducha Świętego. Przemienienie było widzeniem
(w. 9), które jak powiedziano, miało do czynienia z
mocą i drugim adwentem Jezusa (2 Piotra 1:16-18), w
związku z Jego nadchodzącym Królestwem (szczegóły w
BS, nr. 390).
Ewangelia Mat. 28:19: "Chrzcząc je w [do
(czegoś - wnętrza, środka), na, zgodnie z greckim
tekstem i właściwym przekładem ASV i Rotherhama] imię
Ojca, i Syna, i Ducha Świętego", jest przez trynitarzy
cytowana z dużą dozą pewności, szczególnie w błędnym
tłumaczeniu KJV jako "w imię" itd., jako dowodu
na istnienie Trójcy i tego że Duch Święty jest osobą,
ponieważ twierdzą, iż chrzcić w imię Ojca, Syna i Ducha
Świętego znaczy postawienie ich na równi, a to dowodzi
ich równości i zarazem istnienia Trójcy, stąd jest tylko
jeden Bóg, który, jak argumentują, dowodzi, że Duch
Święty jest osobą.
Na to odpowiadamy, po pierwsze, że trynitarze opierają
swoją myśl na błędnym tłumaczeniu, "w imię Ojca"
itd. Po drugie, nawet gdyby przyjąć błędne tłumaczenie
jako poprawne, niekoniecznie wynikałoby z niego, iż
upoważnienie udzielone przez trzech oznaczałoby równość
tych trzech, ponieważ często, na przykład, zwycięski
dowódca, dyktując warunki kapitulacji, powie: "Działam
w imię mojego kraju, mojego rządu i naczelnego dowództwa",
a to nie znaczy, że te trzy rzeczy są sobie równe.
Argumenty na korzyść Trójcy i Ducha jako osoby zawisa
w próżni, gdy tłumaczenie jest poprawne. W wyrażeniu,
"chrzcząc je do imienia Ojca i Syna i Ducha Świętego",
Jezus dawał ludowi Bożemu polecenie pomagania braciom
w zanurzaniu się na [do] podobieństwo charakteru Ojca,
Syna i Ducha Świętego, ponieważ jednym ze znaczeń słowa
imię jest charakter (Ps. 8:2; 22:23; 33:21; 111:9; Dz.
Ap. 15:14, 17; Obj. 2:17; 3:5; 13:16, 17; 15:4; 16:9;
17:5; 22:4). Takie jest oczywiście znaczenie tego słowa
w tym wersecie, ponieważ wielką misją Kościoła jest
budowanie braci na podobieństwo charakteru Boga, Chrystusa
i Ducha Świętego (Efez. 4:11-13).
Tak jak Syn rozwijał charakter na podobieństwo Boga,
powinniśmy i my czynić, ponieważ Kościół ma rozwijać
charakter na podobieństwo Boga, Chrystusa i Ducha. Lecz
ktoś mógłby zapytać, dlaczego chrzcić braci na podobieństwo
charakteru Ducha w dodatku do podobieństwa charakteru
Ojca i Syna, jeśli nie są Trójcą a Duch Święty nie jest
osobą? Odpowiadamy: najpierw werset ten pokazuje, że
trzy podobieństwa charakteru są wymienione, a nie jedno,
ponieważ nie mówi "w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego",
ale je rozróżnia "w imię Ojca, i Syna, i Ducha
Świętego".
A więc występuje różnica, gdyż wielkość charakteru
Ojca przewyższa charakter Syna a wielkość charakteru
Syna przewyższa charakter Ducha Świętego, gdyż Duch
Święty w tym wersecie oczywiście znaczy usposobienie
Boga w Kościele. Wyrażenie to nie znaczy tutaj Ducha
Świętego jako usposobienia Ojca, ani usposobienia Syna,
lecz ono odpowiada znaczeniu Ducha Świętego istniejącego
w prawdziwym ludzie Bożym, ponieważ charakter, czyli
usposobienie, ludu Bożego, chociaż podobny do Boskiego
i Chrystusowego, jest niższy jako charakter w porównaniu
z charakterem ich Obu.
Powinniśmy pamiętać, iż dodatkowo do ochrzczenia w
Boga i w Chrystusa, wierzący byli chrzczeni w Kościół
(1 Kor. 12:13; Rzym. 6:3, 5; Kol. 3:3; Jan 17:21; 1
i 2 Tes. 1:1). Dlatego Wielkie Posłanie (Mat. 28:19),
między innymi rzeczami, poleca nam pomaganie braciom
i siostrom w przystosowywaniu ich charakterów do charakteru
Boga, Chrystusa i wiernego ludu Bożego, co pokazuje,
iż doktryna o Trójcy nie jest w tym wersecie aprobowana,
a Duch Święty nie jest osobą.
Nie ma wzmianki
o Trójcy w Ewangelii Jana 14:17, 26; 15:26 i 16:7, 8,
13-15
Trynitarze starają się również udowodnić swoje poglądy,
że Duch Święty jest osobą, odwołując się do faktu użycia
zaimków rodzaju męskiego w Ewangelii Jana 14:17, 26;
15:26 i 16:7, 8, 13-15. Odpowiadamy:
(1) Trynitarscy tłumacze w sposób sekciarski okazali
tendencyjne poparcie temu tematowi w Ewangelii Jana
14:17, gdzie w greckim tekście wszystkie zaimki odnoszące
się do Ducha Świętego są rodzaju nijakiego, w Ewangelii
Jana 14:26, gdzie jeden z dwóch jest rodzaju nijakiego,
w Ewangelii Jana 15:26, gdzie jeden z trzech jest rodzaju
nijakiego i w Ewangelii Jana 16:7, 8, 13-15, gdzie głównie
są one rodzaju męskiego i w innych przypadkach, w których
rodzaj nie został definitywnie wyrażony, ponieważ w
użytych formach rodzaj męski i nijaki jest jednakowy.
(2) To rodzi pytanie, dlaczego ta różnica? Odpowiedź
na to pytanie wskaże jaki jest nasz drugi pogląd na
ten przedmiot. Zróżnicowanie wynika z faktu, iż w gramatyce
greckiej rodzaj nie jest uzależniony od płci i jej różnicy
w języku angielskim, lecz od końcówek rzeczowników bez
względu na obecność lub nieobecność płci w znaczeniu
wyrazu, na przykład, greckie słowo pocieszyciel jest
parakletos, które jest rodzaju męskiego, ponieważ
jest rzeczownikiem kończącym się na os. Wszystkie rzeczowniki
z takim zakończeniem, z rzadkimi wyjątkami, są rodzaju
męskiego, natomiast greckie słowo duch, pneuma,
jest rodzaju nijakiego, ponieważ jest rzeczownikiem
z końcówką ma. Zaimki w tekście greckim rozważanych
przez nas wersetów, odnoszące się do parakletos,
są zawsze rodzaju męskiego, natomiast odnoszące się
do pneuma są zawsze rodzaju nijakiego. Powód
tego jest następujący: zaimki w języku greckim muszą
zgadzać się między innymi zależnościami, pod względem
rodzaju z rzeczownikami, do których się odnoszą. Dlatego
słusznie są rodzaju męskiego w języku greckim, gdy odnoszą
się do parakletos i słusznie są rodzaju nijakiego
w języku greckim, gdy odnoszą się do pneuma.
I stąd (3) z rodzaju zaimków użytych w związku z tymi
dwoma słowami nie możemy wnioskować w taki lub inny
sposób czy Duch Święty jest osobą, czy nie. To musi
być rozpoznane z nauk wszystkich części Pisma Świętego
używających terminu Duch Święty. Nasze badanie z pewnością
dostarczyło licznych dowodów, że Duch nie jest osobą.
Trynitarscy tłumacze znają powyższe reguły gramatyczne,
jednak widocznie w swym sekciarstwie, którego niewątpliwie
zazwyczaj rzetelnie się trzymali, okazywali skłonności
do faworyzowania wersetów odpowiadających ich poglądom.
Zgodnie z powyższym zaimki rodzaju męskiego w Ewangelii
Jana 14:17, 26 i 16:7, 8, 13-15 nie dowodzą, że Duch
Święty jest osobą, podobnie jak zaimki rodzaju nijakiego
w tych wersetach nie dowodzą, iż Duch Święty nie jest
osobą. Zatem walka prowadzona przez trynitarzy na tej
podstawie, że zaimki rodzaju męskiego użyte w tych wersetach
wskazują, iż Duch Święty jest osobą, całkowicie skazana
jest na klęskę. Jednak, ze względu na zwyczaj (w języku
angielskim - przypis tłumacza) określania rzeczy wyrażających
moc zaimkami rodzaju męskiego a rzeczy delikatnych -
zaimkami rodzaju żeńskiego, często odnosimy się do Ducha
Świętego, przez zaimek rodzaju męskiego, lecz to nie
znaczy, iż jest on osobą. Jednak tutaj odnoszenie się
do Ducha Świętego wyrażone jest zaimkami rodzaju nijakiego
z podkreśleniem, dla jasności, kontrastu z błędem zwalczanym
w tym temacie [więcej informacji na temat greckiego
tekstu tych wersetów znajduje się w suplemencie do książki
Pojednanie (Ter. Pr. 1977, str. 68)].
Wyrażenie "Duch
Święty" w Dz. Ap. 5:3, 4; 8:29; 10:38 itd.
Trynitarze twierdzą, że w Dziejach Apostolskich 5:3,
4 znaleźli dowód, iż Duch Święty jest Bogiem: "Rzekł
Piotr: Ananiaszu! przeczże szatan napełnił serce twoje,
abyś kłamał Duchowi Świętemu? (...) Nie skłamałeś ludziom,
ale Bogu". Rozumują następująco: kłamanie Duchowi
Świętemu jest kłamaniem Bogu. My również twierdzimy,
iż kłamanie Duchowi Świętemu jest kłamaniem Bogu, lecz
zaprzeczamy, aby Duch Święty był Bogiem. Ilustracja
to pokaże: Cokolwiek ktoś czyni, na przykład, jednemu
z angielskich sędziów królewskich pełniącemu urząd sędziowski,
którzy działając w tym charakterze jest przedstawicielem
króla, czyni to królowi, lecz czy można powiedzieć,
że ten sędzia jest królem?
Podobnie Ananiasz kłamał Piotrowi, który działając
w tych okolicznościach jako Apostoł, przedstawiciel
Boga, nie tylko był wówczas narzędziem świętej mocy
Boga, ale również uczestnikiem serca, umysłu i woli
Boga, Bożego Świętego Ducha, usposobienia. Dlatego kłamał
Duchowi Świętemu, a ponieważ Duch Święty jako moc i
usposobienie Boga w Piotrze przedstawiał w tej sytuacji
Boga, Ananiasz, kłamiąc przedstawicielowi Boga, kłamał
Bogu. Z tego powodu werset ten nie wykazuje, iż Duch
Święty jest Bogiem.
Również werset z Dz. Ap. 8:29 nie dowodzi, iż Duch
Święty jest osobą. Czytamy: "I rzekł Duch Filipowi".
Boskie usposobienie w Filipie wzbudziło w nim pragnienie
wygłoszenia świadectwa urzędnikowi etiopskiemu. To samo
usposobienie w Apostole Pawle i możliwie Boska moc oraz
opatrzności powstrzymywały go od pójścia do Azji (Dz.
Ap. 16:6). Usposobienie to w nim i w innych świadczyło,
że oczekiwało go prześladowanie w każdym mieście (Dz.
Ap. 20:23), natomiast moc i usposobienie według biblijnego
postanowienia (Dz. Ap. 14:23) uczyniły starszych w Efezie
nadzorcami (Dz. Ap. 20:28).
Werset podany w Dz. Ap. 10:38 wymienia Boga, Jezusa
i Ducha Świętego. Trynitarze odwołują się do każdego
tekstu, w którym Bóg, Jezus i Duch są wzmiankowani,
jako do rzekomych dowodów swej teorii - (jaskrawy sofizmat!).
Nie ma tu jednak niczego, co by wskazywało, że Bóg i
Jezus są tą samą istotą lub dwiema częściami tej samej
istoty. Raczej fakt, iż to Bóg pomazał Jezusa pokazuje,
że On jest większy od Jezusa, co Jezus wielokrotnie
potwierdzał mówiąc, na przykład, w Ewangelii Jana 14:28
"Ojciec mój większy jest niż ja". Ponadto
nie ma żadnej wzmianki w Dz. Ap. 10:38 o Duchu Świętym
jako innej osobie lub istocie. Raczej, werset ten pozostaje
w zupełnej zgodności z nauką, iż Duch Święty jest usposobieniem
Boga, ponieważ Duch Święty został użyty jako symboliczny
olej do pomazywania.
Rzym. 8:11;
15:30 nie mówi o Trójcy
Niektórzy trynitarze używają Listu św. Pawła Apostoła
do Rzymian 8:11 próbując udowodnić, że Ojciec, Syn i
Duch Święty łącznie mieli udział we wzbudzeniu Jezusa
z martwych a to dowodzi istnienia Trójcy. Jednak badając
Rzym. 8:11 nie znajdujemy takiej myśli. Werset ten nie
mówi, iż Duch wzbudził Jezusa, lecz raczej, "Jeśli
Duch [moc] tego [Duch Jehowy a nie Duch], który Jezus
wzbudził z martwych, mieszka w was, ten, który wzbudził
Chrystusa z martwych [Jehowa] ożywi i śmiertelne ciała
wasze przez Ducha swego, który w was mieszka".
Dlatego więc twierdzenie trynitarzy oczywiście jest
błędne.
Utrzymywanie, że Rzym. 15:30 jest dowodem, iż Duch
Święty jest trzecią osobą Trójcy, ponieważ przedstawia
Apostoła Pawła, gdy prosi swych chrześcijańskich braci,
"przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, i przez Miłość
Ducha", aby wspólnie usiłowali modlić się za niego.
Jednak on nie poruczał się miłości trzeciej osoby Trójcy,
raczej odwoływał się on do ich własnej miłości do Ducha,
którym jest usposobienie Boga w Bogu samym i w innych.
W 2 Tes. 2:10 Paweł mówi podobnie o niektórych osobach,
które nie przyjęły "miłości prawdy".
Zbadanie 1 Kor.
12:4-6; 2 Kor. 13:13 i Efez. 4:30
Także 1 Kor. 12:4-6 nie naucza ani nie zawiera w sobie
myśl o Trójcy, chociaż trynitarze przyjmują go za dowód
swej doktryny. Ci, którzy używają go do nauczania Trójcy
mówią, iż w. 4 odnosi się do Ducha Świętego, co jest
prawdą, a w. 5 odnosi się do Jezusa, co również jest
prawdą. Jednak zauważmy, iż w. 4 nie nazywa Ducha Bogiem,
ani w. 5 nie nazywa Jezusa Bogiem, lecz jedynie Ojciec,
z tych rzeczy wymienionych w ww. 4-6, nazwany jest Bogiem
w w. 6. Na odwrót w. 5 nazywa Jezusa Panem w przeciwieństwie
do w. 6 nazywającego Ojca Bogiem, co zbija doktrynę
o Trójcy. Dlatego w ww. 5, 6 Syn i Ojciec są pokazani
kontrastowo, pierwszy jako będący Panem (nie Jehową),
drugi jako będący Bogiem. Stanowi to ten sam kontrast
jaki znajdujemy przedstawiony jeszcze wyraźniej w 1
Kor. 8:6, gdzie Ojciec jest nazwany jednym Bogiem a
Syn - jednym Panem. Kontrast występujący w obu fragmentach
dowodzi, że Ojciec, a nie Syn, jest Wszechmocnym Bogiem.
Dlatego 1 Kor. 12:4-6 odrzuca trynitarską doktrynę.
Trynitarze jako dowód swej doktryny oferują apostolskie
błogosławieństwo: "Łaska Pana Jezusa Chrystusa,
i miłość Boża, i społeczność [uczestnictwo] Ducha Świętego
niech będzie z wami wszystkimi" (2 Kor. 13:13).
Tutaj ponownie widzimy, że wymienieni są Ojciec, Syn
i Duch Święty, lecz zwróćmy uwagę, iż nie są oni przedstawieni
jako będący trzema osobami, chociaż są tu bez wątpienia
dwie osoby a trzecia rzecz wymieniona nie jest osobą,
jak to już zostało przedstawione. Dalej zobaczymy, iż
werset ten nie mówi, że są to trzy osoby będące jednym
Bogiem. Przeciwnie, tylko Ojciec jest tu nazwany Bogiem.
Ponownie, Jezus, zamiast być nazwany Bogiem, jest nazwany
Panem. Występuje tu ten sam kontrast między Ojcem i
Synem, jaki dostrzegliśmy w 1 Kor. 8:6 i w innych wersetach
rzekomo udowadniających Trójcę. Ojciec jest tu nazwany
Bogiem a Syn - Panem. Dlatego przeciwieństwo to dowodzi,
że Syn nie jest Bogiem Wszechmocnym, lecz jest nim tylko
Ojciec. Stąd tekst ten odrzuca Trójcę.
Trynitarze cytują również Efez. 4:3-6 jako dowód swej
doktryny. Chociaż Duch, Jezus i Ojciec są wymienieni
w tym fragmencie, są jednak przedstawieni kontrastowo
we wzajemnych stosunkach pokazujących, iż jedynie Ojciec
jest Najwyższą Istotą. Zwróćmy uwagę, że werset ten
ani nie nazywa Ducha "Panem", ani "Bogiem".
Zauważmy też, że chociaż werset ten nazywa Syna jednym
Panem (adon będąc ekwiwalentem różni się od Jehowy),
nie nazywa Go jednym Bogiem, natomiast nazwa Bóg odnosi
się do Ojca. Kontrasty w siedmiu zarysach chrześcijańskiej
jedności - (1) jeden Duch, (2) jedno ciało, (3) jedna
nadzieja, (4) jeden Pan, (5) jedna wiara, (6) jeden
chrzest i (7) jeden Bóg - jasno dowodzą, iż żaden z
pierwszych sześciu nie jest Bogiem, ponieważ jest On
siódmym zarysem naszej jedności (Jan 17:11, 21). Dlatego
ten werset odrzuca Trójcę.
Niektórzy trynitarze powołują się na Efez. 4:30 "Nie
zasmucajcie Ducha Świętego", próbując udowodnić,
że Duch Święty jest osobą utrzymują, iż tylko osoby
mogą być zasmucone. Lecz tak nie jest! Święte usposobienie
w Bogu, Chrystusie, w innych i w człowieku samym może
być i jest zasmucane, gdy on mniej więcej przestaje
naśladować Chrystusa i ponownie wraca do życia w grzechu,
błędzie, samolubstwie i światowości.
1 Piotra 1:2
i Obj. 1:4, 5 nie mówią o Trójcy
Trynitarze używają wersetu 1 Piotra 1:2 jako jednego
ze swoich dowodów. Zgodnie z ich metodą przypisywania
swoich myśli każdemu wersetowi uważanemu przez nich
za dowód popierający ich błąd, przypisują swoją myśl
i temu wersetowi - eisegesis. Werset ten nie mówi, ani
nie zawiera myśli, iż są trzy osoby, które stanowią
jednego Boga. Przeciwnie, jedynie Ojciec jest tu nazwany
Bogiem, natomiast Jezus jest nazwany Panem, zachodzi
więc to samo zróżnicowanie, jakie zauważyliśmy w większości
innych trynitarskich dowodów. Ponadto w. 3 zbija doktrynę
trynitarzy, ponieważ bezpośrednio nazywa Najwyższą Istotę
"Bogiem (...) Pana naszego Jezusa Chrystusa".
Dalej, słowo Duch w w. 2 oczywiście nie oznacza
duchowej istoty, lecz nowe serce, umysł i wolę, spłodzone
przez Boga (1 Jana 5:4), ponieważ Apostoł Piotr pokazuje
jak jest dopełniany nasz z góry przewidziany wybór -
"przez [w, w greckim tekście] poświęcenie Ducha",
w którym nowe serce, umysł i wola przechodzą uświęcający
proces - a wybór ten jest czyniony w celu rozwijania
właściwego posłuszeństwa i pokropienia krwią Jezusa
Chrystusa, to znaczy, iż ludzka natura trwa w doświadczeniu
usprawiedliwienia przez częste przypisywanie zasługi
Jezusa na jej korzyść.
Również w podobny sposób trynitarze przypisują swoją
myśl wersetowi Objawienia 1:4, 5, który ani nie mówi,
ani nie zawiera takiej myśli, że istnieją trzy osoby,
które są Bogiem i stanowią Go. Niewątpliwie Bóg jest
przedstawiony w wyrażeniu, "Który jest, który był,
i który przyjść ma", chociaż w tym wersecie nie
występuje słowo Bóg. W wersetach 4, 5 jest On wyraźnie
odróżniony od Jezusa Chrystusa. Gdyby doktryna trynitarska
była prawdziwa, Jezus byłby włączony we fragmencie "Który
jest, i który był, i który przyjść ma", lecz wyrażenie
"który był", zawierając w sobie znaczenie
Boskiej wieczności w przeszłości, nie może stosować
się do Jezusa, ponieważ miał On początek i dlatego nie
był wieczny (Kol. 1:15; Obj. 3:14).
Ponadto, w. 6 dowodzi, iż Jezus nie jest Bogiem, ponieważ
Bóg jest tu nazwany Jego Ojcem (zobacz ASV). Greckie
wyrażenie w KJV oddane "jako [bez przedimka] Bogu
i Ojcu swemu" byłoby najlepiej przetłumaczone "[z
przedimkiem określonym w języku angielskim, odpowiednikiem
greckiego] (...) Bogu, właśnie Ojcu swemu".
Dlatego Obj. 1:4-6 zaprzecza, aby Syn był Wszechmocnym
Bogiem. Ten fragment Pisma Świętego w ogóle nie wymienia
Ducha Świętego, stąd nie może być użyty jako rzekomy
dowód Trójcy.
Siedem duchów Bożych w w. 4, zgodnie z jednym ze znaczeń
słowa duch, znaczy nauki (2 Tes. 2:2, 8; 1 Jana 4:1-3;
5:6; Obj. 19:10) i przedstawia siedmiorakie nauki Biblii:
(1) doktrynalne, (2) etyczne, (3) obietnicze, (4) napominające,
(5) prorocze, (6) historyczne, i (7) typiczne. Przez
nie, jak uczy w. 4, otrzymujemy łaskę i pokój. Ten fragment
- podobnie jak wyrażone w życzeniach "łaska i pokój"
na wstępie wszystkich pism apostolskich zawierających
takie życzenia - absolutnie nie wzmiankuje, aby miały
one pochodzić od Ducha Świętego, ponieważ wyraziciele
życzeń podają, iż one pochodzą jedynie od Boga i Chrystusa
a to odrzuca Trójcę.
W tej przydługiej rozprawie usiłowaliśmy przedstawić
pozytywnie prawdziwy, biblijny związek między naszym
miłującym Ojcem Niebiańskim i naszym drogim Panem Jezusem
oraz pochodzącego od Obu Ducha Świętego. Próbowaliśmy
też jednak zbić liczne rzekome dowody popierające błąd
o Trójcy rozszerzony przez trynitarzy. Przekonaliśmy
się, że podobnie jak Dagon, bóg Filistynów, nie mógł
stać, lecz upadł w poniżeniu w obecności Boskiej Arki
Przymierza (1 Sam. 5), tak doktryna o Trójcy nie może
się ostać, lecz pada sromotnie w obecności światła Boskiego
Słowa świecącego w naszym dniu (Przyp. 4:18).
Ufamy, że wieku otrzyma pomoc z tej rozprawy do zaprzestania
swej działalności - przesadnego wywyższania naszego
Pana - jaka niewątpliwie zasmuca Jezusa i któremu nie
będzie już przypisywać równości i współwieczności z
Ojcem, lecz będzie w ich sercach i umysłach przypisywać
Jehowie biblijnie nauczane zwierzchnictwo. Abyśmy zawsze
oddawali właściwie i zgodnie z biblijną nauką: "Siedzącemu
na stolicy [Ojcu], i Barankowi [Jezusowi] błogosławieństwo,
i cześć, i chwałę i siłę na wieki wieków" (Obj.
5:13)!
|