"Dnia
onego stanie ołtarz Pański w pośród ziemi Egipskiej,
a słup
wystawiony będzie Panu przy granicy jego.
A będzie
na znak i na świadectwo Panu zastępów w ziemi Egipskiej"
(Izaj.
19:19, 20)

Od dawna wiadomo, że Wielka Piramida kryje w sobie
liczne prawdy naukowe, lecz nie wszystkim jest wiadomo,
że o tym starożytnym pomniku wspomina Biblia, i tylko
nieliczni zdają sobie sprawę z faktu, iż symbolika
tej budowli potwierdza biblijny plan zbawienia. Bardzo
możliwe, że niektóre, przypuszczalnie nawet wszystkie
z pozostałych piramid egipskich, miały służyć jako grobowce,
niemniej jednak dokładne badania dowiodły, że Wielka
Piramida w żadnym wypadku nie została wzniesiona w tym
celu. Chociaż zbudowana za pośrednictwem ludzi, podobnie
jak Biblia pochodzi od Boga, i ma służyć jako świadectwo
prawdzie o Boskiej nieskończonej mądrości, sprawiedliwości,
miłości i mocy.
Im głębsza staje się nasza. wiedza o planie zbawienia,
tym bardziej cenimy Wielką Piramidę. Nasze zdumienie
wywołane olbrzymimi rozmiarami budowli, doskonałością
jej konstrukcji, starożytnością, trwałością oraz zawartymi
w niej licznymi danymi naukowymi, ustępuje miejsca zdumieniu
pobudzanemu czcią dla Boga, gdy zastanawiamy się nad
tym, jak ów Wielki Architekt mógł, za pomocą kilku prostych
korytarzy i komnat, przedstawić cały swój chwalebny
"Plan Wieków" - nie tylko jego filozofię,
lecz również miarę czasową wyznaczającą etapy jego wypełniania
się.
BIBLIA WSPOMINA
O BUDOWIE PIRAMIDY
W swoich obrazowych opisach Biblia odwołuje się do
konstrukcji piramidy by przedstawić wysokie stanowisko
naszego Pana Jezusa Chrystusa. Sam Jezus uczynił aluzję
do tego pięknego symbolu, gdy zwrócił się do władców
Izraela ze słowami: "Nie czytaliście nigdy w Pismach:
Kamień, który odrzucili budujący, ten stał się głową
węgielną: od Panać się to stało, i dziwne jest w oczach
naszych?" (Mat. 21:42). Chociaż każda ważna budowla
posiada swój kamień węgielny, symboliczny język Jezusa
może się właściwie odnosić tylko do piramidy: w tym
bowiem rodzaju budowli znajdujemy jeden kamień wyróżniony
jako ten kamień węgielny, ta głowa węgielna.
Według geometrycznej definicji, piramida to bryła o
prostoliniowej, foremnej podstawie i płaskich, trójkątnych
bokach stykających się dokładnie w punkcie położonym
nad środkiem podstawy. Ten punkt mieści się w "głowie
węgielnej". Widzimy więc jak trafne jest biblijne
porównanie Jezusa Chrystusa do "gruntownego kamienia
węgielnego" (Efez. 2:20), gdyż w Nim jest skompletowana
duchowa "piramida" Boskiego planu odkupienia.
Święty Piotr również mówił obrazowo o naszym Panu jako
o "głowie węgielnej" (Dz. Ap. 4:10-12; 1 Piotra
2:1-8). Apostoł wiedział, że Bóg całą nadzieję zbawienia
ześrodkował w swoim umiłowanym Synu, i dlatego obmyślił,
aby wszyscy którzy będą zbawieni, koniecznie znaleźli
się pod zwierzchnictwem tej wielkiej duchowej głowy
węgielnej, budowali się wzdłuż jej linii -nie może bowiem
być zbawienia pod żadnym innym imieniem, gdyż piramida
ma tylko jedną głowę węgielną "tenci jest kamień"
Jezus!
Apostoł oświadczył następnie, że ci, którzy będąc nieposłuszni
odrzucają Słowo Pana, zostaną przeklęci i ostatecznie
znajdą się poza granicami zbawienia, gdyż nie schronili
się pod tym niebiańskim kamieniem szczytowym - nie posiedli
wiary w Jezusa jako jedyne imię pod niebem dane ludziom,
przez które mogą być zbawieni. Tacy są podobni starożytnym
budowniczym których natchniony prorok Dawid miał na
myśli, gdy zapisywał słowa: "Kamień, który odrzucili
budujący, uczyniony jest głową węgielną" (Ps. 118:22).
BUDOWNICZOWIE
I "GŁOWA WĘGIELNA"
Jak podaje historia, dawno temu Egipt uległ najeźdźcom
ze Wschodu, zwanym Hyksosami lub Królami Pasterzy, którzy
zmusili mieszkańców do zamknięcia bałwochwalczych świątyń
i zwerbowali ich do budowy Wielkiej Piramidy. Egipcjanie
nie byli więc osobiście zainteresowani tą pracą.
Zdaniem prof. Flinders Petriego, uznanego autorytetu
z dziedziny archeologii Egiptu, kamienie użyte do wszystkich
ważnych części Wielkiej Piramidy były dokładnie wycięte
w kamieniołomach i oznaczone, tak by pasowały do odpowiednich
miejsc, zanim zostały przeniesione na miejsce budowy.
W trakcie wznoszenia, które według greckiego historyka
Herodota trwało 30 lat, budujący natrafili na jeden
z wielu leżących kamieni, mianowicie na "głowę
węgielną", której przeznaczenie przez pewien czas
musiało być nieznane. Wielka Piramida była bowiem pierwszą
budowlą w tym stylu architektonicznym i budujący nie
mogli znać jej ostatecznego wyglądu. Możemy sobie wyobrazić,
jakie ci ludzie snuli domysły i głowili się nad tym
kamieniem, a ponieważ wówczas nie było wiadome gdzie
mógłby zostać umieszczony, odrzucali go myśląc, że jest
niepotrzebny. Z pewnością stał się on, jak wskazuje
Apostoł, "kamieniem obrażenia", "opoką
zgorszenia" (1 Piotra 2:7, 8).
Widocznie budowniczowie nie rozumieli, że ten kamień
o osobliwych kształtach był miniaturą wznoszonego pomnika,
zawierał bowiem kąty, do których musiały być dopasowane
zewnętrzne kamienie. Gdy budowa zbliżała się do końca,
ze zdziwieniem jednak zauważyli, że właśnie ten kamień
odrzucony jako bezużyteczny, był jedynym kamieniem,
który mógł ukoronować ich pracę!
W ten sposób kamień nie przyjęty, odrzucony przez budowniczych,
ten właśnie stał się głową węgielną. Jest to dzieło
Pańskie, cudowne w oczach naszych! Podobieństwo między
odrzuceniem i ostatecznym przyjęciem szczytowego kamienia
Wielkiej Piramidy, a odrzuceniem i ostatecznym uznaniem
Jezusa Chrystusa przez naród żydowski jest oczywiste.
Natchnieni prorocy, Apostołowie i sam Jezus oznajmili,
że to co materialne, było zapowiedzią tego co duchowe.
WIELKA PIRAMIDA
WZMIANKOWANA W BIBLII
Przekonani, że piramidalna forma budowli jest wzmiankowana
w Biblii, my, rzecz jasna, kierujemy się ku Egiptowi,
krainie piramid. Tak zwane piramidy w Meksyku, Babilonii
i Asyrii nie odpowiadają geometrycznej definicji piramidy,
ponieważ zwykle posiadają one schody lub tarasy z ołtarzem
na szczycie, gdzie bogu słońca składano w ofierze ludzi.
W Egipcie znajduje się 38 piramid, z których większość
to obecnie tylko rumowiska. Chociaż Wielka Piramida
mogłaby być bardziej interesująca dla nas niż inne piramidy,
a to dzięki olbrzymim rozmiarom i doskonalszemu wykonaniu,
jak również bardziej znamiennemu i unikalnemu układowi
korytarzy i komnatom z kanałami wentylacyjnymi,
to właśnie Pismo Święte pomaga nam rozpoznać ją jako
Piramidę wzniesioną pod Boskim nadzorem. Bóg w swoim
Słowie odsyła nas bezpośrednio, jednakże w języku symbolicznym,
do Wielkiej Piramidy jako swego "Znaku" i
"świadectwa" w ziemi egipskiej.
U Ijoba 38:4-6, Bóg woła do Ijoba z wichru: "Gdzieżeś
był, kiedym Ja zakładał grunty ziemi? Powiedz, jeśliże
masz rozum. Któż uczynił rozmierzenie jej? Powiedz,
jeśli wiesz; albo kto sznur nad nią rozciągnął? Na czym
są podstawki jej ugruntowane? albo kto założył kamień
jej węgielny? Gdy wespół śpiewały gwiazdy zaranne, a
weselili się wszyscy synowie Boży".
We w. 6 dostrzegamy wzmiankę o "ugruntowaniu podstawek".
Jeśli zbadamy fundament Wielkiej Piramidy, to stwierdzimy,
że kamienie na czterech rogach podstawy zostały ugruntowane
w skale. (Kamienie te zostały usunięte wiele wieków
temu i obecnie w skale są widoczne tylko wgłębienia).
Żadna inna piramida w Egipcie nie posiada takich wgłębień
w fundamencie. Ta biblijna aluzja do pewnej cechy konstrukcyjnej,
tak charakterystycznej dla Wielkiej Piramidy, daje nam
podstawę, by spodziewać się, iż w tej Piramidzie znajdziemy
szczegóły Boskiego Planu przedstawione w symbolach.
Słowa z Ijoba 38 odnoszą się do Ziemi, lecz jest to
zasłona ukrywająca prawdziwą myśl, gdyż Ziemia nie posiada
żadnych podstawek ani kamieni węgielnych. Jednakże godnym
uwagi jest fakt, że wielu wytrwałych badaczy, których
wybitnym przedstawicielem był prof. C. Piazzi Smyth,
Królewski Astronom Szkocji, odkryło liczne wyraźne i
cudowne podobieństwa między Ziemią a Wielką Piramidą,
dowodząc tym samym, że Autor Biblii był również Prawodawcą
biegu natury i że sprawił on, by zarówno prawdy biblijne,
jak i naukowe zostały utrwalone w konstrukcji tego "Cudu
w Kamieniu".
CHARAKTERYSTYCZNY
UKŁAD PRZEJŚĆ I KOMNAT WIELKIEJ PIRAMIDY
Wśród znawców panuje powszechna zgoda, że Wielka Piramida
była pierwszą prawdziwą piramidą, jaka została zbudowana.
Wyjaśnia to fakt, dlaczego żadna inna piramida nie posiada
górnego układu korytarzy i komnat; historia dowodzi,
że ich budowniczowie nie byli świadomi istnienia wznoszących
się korytarzy i komnat umieszczonych w górnej części
ich wspaniałego wzorca. Przez okres 3 000 lat pozostawały
one wielką tajemnicą. Zostały odkryte przypadkiem.
Gdyby komuś wydawało się rzeczą nieprawdopodobną, aby
wejście do pierwszego górnego przejścia mogło pozostawać
nieznane przez 3 000 lat, niech pamięta, że inna ważna
część systemu Piramidy pozostawała tajemnicą przez ponad
4 000 lat, a mianowicie kanały powietrzne Komnaty Królowej,
o których istnieniu dowiedziano się dopiero w 1872 roku.
Budowniczowie wyżłobili do tego pokoju kanały powietrzne
podobne do tych, jakie wykonali do Komnaty Króla, lecz
nagle zakończyli je w odległości około 13 cm od powierzchni
ściany. Badania szczeliny w ścianie południowej prowadzone
przez Waynmana Dixona, doprowadziły do ich przypadkowego
odkrycia. Jedynym motywem działania budowniczych, którzy
w wielkim trudzie wykonali dwa długie niedrożne kanały
powietrzne, może być tylko symbolika. Wielka Piramida
jest wyjątkowa ze względu na swe wentylowane
komnaty, gdyż żadna z innych piramid nie jest zaopatrzona
w kanały powietrzne.
Następujący krótki opis dokonanego odkrycia długo zapieczętowanego
górnego systemu przejść i pokoi Piramidy, pozwoli czytelnikowi
zapoznać się z ogólnym rozkładem wnętrza tego pomnika:
Zanotowano, że w 820 roku n.e. kalif Bagdadu o nazwisku
Al Mamun udał się w podróż do Egiptu w towarzystwie
swoich ludzi z zamiarem zrabowania wielkiego skarbu,
który rzekomo miał być ukryty w Piramidzie. W tym czasie
4 boczne powierzchnie budowli były pokryte pięknymi
i gładkimi kamieniami ozdobnymi (z których wszystkie
z kilkoma wyjątkami zostały zerwane przez Arabów do
budowy meczetów i domów); wygląda na to, że wejście
do niskiego, wąskiego przejścia dolnego było zamknięte
kamiennymi drzwiami obracającymi się na bocznych osiach,
które otwierały się ku górze. Geograf Strabo, żyjący
w 1 wieku p.n.e., tak mówił o tych drzwiach: "Większa
[piramida] posiada z jednej strony na nie dużej wysokości
kamień, który można usunąć, a który podniesiony odsłania
korytarz opadający do samych fundamentów". Dowód
na to nadal można znaleźć w południowej, kamiennej piramidzie
w Dashur, wejście do której było pierwotnie zamknięte
kamiennymi drzwiami obracającymi się wahadłowo na bocznych
osiach.
W czasach wyprawy Al Mamuna dokładne usytuowanie wejścia
do Wielkiej Piramidy poszło w zapomnienie. Istniała
tylko niejasna tradycja mówiąca, że znajduje się ono
gdzieś z północnej strony. Możemy sobie wyobrazić, jak
Al Mamun dokładnie szukał tych drzwi, ponieważ jednak
wejście do dolnego przejścia znajduje się prawie 18
m nad poziomem gruntu, nie dziwi nas jego niepowodzenie.
Wydaje się, że Al Mamun był zdecydowany odnaleźć skarb,
i który, jak był przekonany, leżał gdzieś wewnątrz tej
ogromnej masy bloków kamiennych gdyż wydrążył
nawet wejście do tej budowli. Drążenie swego dzikiego
korytarza rozpoczął pośrodku między poziomem gruntu
i wejściem. Po wdarciu się do wewnątrz na głębokość
około 36 m, ludzie Al Mamuna nie dokonawszy żadnego
obiecującego odkrycia, zaczęli już prawie tracić nadzieję,
gdy pewnego dnia usłyszeli hałas, jak gdyby coś spadło
wewnątrz zamkniętej przestrzeni. Z nową energią zaczęli
natychmiast drążyć tunel w kierunku tego hałasu, i wkrótce
wdarli się do przejścia dolnego, nieco poniżej miejsca
łączącego go z pierwszym przejściem górnym.
Tam ujrzeli kamień o graniastych kształtach, leżący
na podłodze przejścia dolnego. Po zbadaniu sufitu dostrzegli
otwór, z którego prawdopodobnie wypadł ten kamień i
wywołał hałas. Kamień ów, dopasowany do linii sufitu
przejścia dolnego i zharmonizowany z pozostałymi kamieniami
stropu, od dawna skutecznie zasłaniał dolny otwór pierwszego
przejścia górnego. Starożytni Egipcjanie, Grecy i Rzymianie,
którzy odważyli się wejść do niskiego, bardzo stromego
przejścia dolnego, nie domyślali się, że w pewnym miejscu
nad ich głowami znajdował się kamień, który dosyć łatwo
mogli usunąć i odsłonić wejście do wspaniałego górnego
układu przejść i komnat. Gdyby nie wstrząsy wywołane
przez ludzi Al Mamuna, torujących sobie drogę w tej
kamiennej budowli na małą odległość w kierunku zachodnim
(poziom przejść Piramidy jest położony po wschodniej
stronie, w odległości około 7 m od linii środkowej budowli),
co spowodowało obluzowanie się i wypadnięcie kamienia,
wielki nieznany układ Piramidy prawdopodobnie pozostałby
tajemnicą jeszcze przez wiele wieków.
Przypuszczamy jednak, że pierwsze przejście górne zostałoby
odkryte bardziej naukową metodą niż kucie, gdyby w odpowiednim
czasie właściwy człowiek, przekonany, że ta wielka budowla
kamienna ma wyższe niż ludzkie pochodzenie, przybył
i dokładnie zbadał każdą dostępną część tej budowli.
ODKRYCIE PROFESORA
PIAZZI SMYTHA
Gdy profesor C. Piazzi Smyth w czasie swoich szeroko
zakrojonych prac przy Wielkiej Piramidzie w roku 1865
dokonywał pomiarów w dolnym przejściu, zauważył, że
odcinek podłogi leżący tuż poniżej wejścia do przejścia
górnego jest niezwykle twardy: nawet stalowe narzędzie
pozostawiało na nim nikły ślad. O miękkości pozostałej
części podłogi świadczy jej opłakany stan, w odróżnieniu
od gładkiej powierzchni części twardej, która po wielowiekowym
używaniu posiada jedynie niewielkie wgłębienia. Poniżej
tej twardej części podłogi, korytarz jest wydrążony
w stosunkowo miękkiej naturalnej skale.
Prof. Smyth ponadto zauważył, że spoiny pomiędzy kamieniami
w części twardej są ukośne a spoiny między pozostałymi
kamieniami podłogi biegną pod kątem prostym w poprzek
korytarza.
Ten odcinek twardej podłogi w dolnym przejściu ze swymi
ukośnymi spoinami leżący naprzeciwko wejścia do pierwszego
przejścia górnego, tak bardzo się wyróżnia, iż prof.
Smyth słusznie doszedł do wniosku, że wcześniej czy
później posłużyłby on za "wskazówkę" do tego
wejścia, gdyby ukryty kamień wcześniej nie wypadł.
Jednak Al Mamun nie mógł pójść w górę nowo odkrytym
przejściem, bowiem tuż za usuniętym kamieniem znajdują
się trzy granitowe bloki, które w przeciwieństwie do
wapiennego bloku niegdyś je zasłaniającego są zaklinowane
i nigdy nie mogą wypaść. Kamienie te nadal tam się znajdują
i określane są wspólną nazwą jako "zapora granitowa".
Ta zapora granitowa jest tak dokładnie dopasowana,
że Al Mamun szybko przekonał się, iż usunięcie jej nastręczałoby
olbrzymich trudności. Był jednak zdecydowany wniknąć
do, wówczas jeszcze nieznanego, wnętrza Piramidy w kierunku
wskazywanym przez dolną krawędź odkrytego korytarza,
kazał więc swoim ludziom wykonać w miękkim wapieniu
okrężne przejście do górnej krawędzi bloku. Możemy sobie
wyobrazić nadzieję tych ludzi, gdy po dotarciu do przejścia
górnego i przejściu (tak jak potrafili) po jego stromej
i śliskiej podłodze, zaczęli gorliwie przeszukiwać ciemne,
tajemnicze korytarze i komnaty, zaplombowane 3 000 lat
temu przez starożytnych budowniczych i widziane wówczas
po raz pierwszy. Z pewnością myśleli, iż wielkie bogactwa
muszą być ukryte w tym cudownym miejscu! Jednak czekał
ich wielki zawód. Skarby piramidy nie są bowiem tego
rodzaju, który przyciągałby arabskich poszukiwaczy przygód
są to skarby mądrości i wiedzy.
POSŁANIE PIRAMIDY
NIE W HIEROGLIFACH
- KORYTARZE I KOMNATY
OBJAWIAJĄ BOSKI PLAN
Gdy przypatrujemy się korytarzom i komnatom Piramidy,
nasuwa się pytanie: w jaki sposób jest przedstawiony
w niej plan Boży? Czy Bóg przedstawił swoje posłanie
na jej ścianach za pomocą hieroglifów? Egipt to przede
wszystkim kraina hieroglifów, gdyż są one bardzo liczne
w jego świątyniach, grobowcach, na sfinksach i obeliskach.
Nie bylibyśmy zatem zdziwieni, gdyby ściany wewnętrznych
części Wielkiej Piramidy były pokryte tym dziwnym pismem.
Ale nie znajdujemy go tam.
Z wyjątkiem kilku czerwonych znaków na ścianach czterech
górnych "Komnat Konstrukcyjnych" (pokoi budowli),
odkrytych przez pułkownika Howarda Vyse w 1838 roku,
gdy drążył w górę drogę do tych niskich pomieszczeń,
Piramida pozbawiona jest jakichkolwiek starożytnych
napisów. Znaki, o których mówi pułkownik Vyse, są źle
sformułowane i zupełnie niepodobne do mistrzowsko wyrytych
hieroglifów, jakie wszędzie można znaleźć w Egipcie;
są one po prostu "znakami kamieniarskimi",
niedbale wykonanymi czerwoną farbą dla orientacji budowniczych
układających kamienie. Wśród tych prostych znaków są
kartusze dwóch królów o imionach Khufu lub Cheops oraz
Nu-shufu. Nu-shufu podobno był bratem Cheopsa i rządził
wraz z nim podczas panowania czwartej dynastii, kiedy
była budowana Wielka Piramida.
Nie ma żadnych znaków w najniższej z Komnat
Konstrukcyjnych, do których dostęp, jak się wydaje,
zawsze był możliwy. Zatem Boski "słup" świadczy
o Boskim Planie Zbawienia zawartym w Biblii Świętej
nie za pomocą hieroglifów, lecz symboli, wymiarów i
kątów, co jest o wiele skuteczniejszym sposobem od nanoszenia
napisów w jakimkolwiek systemie znaków.
UPADEK CZŁOWIEKA
- PRZEJŚCIE DOLNE
W miarę jak Pismo Święte odsłania każdy ważniejszy
zarys planu zbawienia, stwierdzamy, że Wielka Piramida
w pewien sposób go potwierdza.
Pierwszy człowiek Adam, stworzony jako doskonała istota
został umieszczony w ogrodzie Eden, gdzie cieszył się
życiem i społecznością ze swoim Stwórcą. Mógł zatrzymać
te łaski, lecz Bóg celowo poddał go próbie posłuszeństwa,
której wymaganiom nie sprostał i stracił wszystko. "Przez
jednego Człowieka grzech wszedł na świat" i wówczas
został zapoczątkowany pogłębiający się upadek rodzaju
ludzkiego w deprawacji i śmierci. gdyż wyrok wydany
na Adama objął całe jego potomstwo, jak oświadcza Apostoł:
"W Adamie wszyscy umierają" (Rzym. 5.12-19;
1 Kor. 15:22).
Przejście dolne Piramidy przedstawia staczanie się
w dół ludzkości, a ostateczne zniszczenie w śmierci
symbolizowane jest przez Komnatę (Izbę) Podziemną lub
Dół. Początkowo Adama można przedstawić na zewnątrz
Piramidy, jako stojącego na twardej skale, cieszącego
się pełnym światłem niebios. Natychmiast po wykroczeniu
wszedł on w noc grzechu i śmierci reprezentowaną przez
ciemne dolne przejście Piramidy. Adam umarł pod koniec
swego "dnia" potępienia. Nie mamy rozumieć,
że Bóg wydając wyrok na Adama: "Dnia, którego jeść
będziesz z niego, śmiercią umrzesz" (1 Moj. 2:17),
miał na myśli "dzień" o 24 godzinach, gdyż
według biblijnego zapisu Adam żył przez 930 lat. Po
szczegóły na temat przedstawionego w Piramidzie tysiącletniego
"dnia" potępienia Adama odsyłamy do książki
"Great Pyramid Passages" t. 2. Jego
dzieci, zrodzone w degradacji, nie mogąc zawrócić z
drogi, z konieczności nadal staczają się w dół.
Im niżej stacza się rodzaj ludzki, tym ciemniejsza
staje się jego droga, aż w końcu pozostaje już zbyt
mało światła, by mógł on sobie przypomnieć o blasku
i wolności, którymi pierwotnie cieszył się ojciec Adam.
Gdy rodzaj ludzki mija wygięcie w dolnym końcu korytarza,
traci nawet tę odrobinę światła i zostaje zmuszony do
wejścia w zupełną ciemność, aż wpada do Dołu śmierci.
PRZYMIERZE POTWIERDZONE
PRZYSIĘGĄ
Wydając wyrok śmierci, Bóg dał naszym pierwszym rodzicom
cień nadziei. Oświadczył, że nasienie niewiasty potrze
głowę węża (1 Moj. 3:15).Taki wyrok na kusiciela wzbudził
w Adamie i Ewie nadzieję, że być może nastąpi uchylenie
wydanego na nich wyroku śmierci. U węża bowiem podatna
na ciosy jest jego głowa. W ten sposób Bogu upodobało
się objawić, że to wielkie "nasienie niewiasty",
Chrystus, ostatecznie za pomocą Prawdy zetrze głowę
"ojca kłamstwa" i zniszczy go na zawsze, (Żyd.
2:14).
Bóg jednak nie oświadczył wówczas, że po zniszczeniu
przeciwnika, ludzkość zostanie uwolniona od mocy grzechu.
Przez 2081 lat nic nie było mówione o łasce. Abraham
otrzymał obietnicę, że w jego nasieniu będą błogosławione
wszystkie rodziny ziemi (zob. "Great Pyramid
Passages" t. 2, str. 244). Jest zapisane, że
Abraham uwierzył Bogu i że jego wiara została mu poczytana
za sprawiedliwość (Rzym. 4:3).
W odpowiednim czasie urodził się Izaak, obiecane nasienie,
jednak Bóg nie okazał swojej łaski za życia Abrahama.
Obietnica została powtórzona Izaakowi, i później Jakubowi,
lecz nawet w ich czasach świat nie był błogosławiony.
Niemniej jednak Abraham, Izaak i Jakub umarli z mocną
wiarą, że obietnica zostanie spełniona, gdyż Bóg potwierdził
ją przysięgą, a że nie mógł przysiąc na kogoś większego
"przysiągł przez siebie samego", że wszystkie
narody na pewno dostąpią błogosławieństw (1 Moj. 22:16-18;
Żyd. 6:13-19). Starożytni Godni wierzyli w zmartwychwstanie
umarłych (Żyd. 11:17-21, 35, 39, 40).
WIEK ZAKONU
PIERWSZE PRZEJŚCIE GÓRNE
Jakub mając około 130 lat, udał się do Egiptu, gdzie
jego potomkowie stali się bardzo liczni, zgodnie z tym
co Bóg powiedział: "Bo cię w naród wielki rozmnożę"
(1 Moj. 46:2, 3). Za dni Mojżesza naród ten został wezwany
z Egiptu, aby mógł być odłączony dla Jehowy. Następnie
Bóg zawarł przymierze z Izraelitami, obiecując im życie,
jeśli będą przestrzegać Jego Prawa. W razie niespełnienia
tego warunku, miało spaść na nich "przekleństwo
Zakonu". Możliwość uzyskania życia była czymś nowym,
ponieważ Apostoł mówi nam, że "śmierć królowała
od Adama aż do Mojżesza" (Rzym. 5:14).
Możemy sobie wyobrazić w jakim uniesieniu Izraelici
po otrzymaniu od Mojżesza przykazań wołali: "Wszystko,
co Pan rzekł, uczynimy" (2 Moj. 19:1-8). Uważali,
że będą w stanie zachować posłuszeństwo i w ten sposób
zyskać życie, lecz zbyt dobrze nie zdawali sobie sprawy
z niedoskonałości swego ciała (Rzym. 7:18) i wkrótce
stwierdzili, że jest rzeczą niemożliwą sprostać wysokim
wymaganiom Boskiego doskonałego Prawa - Boskie Prawo
zamykało drogę do życia.
W jaki sposób Wielka Piramida potwierdza poznany przez
nas plan biblijny? Jak przejście dolne przedstawia staczanie
się rodzaju ludzkiego do Dołu, czyli "komnaty śmierci",
tak przeciwnie przejście górne ilustruje wznoszącą się
drogę do życia. To właśnie naród żydowski, w czasie
Wyjścia z Egiptu odłączony od świata, pierwszy otrzymał
ofertę uzyskania życia. Zatem pierwsze górne przejście
reprezentuje Dyspensację Żydowską.
Przy chodzeniu przejściem dolnym bardzo nisko należy
pochylić głowę i plecy, gdyż przejście to ma tylko 1,20
m wysokości. Jest ono tak strome, że schodzenie po jego
śliskiej podłodze zarówno jest przykre jak i niebezpieczne.
Zwiedzający Piramidę nie może nie zrozumieć jak trafnie
to opadające przejście ilustruje wzdychającą pod brzemieniem
grzechu, choroby i bólu ludzkość, która stacza się ku
śmierci.

Kiedy dociera on do skrzyżowania z pierwszym przejściem
górnym, stwierdza, że nie musi się już pochylać, może
stać wyprostowany i w ten sposób ulżyć zbolałym plecom
i głowie. Nie jest dłużej zmuszany do spoglądania w
dolne drogi śmierci, może się wyprostować i spojrzeć
w górę na przejście, które symbolizuje wznoszącą się
drogę życia oraz przeżyć radość Izraelitów, gdy Bóg
za pośrednictwem Mojżesza zawarł z nimi Przymierze Zakonu,
"które miało być ku żywotowi" (Rzym. 7:10).
Odcinek twardej podłogi przejścia dolnego, na której
obecnie on stoi, przedstawia trwałe stanowisko jakie
zajął wówczas naród żydowski względem Boga (patrz rysunek
2).
Lecz radość zwiedzającego będzie trwała krótko. Gdy
jego oczy przyzwyczają się do ciemności i uważniej będzie
spoglądać w górę, to wkrótce dostrzeże dolną krawędź
zapory granitowej, co utwierdzi go w przekonaniu, że
ta droga prowadząca w górę jest zamknięta. Podobnie
ma się sprawa z narodem żydowskim, mianowicie, gdy w
wolnych chwilach zastanawiał się on nad doskonałym prawem
Bożym, to uznawał je za przeszkodę niemożliwą do przebycia
na drodze do życia. A zatem jakże wymownie zapora granitowa,
zasłaniająca dalszą drogę w przejściu górnym, symbolizuje
Boskie Prawo zamykające drogę do życia!
Pamiętamy jak podczas pobytu Mojżesza na górze lud
uczynił sobie złotego cielca i czcił go, gwałcąc w ten
sposób jeden z najważniejszych wymogów Boskiego Prawa
- nie będziesz miał innych bogów przede mną. Nie będziesz
się kłaniał obrazom rytym. Rozgniewany Bóg zagroził
wytraceniem całego narodu, lecz Mojżesz wstawił się
u Boga i błagał Go, aby raczej jego "wymazał z
ksiąg" i oszczędził naród (5 Moj. 9:14; 2 Moj.
32:30-32). Jehowa nie mógł przyjąć propozycji Mojżesza,
który sam był niedoskonały, lecz widzimy, jak posłużył
się tym jako figurą lub typem na Jezusa Chrystusa, ofiarującego
samego siebie za Żydów i stającego się "przekleństwem"
za nich (Gal. 3:13).
Tak więc Mojżesz zainaugurował Zakon a 1647 lat później
Chrystus, antytypiczny Mojżesz, "zniósł go z pośrodku,
przybiwszy go do krzyża" (Kol. 2:14). Gdy zmierzymy
długość pierwszego przejścia górnego od dolnego krańca
zapory granitowej w górę i dodamy do wyniku długość
samej zapory, w ten sposób właściwie traktując ten ważny
symbol Boskiego Prawa, stwierdzimy, że otrzymana suma
wyrażona w calach piramidalnych dokładnie pokrywa się
z długością Dyspensacji Zakonu, zakończonej, gdy Chrystus
stał się końcem Przymierza Zakonu dla wierzących.
W tym pomiarze czasu, linia graniczna, pomiędzy pierwszym
przejściem górnym i Wielką Galerią, wyznacza datę śmierci
i zmartwychwstania Chrystusa na wiosnę 33 roku. Znaczna
liczba różnych pomiarów czasu dowodzi, że linia ściany
północnej Wielkiej Galerii wyznacza datę śmierci i zmartwychwstania
Chrystusa, gdy zakończył się żydowski Wiek Zakonu i
nastąpił wiek Ewangelii. (Te pomiary czasu i wiele innych
są całkowicie wyjaśnione w (Great Pyramid Passages
t. 2).
Narodowi żydowskiemu pozwolono istnieć. Niemożliwe
jednak było dla Boga tolerowanie grzechu, ustanowiono
zatem ofiary, które rokrocznie dokonywały pojednania.
Ofiary te służyły jako typy i cienie przyszłych, lepszych
i wiecznych ofiar i zapewniały temu narodowi typiczne
stanowisko przed Bogiem (Żyd. 10:1).
CEL WIEKU ZAKONU
Skoro nie mogli oni uzyskać życia pod Przymierzem Zakonu
z powodu wrodzonych słabości ciała (a krew cielców i
kozłów nie mogła zgładzić grzechów - Żyd. 10:4), dlaczego
Bóg przez tyle wieków zajmował się Izraelitami?
Apostoł krótko podaje jeden powód: "A przetoż
zakon pedagogiem naszym Żydów był do Chrystusa"
(Gal. 3:24). Naród ten podczas swojej dyspensacji nominalnie
przestrzegał przepisów i wymogów Zakonu, który podobnie
jak pedagog uczył i ćwiczył lud przygotowując go na
przyjęcie Mesjasza. W ten sposób naród żydowski typicznie
jest przedstawiony jako naród, który wspina się w górę
pierwszym przejściem górnym ignorując w tym czasie zaporę
granitową, która w rzeczywistości uniemożliwiała jakiekolwiek
wspinanie się tą drogą, tak jak Żydzi w rzeczywistości
nie mogli sprostać próbie Boskiego prawa i dostąpić
życia.
KOMNATY KRÓLA
I KRÓLOWEJ - ŻYCIE DUCHOWE I LUDZKIE
Lepiej zrozumiemy pełne znaczenie przejść Piramidy,
jeśli najpierw zwrócimy uwagę na symboliczne znaczenie
komnat tej budowli.
Uznaliśmy, że komnata podziemna przedstawia stan śmierci,
podobnie rozumując, górne komnaty przedstawiają życie.
Najniższą formą życia, jaka może być osiągnięta i zachowana
przez człowieka, jest życie ludzkie w swej doskonałości,
jakie posiadał Adam przed upadkiem. Ten stan ludzkiego
życia jest przedstawiony przez Komnatę (Pokój) Królowej.
Najwyższą formą życia, do jakiego pod pewnymi warunkami
przedstawionymi przez Pana może aspirować człowiek,
jest życie duchowe. Stan życia duchowego symbolizowany
jest przez Komnatę (Pokój) Króla.
Komnata Króla całkowicie jest zbudowana z granitu a
Komnata Królowej z wapienia. Oba te materiały są doskonałe,
lecz wapień ustępuje granitowi twardością i trwałością,
jak również wartością, w ten sposób potwierdzając symboliczne
świadectwo biblijne: "Albowiem mało mniejszym
uczyniłeś go [człowieka ] od Aniołów" (Ps. 8:5,
6).
Symboliczny kontrast między górnymi komnatami a Dołem
jest wzmocniony brakiem wentylacji w tym ostatnim. Do
życia niezbędne jest powietrze, a fakt, że zarówno Komnata
Króla jak i Królowej są wentylowane, jest kolejnym dowodem
na to, że pomieszczenia te przedstawiają stany życia.
Lecz gdy kanały powietrzne Komnaty granitowej zawsze
były otwarte, kanały Komnaty wapiennej były pierwotnie
zablokowane od wewnątrz. Ta odmienność w zgodzie z Biblią
symbolicznie uczy, że Boskie duchowe życie jest odwieczne.
Natomiast doskonałe ludzkie życie nie jest odwieczne,
lecz tak jak Komnata Królowej została wyposażona w kanały
powietrzne, których odblokowanie umożliwiło zamieszkiwanie
jej, tak Bóg powziął postanowienie dzięki któremu życie
będzie wieczne. (Prawdopodobnie nie jest bez znaczenia
fakt, że - jak już wspomnieliśmy - kanały powietrzne
do Komnaty Królowej zostały odkryte i otwarte w 1872
roku, dokładnie 6 000 lat po stworzeniu Adama).
PIERWSZY ADWENT
CHRYSTUSA
Skoro, jak Apostoł powiada, "zakon pedagogiem
... był" (Gal. 3:24) i pierwsze górne przejście
go symbolizuje jako prowadzącego Żydów do Chrystusa,
Piramida w jakiś logiczny sposób powinna przedstawiać
stanowisko Chrystusa gotowego na ich przyjęcie w górnym
końcu korytarza. Ten zarys Pańskiego Planu jest pokazany
w następujący sposób:
Pismo Święte wyraźnie uczy, że Jezus "urodził
się z niewiasty", że "stal się ciałem"
(Gal. 4:4; Jan 1:14). On nie był zrodzony z upadłego
rodzaju ludzkiego staczającego się coraz niżej w przejście
dolne, lecz w "Komnacie Królowej", stanie
ludzkiej doskonałości. Był On bez grzechu, był święty,
niewinny, niepokalany, odłączony od grzeszników"
(Żyd. 7:26).

Podczas gdy doskonałe ludzkie życie szczególnie jest
przedstawione przez Komnatę Królowej, poziom ludzkiej
doskonałości jest przedstawiony przez poziom podłogi
tego pokoju. W ten sposób Piramida potwierdza kolejną
prawdę - że Jezus "stał się pod zakonem" (Gal.
4:4) - poprzez fakt, że linia podłogi Komnaty Królowej
przedłużona w kierunku północnym przecina podłogę pierwszego
górnego przejścia, dokładnie w odległości 33,5 cala
od jej górnej krawędzi (patrz rysunek 3).
Sposób wskazywania czasu przez tę Piramidę wyrażony
w calach, przedstawia tu 33,5 roku ziemskiego życia
naszego Pana pod zakonem (Łuk. 2:27; Mat. 5:17). Dlatego
był On gotowy na przyjęcie Izraelitów przy końcu ich
Dyspensacji, jak potwierdza to Pismo Święte: "Do
swej własności przyszedł" (Jan 1:11).
W wieku trzydziestu lat Jezus został ochrzczony w Jordanie.
Zanurzenie w wodzie symbolizowało poświęcenie się Jego
aż do śmierci. powstanie zaś z wody zmartwychwstanie
w "nowości żywota". Jan Chrzciciel oświadczył,
że widział Ducha Świętego zstępującego na Jezusa w kształcie
gołębicy i słyszał głos z nieba mówiący: "Ten jest.
on Syn mój miły, w którym mi się upodobało" (Mat.
3:16, 17).
Jezus zawsze był Synem Bożym, lecz wówczas stał się
Synem w szczególnym znaczeniu, spłodzonym do tej samej
natury. jaką posiadał Ojciec (Jan 5:26). W czasie 3,5
roku od chwili spłodzenia z Ducha w Jordanie, Chrystus
jako Nowe Stworzenie składał swoje ludzkie życie w ofierze,
które zakończył na Kalwarii. Trzeciego dnia po ukrzyżowaniu
"powstał od umarłych" jako chwalebna istota
duchowa w Boskiej naturze (1 Piotra 3:18).
Tak jak pełne 33,5 roku życia naszego Pana jako Izraelity
pod Zakonem, jest wykazane przez odpowiadającą liczbę
cali w górnym końcu korytarza przedstawiającego wiek
Zakonu, tak i Jego 30 lat jako doskonałego człowieka
odłączonego od Świata, jest wykazane przez odpowiadający
mu wymiar 30 cali wzdłuż poziomu podłogi Komnaty Królowej,
"Poziomu ludzkiej doskonałości" (wymiary na
rysunku).
NASIENIE OBIETNICY
W jakim celu Bóg prowadził naród żydowski do Chrystusa?
Z listu do Galatów 3:16 dowiadujemy się, że "nasieniem
Abrahama", które ma błogosławić świat, jest Chrystus
"Lecz Abrahamowi uczynione są obietnice i nasieniu
jego; nie mówi: i nasieniom jego, jako o wielu, ale
jako o jednym: i nasieniu twemu, które jest Chrystus".
Chociaż Izaak był nasieniem obietnicy (ponieważ Bóg
powiedział: "W Izaaku nazwane będzie nasienie"),
nie był on jednak tym nasieniem: był jedynie
zapowiedzią wielkiego duchowego nasienia Boga.
Skoro Chrystus jest tym Nasieniem, dlaczego tylko Żydzi
jako jedyny naród byli prowadzeni do Niego? Bóg przysiągł,
że wszystkie rodzaje ziemi dostąpią błogosławieństw,
a pozostałe narody były cudzoziemskie i obce, bez nadziei
i bez Boga na świecie (Efez. 2:12).
Apostoł wyjawia w jakim celu Bóg odmiennie traktował
Izraelitów. Do Gal. 3:29 mówi on: "A jeśliście
wy Chrystusowi, tedyście nasieniem Abrahamowym, a według
obietnicy dziedzicami". Święty Paweł zdaje się
przeczyć samemu sobie, gdy do Gal. 3:16 tak dokładnie
i precyzyjnie wyraża myśl, że nasienie Abrahamowe jest
tylko jedno, podczas gdy w w. 29 zwraca się do Kościoła:
"A jeśliście wy Chrystusowi, tedyście
nasieniem Abrahamowym".
Tymczasem w 1 Kor. 12:12 Apostoł wyjaśnia: "Albowiem
jako ciało jedno jest a członków ma wiele, ale wszystkie
członki ciała jednego, choć ich wiele jest, są [mimo
to] jednym ciałem: tak i Chrystus". To właśnie
w tym celu, by mogli stać się "członkami każdy
z osobna" wielkiego antytypicznego Nasienia Abrahamowego,
którego "Głową" jest Jezus, Bóg prowadził
Żydów, pod zwierzchnictwem "Zakonu pedagoga",
do Chrystusa.
Każdy członek tego Nasienia musi również stać się,
jak jego "Głowa", istotą duchową; czytamy
więc, że tylu Żydom, ilu przyjęło Jezusa, "dał
... tę moc, aby się stali synami Bożymi, to jest tym,
którzy wierzą w imię jego" (Jan 1:12). Tak jak
Chrystus jest Synem Boga, tak ci, którzy posiadają wiarę
w Niego, nazwani są Jego braćmi, synami Niebiańskiego
Ojca (Żyd. 2:11). Wierni Izraelici idąc za przykładem
Jezusa, przedstawili swoje ciała jako żywe ofiary a
Bóg spłodził ich do duchowej natury (Rzym. 6:3,
4; 12:1; Jak. 1:18). Ta ważna przemiana wyrażona jest
w Ewangelii Jana 1:13: "Którzy nie z krwi, ani
z woli ciała, ani z woli męża, ale z Boga narodzeni
[spłodzeni] są" (por. Jan 3:1-12).
Można było się spodziewać, że Żydzi, uginający się
pod ciężarem jarzma Zakonu w daremnej próbie uzyskania
życia, z zadowoleniem skorzystają z zaoferowanej im
pomocy Jezusa, gdy przy końcu ich wieku wyciągnął swoje
ręce i powiedział (Mat. 11:28): "Pójdźcie do mnie
wszyscy, którzyście spracowani i obciążeni, a Ja wam
sprawię odpocznienie". Czytamy jednak o czymś zupełnie
przeciwnym, mianowicie do swej własności przyszedł,
ale Go właśni jego nie przyjęli" (Jan 1:11). Religijni
przywódcy narodu uważali się za sprawiedliwych, ich
tradycje unieważniały proste i jasne nauki Pisma Świętego,
tak iż większość nie była w stanie rozpoznać cichego
i skromnego Nazarejczyka jako Boskiego Pomazańca.
Z całego narodu tylko nieliczni uwierzyli i zostali
naśladowcami Pana, a ich liczba była o wiele niższa,
niż to z góry postanowił Bóg. Czy oznacza to zatem,
że Chrystus, Nasienie Abrahamowe, musi być pozbawiony
pewnej liczby członków? Nie. Pismo Święte oznajmia,
że po wybraniu wiernych spośród Żydów Bóg "wejrzał
na pogany, aby z nich wziął lud imieniowi swemu"
(Dz. Ap. 15:14). W jaki sposób Bóg mógł okazać tę łaskę
poganom, skoro nie byli oni prowadzeni do Chrystusa
przez zakon - "zakon pedagogiem... był" (Gal.
3:24).

Pismo Święte oświadcza, że w rzeczywistości nie było
żadnej różnicy między Żydem a poganinem, wszystkim w
równym stopniu brakowało chwały Bożej (Rzym. 3:9, 23).
Piramida potwierdza tę prawdę, ponieważ Żydzi są tylko
typicznie przedstawieni jako kroczący pierwszym
przejściem górnym a zapora granitowa, symbolizująca
doskonałe prawo Boga, zamyka tę drogę.(patrz rysunek
4).
(Wykorzystując wykute przejście Al Mamuna, zwiedzający
mogą obejść zachodni bok zapory granitowej i wejść na
górę pierwszym górnym przejściem. Lecz Al Mamun był
"złodziejem i zbójcą", "wchodzącym inędy"
(Jan 10:1). Gdyby odzyskano kamienie i wypełniono nimi
to wydrążenie, zapora granitowa zamykałaby nadal dostęp
do górnego układu komnat przez pierwsze górne przejście.
Studnia jest jedyną właściwą drogą prowadzącą do górnych
komnat. Jest to bardzo ważne, gdyż potwierdzające to
symbole są poparte pierwotnym stanem Piramidy).
Zanim Żydzi mogli dostąpić przywileju członkostwa w
wielkim Nasieniu, było wymagane, aby Jezus stał się
"przekleństwem" za nich, tak jak napisano:
"Przeklęty każdy, który wisi na drzewie" (Gal.
3:13).
Śmierć Jezusa nie tylko wykupiła Żydów spod "przekleństwa
zakonu", lecz również starczyło jej na wykupienie
wszystkich ludzi z pierwotnego przekleństwa śmierci,
gdyż On "z łaski Bożej za wszystkich śmierci skosztował"
(Żyd. 2:9). Zatem jednostki z innych narodów mogły zostać
członkami "Ciała Chrystusowego". Dz. Ap. 10
dowodzi, że Bóg po raz pierwszy rozszerzył ten przywilej
na pogan dokładnie 2081 lat po daniu obietnicy Abrahamowi
(zob. "Great Pyramid Passages" tom
2, str. 244).
OFIARA OKUPU
- STUDNIA

W jaki sposób Piramida potwierdza ten zarys Planu Bożego?
Jak już zauważyliśmy, tylko Żydzi są przedstawieni jako
ci, którzy mozolnie posuwają się w górę pierwszym przejściem
górnym na spotkanie z Chrystusem, w czasie, gdy inne
narody potykają się w przejściu dolnym, staczając się
do dołu zniszczenia. W jaki więc sposób poganie mogą
dotrzeć do Chrystusa, który przedstawiony jest znacznie
wyżej, na poziomie Komnaty Królowej?
W tym miejscu dostrzegamy potrzebę istnienia tego tajemniczego
szybu zwanego "Studnią". Gdyby w układzie
Piramidy brakowało tej Studni, symbolika różnych przejść
i komnat byłaby pozbawiona znaczenia. Symboliczne znaczenie
tego osobliwego szybu jest kluczem. który otwiera nieznane
posłanie tej budowli.
Chrystus powiedział: "Jeśliby ziano pszeniczne
padłszy do ziemi, nie obumarło, ono samo pozostaje,
lesz jeśliby obumarło, wielki pożytek przynosi"
(Jan 12:24). Gdyby Jezus nie umarł, sam pozostałby na
poziomie bytu ludzkiego. Stał się człowiekiem właśnie
w tym celu, by złożyć samego siebie na ofiarę i oddać
swoje ciało za życie świata, by zarówno Żydzi, jak i
poganie mogli być odkupieni z potępienia Adamowego i
otrzymać sposobność życia.
W obrazowym języku Piramidy, Jezus Chrystus spada z
poziomu ludzkiej natury - Komnaty Królowej, do stanu
śmierci - Studni, jako niewinny nie mógł w niej pozostawać,
więc Bóg zerwał więzy śmierci i wzbudził swego drogiego
Syna już nie w ciele, lecz jako wspaniałą istotę duchową
w Boskiej naturze. Oznacza to, że obecnie nie jest On
przedstawiony na poziomie Komnaty Królowej, lecz znacznie
wyżej, na poziomie Komnaty Króla (1 Piotra 3:18). Zatem
Studnia jest symbolem zarówno śmierci, jak i zmartwychwstania
Jezusa Chrystusa. Obrzeże górnego otworu Studni podsuwa
myśl o zrywaniu więzów śmierci.
ILUSTRACJA WIARY
W PIRAMIDZIE
Pismo Święte oświadcza, że tylko ci, którzy posiadają
wiarę w ofiarę Okupu Chrystusa, mogą przejść ze śmierci
do żywota. Piramida potwierdza ten warunek, nikt nie
może bowiem bez wiary wejść do góry przez Studnię, która
przedstawia ofiarę okupu Chrystusa.
Mamy oczywiście na uwadze przeciętnego turystę zwiedzającego
Piramidę. Gdy stwierdzi on, że przez pierwsze górne
przejście nie dostanie się do górnych korytarzy i komnat
z powodu zapory granitowej, to po przejściu do dolnego
końca szybu Studni może się dowiedzieć, że może wspiąć
się tą drogą. Z pewnością nie podejmie się on tak niebezpiecznego
przedsięwzięcia, gdyż dojdzie do słusznego wniosku,
że gdyby się pośliznął i spadł, doszłoby do tragedii.
W ten sposób symbole Piramidy pokrywają się z nauką
biblijną, że mimo istnienia otwartej drogi człowiek
o własnych siłach nie jest w stanie w przejściu
dolnym uniknąć potępienia na śmierć.
Każdy kto odwiedza Piramidę, może wejść do jej wnętrza
tylko w towarzystwie arabskich przewodników zatrudnionych
przez rząd. Przewodnicy ci są silni i zwinni, od dawna
przyzwyczajeni do wspinania się w licznych szybach pobliskich
grobowców.
Któryś z nich może zaoferować dokonanie wspinaczki
w szybie Studni i opuszczenie liny w celu wspomożenia
podróżnego. Jeśli przyjmie on tę propozycję, przywiąże
się do liny i rozpocznie wspinaczkę, to rzecz oczywista,
że przez całą drogę będzie przejawiał wiarę, aż osiągnie
górną krawędź tego długiego, niebezpiecznego szybu,
mającego prawie 70 m długości. Za każdym razem, gdy
się pośliznie i utraci oparcie dla nóg, uświadomi sobie
swoją bezradność i potrzebę pokładania bezwzględnej
wiary w uczciwość i siłę swego przewodnika oczekującego
u szczytu Studni. W ten sposób Piramida ilustruje potrzebę
pokładania przez nas zupełnej wiary w naszego wielkiego
Przewodnika, Pana Jezusa, który otworzył nam drogę ocalenia.
IZRAELICI CZEKAJĄ
NA PRZYMIERZE NOWE
Co się stanie z większością narodu żydowskiego, którą
Bóg odrzucił z powodu niewiary? Czy odrzucił On ich
na zawsze? Nie. Apostoł mówi, że gdyby nie znalazł On
nielicznych wiernych, cały naród zostałby zniszczony
jak Sodoma i Gomora (Izaj. 1:9; Rzym. 9:29).
Gdy Abraham wstawił się za Sodomą, otrzymał obietnicę,
że jeśli w mieście tym znajdzie się chociaż dziesięciu
sprawiedliwych, to ze względu na nich nie zostanie ono
zniszczone. Dzięki tej garstce wiernych z Izraela, którzy
dowiedli, iż "zakon pedagog" okazał się skuteczny,
w przygotowaniu przynajmniej nielicznych na przyjęcie
cichego i skromnego Jezusa (Gal. 3:24), niewierna większość
nie została odrzucona na zawsze, lecz doznała jedynie
"zatwardzenia z części" (Rzym. 11:25), dopóki
Bóg nie zawrze z nimi Przymierza Nowego, które zapowiedział
przez proroka Jeremiasza: "Oto idą dni, mówi Pan,
w których uczynię z domem Izraelskim i z domem Judzkim
przymierze, nowe" (Jer. 31:31).
ZMARTWYCHWSTANIE
CHRYSTUSA, GŁOWY I CIAŁA
Zamknięcie wysokiego powołania do członkostwa w ciele
Chrystusowym otwiera drogę, która pod Przymierzem Nowym
doprowadzi najpierw Żydów a następnie pogan do doskonałości
ludzkiej.

Wielka Piramida potwierdza ten ważny etap Pańskiego
planu, lecz by w pełni ocenić ten symbol musimy dobrze
poznać rzeczywisty wygląd dolnego odcinka Wielkiej Galerii.
Wykres pierwszy wydaje się wskazywać, jakoby szyb Studni
opadał bezpośrednio od podłogi Wielkiej Galerii, ale
w rzeczywistości tak nie jest, otwór Studni położony
jest po stronie zachodniej (patrz rysunek 5).
Po obu stronach Wielkiej Galerii, przez całą długość
podłogi ciągnie się kamienna ława. Ławy te zwane rampami
liczą około 53 cm wysokości i 50,5 cm szerokości. Odległość
między rampami wynosi 1,07 m, tak że podłogi Wielkiej
Galerii i pierwszego przejścia górnego mają tę samą
szerokość. Otwór Studni jest ukształtowany przez część
obtłuczonej rampy zachodniej. Jak już wzmiankowaliśmy,
obmurowanie okalające otwór Studni wskazuje na to, że
kamień rampy, który ją kiedyś zakrywał, musiał być gwałtownie
wypchnięty od dołu (patrz rysunek 5). Gdyby odtworzono
brakujący fragment rampy, Studnia byłaby zablokowana.
Oprócz kamienia rampy usuniętego z wierzchołka szybu
studni, zaginęła również część podłogi Wielkiej
Galerii. Wygląda to tak, jak gdyby podłoga tego przejścia
pierwotnie prostoliniowo biegła w górę od ściany północnej
a później eksplozja oderwała jej ponad pięciometrowy
dolny fragment.
Tak więc w Wielkiej Piramidzie miały miejsce dwie potężne
eksplozje, przynajmniej takie wrażenie sprawia wygląd
północnego krańca Wielkiej Galerii. Wierzymy bowiem,
że starożytni budowniczowie postarali się tak wykonać
tę robotę kamieniarską, aby dla celów symbolicznych
podsunąć myśl wybuchu. Gdyby odtworzono brakującą
część podłogi Wielkiej Galerii, to przejście poziome,
prowadzące do Komnaty Królowej, zostałoby zakryte i
każdy wychodzący z pierwszego górnego przejścia i podążający
dalej w górę Wielką Galerią, nie byłby świadomy istnienia
poziomego przejścia.
Wyraźna wyrwa po kamieniu rampy zasłaniającym otwór
Studni w sposób obrazowy przywodzi na myśl zmartwychwstanie
Jezusa Chrystusa, kiedy to Bóg zerwał więzy hadesu
i wzbudził swego umiłowanego Syna ze stanu śmieci (Dz.
Ap. 2:22-24). W ten sposób otworzyła się droga, na którą
z potępienia przejścia dolnego do przywilejów Wielkiej
Galerii mogli wejść poganie, mający "uszy ku słuchaniu".
Pismo Święte naucza, że gdy ostatni członek ciała Chrystusowego
przejdzie poza zasłonę do stanu życia - Komnaty Króla,
zostanie udostępniona następna droga życia dla
chwilowo zaślepionych Żydów, jak również "pozostałych"
pogan (Dz. Ap. 15:13-18).To (drugie) zerwanie więzów
śmierci dokonane przez Kościół, ciało Chrystusowe, symbolizowane
jest przez potężną wyrwę w dolnej części podłogi Wielkiej
Galerii, która, jak łatwo można zauważyć, nieuchronnie
zamyka "drogę" do Wielkiej Galerii, Lecz jednocześnie
otwiera i odsłania przejście poziome prowadzące do Komnaty
Królowej.
RÓŻNICE MIĘDZY
WIEKAMI ZAKONU I EWANGELII
Wierni Żydzi bezpośrednio przeszli od Mojżesza do Chrystusa.
Wzięli oni udział w wysokim, niebiańskim powołaniu,
wspólnym dziedzictwie z Synem Bożym i są przedstawieni
przez tych, którzy wychodząc z niskiego pierwszego górnego
przejścia i idąc wraz z Nim w górę po podłodze
Wielkiej Galerii (którą w tym momencie traktujemy jako
ciągłą i całkowitą) weszli do stanu Boskiej natury -
Komnaty Króla (2 Piotra 1:4).
Chociaż oba przejścia są równie strome, a ich podłogi
równie śliskie, istnieje jednak między nimi wielka różnica
z dwóch ważnych względów. Po pierwsze, Wielka Galeria
jest znacznie wyższa i nie potrzeba się w niej schylać,
tak jak w pierwszym górnym przejściu. obrazuje to zasadniczą
różnicę między tymi dwoma wiekami. Ścisłe wymagania
Przymierza Zakonu były przytłaczającymi brzemionami
dla Żydów, lecz Chrystus stał się końcem zakonu ku sprawiedliwości
każdemu wierzącemu. Ci, którzy przyjęli posłanie Ewangelii,
zaznali wspaniałej wolności darowanej przez Chrystusa
(Jan 8:32, 36). Przeszli oni niejako z niskiego, ciasnego
pierwszego górnego przejścia do wspaniałej wolności
Wielkiej Galerii.
Druga różnica między tymi dwoma przejściami polega
na tym, że gdy ktoś się pośliźnie w trakcie wznoszenia
się Wielką Galerią, może przytrzymać się bocznych ramp,
aż odzyska równowagę, w pierwszym zaś górnym przejściu
nie ma niczego, co mogłoby posłużyć za oparcie, gdyby
ktoś poczuł iż traci równowagę. To również przedstawia
istotną różnicę między tymi dwoma wiekami. Mimo, że
w wieku Ewangelii naśladowcy Pana mogą niekiedy zachwiać
się z powodu chwilowego braku wiary lub innych przyczyn,
posiadają jednak "bardzo wielkie i kosztowne obietnice"
Słowa Bożego, które podtrzymują i przywracają równowagę
na wznoszącej się drodze. Posiadają obietnicę, że On
ich nigdy nie opuści, że jeśli wyznają swoje grzechy,
Pan jako wierny i sprawiedliwy przebaczy im te grzechy
i oczyści z wszelkiej nieprawości, gdyż moc Pana wykonuje
się w słabości. Te i wiele innych cennych obietnic dają
zwycięstwo wszystkim tym, którzy wzięli swój krzyż i
poszli za Panem.
Natomiast w wieku Żydowskim ci, którzy próbowali zdobyć
życie przez Zakon, nie mieli żadnej obietnicy pomocy,
nawet gdyby potknęli się chociaż na jednym z przykazań,
jak oznajmia Apostoł Jakub: "Albowiem ktobykolwiek
zachował wszystek zakon próbując w ten sposób zasłużyć
na życie, a w jednym by upadł, stał się winien wszystkich
przykazań" (Jak. 2:10) i znajduje się z tego powodu
pod przekleństwem Zakonu.
Pozostałym Żydom, którzy nie chcieli uwierzyć i pójść
za Panem Wielką Galerią wysokiego powołania, Bóg ogłosił
wyrok: "Niech zaćmione będą oczy ich, aby nie widzieli.
a grzbietu ich zawsze nachylaj" (Rzym. 11:10).
W wyniku tego Izraelici stoją z pochylonymi głowami
i plecami w niskim pierwszym górnym przejściu, a mając
"zaćmione oczy" nie mogą dostrzec przed sobą
wysokiej Wielkiej Galerii. Nie mogą też zrozumieć, że
poganie, którzy "niekiedy byli dalekimi, stali
się bliskimi przez krew [ofiarę Okupu] Chrystusową"
(Efez. 2:13). W wieku Ewangelii symbolicznie wchodzą
oni przez szyb Studni i wyrwaną rampę na "drogę"
wysokiego powołania do Wielkiej Galerii, dopełniając
brakującą liczbę członków ciała wielkiego Nasienia Abrahamowego.
Warto odnotować w tym miejscu, że nie tylko długość
pierwszego górnego przejścia pokrywa się z okresem żydowskiego
wieku zakonu, lecz również czas trwania następującego
po nim wieku Ewangelii jest potwierdzony przez długość
Wielkiej Galerii wyrażoną w calach piramidalnych.
PRZYMIERZE NOWE
- PRZEJŚCIE POZIOME
Gdy Bóg zakończy wybór członków Ciała spośród pogan
(Dz. Ap. 15:14), nie będzie potrzebny żaden dodatkowy
członek w ciele Chrystusa. Żydzi zostaną wówczas całkowicie;
wyleczeni ze swej ślepoty i zrozumieją, że droga wysokiego
powołania jest raz na zawsze zamknięta; że Pierwsze
Zmartwychwstanie jest faktem - dolny odcinek podłogi
Wielkiej Galerii został rozerwany. Lecz Pan w swym miłosierdziu
objawi ludzkości inną drogę życia. Zawrze z nią Przymierze
Nowe i da sposobność zyskania życia na poziomie ludzkiej
doskonałości.
Przejście poziome obrazuje Przymierze Nowe. Podobnie
jak pierwsze górne przejście przedstawiające Przymierze
Stare, to nowo odkryte przejście poziome jest niskie
i trzeba się w nim mocno pochylać. Biblia potwierdza
tę symbolikę, wskazując, że podczas tysiącletniego panowania
Chrystusa obowiązywać będą ścisłe wymagania Nowego Przymierza
Zakonu.
Zakon był święty, sprawiedliwy i dobry (Rzym. 7:12),
lecz ofiary, pośrednik i kapłaństwo Starego Przymierza
nie były w stanie podźwignąć upadłych ludzi. Przymierze
Nowe będzie oparte na lepszych ofiarach, będzie
miało lepszego Pośrednika i lepsze Kapłaństwo.
Cały rodzaj ludzki nauczy się za ich panowania przestrzegać
Boskiego doskonałego prawa i w ten sposób uzyska stan
doskonałego ludzkiego życia Komnaty Królowej (Izaj.
26:9).
Różnica między Przymierzem Starym i Nowym (Zakonem)
jest dobrze wykazana przez różnicę między pierwszym
górnym przejściem i poziomym przejściem. Gdy ktoś pośliźnie
się w przejściu górnym, nie uniknie upadku, a ponieważ
podłoga stromo się wznosi natychmiast zacznie ześlizgiwać
się po niej. Zrozumie wówczas, podobnie jak Żydzi zrodzeni
pod Przymierzem Starym, że ta droga w górę, choć "ku
żywotowi"; jest jednak drogą ku śmierci (Rzym.
7:10). Nabierając rozpędu na tej śliskiej, pochyłej
podłodze, uderzy z olbrzymią siłą w górny kraniec zapory
granitowej. Gdy Żydzi pośliznęli się i upadli, zostali
potępieni na śmierć przez doskonałe prawo Boże, które
szczególnie jest symbolizowane przez granitową zaporę.
Widzimy więc, że Piramida potwierdza oświadczenie Pisma
Świętego, iż dla Izraelitów nie było żadnej nadziei
na uzyskanie życia za pomocą Starego Przymierza Zakonu
(Jer. 31:31, 32; Ezech. 16:60-62).
Jednak jakże inaczej rzecz się ma w przypadku przejścia
poziomego, chociaż idąc nim, trzeba pochylić się podobnie
jak w pierwszym przejściu górnym, co wskazuje na podleganie
prawu, jednak poślizgnięcie i upadek niekoniecznie prowadzą
do katastrofy. Ponieważ korytarz jest poziomy, nikt
nie ześliźnie się do tyłu. Można się tu potłuc, lecz
można też powstać i nadal kontynuować marsz do Komnaty
Królowej. Gdy ktoś właściwie będzie przestrzegać karności
zapowiedzianej przez sprawiedliwego Sędziego, Przymierze
Nowe da mu nadzieję. Bogatszy o lekcję swego
upadku i o wiele ostrożniejszy, będzie mógł posuwać
się on do przodu w kierunku stanu ludzkiej doskonałości,
symbolizowanego przez Komnatę Królowej.
Ta sposobność najpierw będzie dana Żydom. Przejdą oni
bezpośrednio spod Starego Przymierza Zakonu (ponieważ
nadal są pod tym przymierzem, jako że Chrystus stał
się końcem Zakonu tylko dla tych, którzy uwierzyli)
pod Nowe Przymierze Zakonu. Po narodzie żydowskim w
warunki Przymierza Nowego wprowadzeni zostaną poganie,
by także i oni mogli uzyskać ludzką doskonałość.
Jezus powiedział: "A ja jeśli będę podwyższony
od ziemi, pociągnę wszystkich do siebie" a także:
"Nie dziwujcież się temu; boć przyjdzie godzina,
w którą wszyscy, co są w grobach, usłyszą głos jego
i pójdą" (Jan 12:32; 5:28, 29). Mocą, której użyje
Chrystus, poganie, mówiąc obrazowo, zostaną podniesieni
ze stanu śmierci przejścia dolnego przez szyb Studni,
do warunków Przymierza Nowego przejścia poziomego, ponieważ
przez ofiarę Okupu Chrystusa, cały rodzaj ludzki zostanie
odkupiony (Oz. 13:14) i umieszczony na gościńcu świętobliwości".
Prorok Izajasz powiedział: "Nie będzie tam lwa,
a okrutny zwierz nie będzie chodził po niej ... ale
wybawieni po niej chodzić będą" (Izaj. 35:8-10).
Szatan "lew ryczący" (1 Piotra 5:8), w czasie
działania Przymierza Nowego nie będzie mógł zwodzić
człowieka, będzie on wtedy całkowicie związany i wrzucony
do "przepaści" symbolizowanej w Piramidzie
przez Komnatę Podziemną (Obj. 20:1-3), a wszelki "okrutny
zwierz" reprezentujący złe instytucje "teraźniejszego
wieku złego" (Gal. 1:4), zostanie zniszczony w
Dole. Te złe systemy już nie powstaną, lecz szatan przy
końcu tysiącletniego panowania Chrystusa będzie rozwiązany
na mały okres w celu wypróbowania ludzkości.
"TERAŹNIEJSZY
WIEK ZŁY" I JEGO ZNISZCZENIE - PRZEJŚCIE DOLNE
I DÓŁ

Mimo że przejście dolne obrazuje staczanie się ludzkości,
stwierdzamy, że przejście to w szczególności przedstawia
"teraźniejszy wiek zły", który rozpoczął się
po zniszczeniu w potopie starego świata niepobożnych
(2 Piotra 2:4; 3:6). Liczne pomiary czasu wyrażone w
calach piramidalnych dowodzą, że pionowa linia przechodząca
przez początek sufitu przejścia dolnego wyznacza datę
potopu. Pełna długość tego przejścia, liczona od początku
sufitu aż do Dołu, odpowiada w calach pełnej liczbie
lat trwania tego "teraźniejszego wieku złego (zob.
obliczenia w "Great Pyramid Passages",
t. 2).
Studiujący Biblię już od wielu lat rozpoznają chronologiczne
proroctwa, które wykazują, iż zniszczenie "królestw
tego świata rozpoczęło się w 1914 roku. Straszliwą wojnę
światową, która wybuchła w sierpniu 1914 roku, uważamy
za początek wypełniania się biblijnych znaków. Okres
"siedmiu czasów" panowania pogan (3 Moj. 26:18,
21, 24, 28; Łuk. 21:24) zakończył się jesienią 1914
roku, tak jak przepowiedziała to Biblia (zob. "Great
Pyramid Passages" t. 2). Żyjemy obecnie w "czasie
uciśnienia, jakiego nie było, jako narody poczęły być",
przepowiedzianym przez proroka Daniela i wspomnianym
przez naszego Pana (Dan. 12:1; Mat. 24:21).
Pismo Święte wskazuje, że przygotowania do zniszczenia
w ogniu obecnego złego świata rozpoczęły się w 1874
roku. W czasie czterdziestu lat, między 1874 i 1914
rokiem, Pan gromadził narody, by wylać na nie swój srogi
gniew (Sof 3:8). Pomiary czasu dowodzą, że te obie ważne
biblijne daty wyznacza w Piramidzie pionowa linia północnej
ściany symbolicznego Dołu.
Czołowi myśliciele tego świata słusznie mogą określać
obecny kryzys chrześcijaństwa jako bardziej doniosły
niż reformacja czy rewolucja francuska. Rewolucja 1789
roku niczym trzęsienie ziemi potrząsnęła podstawami
społeczeństwa. W Piramidzie zarówno jest wskazana data
reformacji, jak i rewolucji francuskiej. Lecz obecny
konflikt, który zakończy się bitwą Armagedonu całkowicie
zniszczy "wielki Babilon" (Obj. 17:5), po
czym nastąpi anarchia, trzecia część czasu ucisku.
ZAKOŃCZONY OKRES
ZBAWIENIA
"Z wieczora bywa płacz, ale z poranka wesele"
(Ps. 30:6). Dozwoleniu złego przyświeca mądry cel. Kochający
Niebiański Ojciec zamierzył, by gorzkie ziemskie przeżycia
na przestrzeni minionych 6 000 lat jako część szkolenia
przygotowały rodzaj ludzki do lepszego ocenienia i korzystania
ze wspaniałego stanu ludzkiej doskonałości, symbolizowanego
przez Komnatę Królowej.
Tysiącletnie panowanie Chrystusa dostarczy doświadczenia
ze sprawiedliwością, aby wszyscy mogli poznać zarówno
zło, jak i dobro, i w ten sposób być przygotowani na
dokonanie wyboru dobra i życia. Aczkolwiek rodzaj ludzki
symbolicznie potyka się i stacza ku potępieniu na śmierć
w przejściu dolnym, ten "przeklęty" stan został
zmieniony przez ofiarę Okupu Jezusa Chrystusa-śmierć
Adamowa zmienia się w sen, a rozpacz w nadzieję.
Teraz cały świat "zasnął w Jezusie" i zostanie
obudzony we właściwym czasie.
W swej Boskiej wszechwiedzy, że Jego posłuszny Syn
z radością będzie pełnił Jego wolę i umrze w zastępstwie
Adama, Niebiański Ojciec na samym początku wszystko
stworzenie poddał nadziei, że ostatecznie nastąpi
obalenie wyroku śmierci (Rzym. 8:20). Chrystus jest
"Barankiem zabitym od założenia świata" (Obj.
13:8).
Ten "ożywiony nadzieją" stan ludzkości zobrazowany
jest przez przejście poziome, które oprócz symbolizowania
warunków Przymierza Nowego przedstawia także z innego
punktu widzenia pełne 7000 lat przygotowywania rodzaju
ludzkiego do stanu doskonałości ludzkiego życia -Komnaty
Królowej. Pierwsze 6/7 długości tego korytarza liczy
tylko 1,22 m. wysokości, co przedstawia pochylony stan
człowieka w mocy grzechu i degradacji podczas pierwszych
tysiącletnich okresów, ostatnia 1/7 długości korytarza
pozwala wyżej podnieść głowę dzięki niższemu poziomowi
podłogi (o 53 cm), tak więc przedstawia wolność siódmego
tysiąclecia.
Po ostatecznej próbie "małego czasu" wierna
część ludzkości zostanie wprowadzona do "wolności
chwały dziatek Bożych" (Rzym. 8:21). Obecnie "wszystko
stworzenie wespół wzdycha, i wespół boleje aż dotąd",
oczekując "objawienia synów Bożych" (Rzym.
8:22,19), którzy przyjdą jako szczególni członkowie
wielkiego duchowego nasienia Abrahamowego i będą ich
błogosławić wiecznym życiem na ziemi.
--------------------------------------------------------------------------------
PYTANIA NA TEMAT
WIELKIEJ PIRAMIDY

PIRAMIDA W ŚRODKU
EGIPTU A JEDNAK PRZY GRANICY
Pytanie: W jaki sposób Wielka Piramida może
być nazwana ołtarzem Pańskim wpośród ziemi Egipskiej
i jednocześnie "słupem wystawionym Panu przy
granicy jego"(Izaj. 19:19)?
Odpowiedź: Jest tutaj wzmianka o symbolicznym,
a nie literalnym ołtarzu, a tym samym należą
do niego tylko symboliczne, nie literalne ofiary. Literalnym
ołtarzem Boga jest Chrystus, którego typem były
ołtarze przybytku i który jest symbolizowany
przez Piramidę.
Piramida położona jest na wzniesionej, skalistej równinie
nad Nilem, niedaleko Kairu w Egipcie. W związku z jej
usytuowaniem zasługuje na uwagę fakt, że delta Nilu
tworzy wybrzeże w kształcie ćwiartki koła, z Piramidą
położoną u wierzchołka kąta środkowego.
Ten związek Piramidy z wybrzeżem został odkryty przez
Henry Mitchella, głównego hydrografa Departamentu Pomiarów
Wybrzeża USA, który odwiedził Egipt w 1868 roku, by
ocenić postęp prac przy budowie Kanału Sueskiego. Zauważona
przez niego regularność krzywizny całego północnego
wybrzeża Egiptu, doprowadziła go do wniosku, że musi
istnieć jakiś środkowy punkt jego fizycznego pochodzenia.
Szukając tego ważnego środka, stwierdził on, iż wyznacza
go Wielka Piramida, co skłoniło go do stwierdzenia:
"Żadna z budowli wzniesiona przez człowieka nie
jest usytuowana w tak ważnym fizycznie miejscu jak ten
Pomnik".
Linia przeprowadzona od wejścia do korytarza Piramidy
dokładnie w kierunku północnym przecina najbardziej
wysunięty na północ punkt egipskiego wybrzeża. Przedłużone
dwie przekąne tej budowli, a mianowicie północno - wschodnia
i północno-zachodnia pokrywają się z dwiema stronami
delty i w ten sposób obejmują w formie wachlarza krainę
Dolnego Egiptu (patrz rysunek 8). Zbudowana jest na
najbardziej wysuniętym na północ brzegu urwiska Gizy
i góruje nad tym wycinkiem krainy Dolnego Egiptu w kształcie
otwartego wachlarza. Słusznie więc można o niej powiedzieć,
że stoi na samej granicy i w jej nominalnym środku,
tak jak to opisuje Izaj. 19:19.
Powinniśmy pamiętać, że Biblia mówi o dwóch Egiptach:
Dolnym i Górnym. Gdy wymieniony jest tylko jeden,
użyte jest hebrajskie słowo Mazor (Izaj, 19:6;
37:25; 2 Król. 19:24; Mich. 7:12; zob. margines ASV),
lecz gdy wzmiankowane są obydwa tak jak w Izaj. 19:19,
użyte jest hebrajskie słowo Mizraim: dwa
Egipty (1 Moj. 50:11 itd.). Wielka Piramida znajduje
się na granicy między tymi dwoma Egiptami i jest również
"wpośród nich", tzn. między nimi. hebrajskie
słowo betoch jest często tłumaczone w Biblii
słowami między, w, i wewnątrz.
Tak więc jest ona w, wewnątrz tych dwóch
Egiptów i na granicy, która je dzieli.
DATA BUDOWY
WIELKIEJ PIRAMIDY
Pytanie: Kiedy została zbudowana Wielka Piramida?
Odpowiedź: Prof. C. Piazzi Smyth początkowo
sądził, iż Wielka Piramida została zbudowana w 2170
roku p.n.e. Wniosek swój opierał głównie na obliczeniach
astronomicznych. Przez wyliczenie pozycji gwiazd w stosunku
do Piramidy obliczył on, że w 2170 roku p.n.e. Alpha
Draconis, główna gwiazda konstelacji Smoka, symbol
grzechu i szatana, o północy, jesiennego zrównania dnia
z nocą świeciła dokładnie wzdłuż środkowej osi przejścia
dolnego. Obliczył on, że dokładnie w tym momencie Alkione,
znana gwiazda z grupy Plejad, symbol Boga i centrum
wszechświata, znajdowała się dokładnie nad wierzchołkiem
Piramidy, w tym położeniu na niebie, które z opadającą
linią przejścia dolnego, tworzy kąt prosty.
Prof. Smyth twierdzi, że jeśli data 2170 roku p.n.e.
nie jest zupełnie poprawna, to właściwa data byłaby
"co najmniej jej bliższa niż połowa okresu dzielącego
rozpoczęcie budowy Piramidy od jej zakończenia".
Względne pozycje Alpha Draconis i Alkione
w stosunku do wierzchołka Piramidy i przejścia dolnego
zostały ponownie dokładnie obliczone przez wybitnego
astronoma A. Proctora, który podał, że bardziej prawdopodobną
datą jest 2140 r. p.n.e. Prof. Smyth zgodził się z tym,
stwierdzając w późniejszych wydaniach Our Inheritance
in the Great Pyramid (Nasze dziedzictwo w Wielkiej
Piramidzie), że 2140 r. p.n.e. może być uważany
za zupełnie prawdopodobny.
Tak więc zakończenie prac związanych z budową Piramidy
prawdopodobnie nastąpiło na jesień 2140 roku p.n.e.,
a 30 lat wcześniej, w 2170 roku p.n.e. prawdopodobnie
nastąpiło ich rozpoczęcie, Herodot bowiem informuje
nas, że budowa Piramidy trwała 30 lat.
Data ta, 2140 r. p.n.e. jest również zaznaczona w Piramidzie
przy pomocy wymiarów czasowych wyrażonych w calach piramidalnych.
Na obu bocznych ścianach przejścia dolnego, znajduje
się idealnie prosta głęboko wyryta linia, najwyraźniej
wykonana metalowym narzędziem przez starożytnych budowniczych.
Te znajdujące się naprzeciwko siebie linie biegną dokładnie
pod kątem prostym w stosunku do pochyłości korytarza.
Mierząc odcinek pierwszego przejścia górnego w dół od
północnej ściany Wielkiej Galerii do punktu przecięcia
się z przejściem dolnym, otrzymamy wartość 1543,5 cali
piramidalnych. Mierząc odcinek przejścia dolnego od
tego miejsca w górę aż do wyrytych linii, otrzymujemy
628 cali piramidalnych. Cała ta odległość liczy zatem
2171,5 cali piramidalnych. Uznając, że północny kraniec
Wielkiej Galerii przedstawia śmierć naszego Pana na
wiosnę 33 roku n.e., wówczas 2171,5 lat odjęte od tej
daty doprowadzi nas do jesieni 2140 roku p.n.e. A zatem
przy pomocy tych wyrytych linii sama Piramida wskazuje
na datę zakończenia budowy!
CECHY NAUKOWE
WIELKIEJ PIRAMIDY
Pytanie: Jakie cechy naukowe kryje w sobie Wielka
Piramida?
Odpowiedź: Pierwsza poważna praca dowodząca,
że Wielka Piramida ma cechy naukowe, napisana
przez Johna Taylora z Anglii, pojawia się w 1859 roku.
Od tego czasu uwaga wielu uzdolnionych ludzi, takich
jak prof. C. Piazzi Smyth, Robert Menzies, pułkownik
Howard Vyse, Sir Flinders Petrie, dr Joseph A Seiss,
dr John Edgar oraz Morton Edgar itd. została skierowana
na dalsze badania nad świadectwem tej budowli i świadka.
Odkryto wiele takich cech, z których kilka mniej skomplikowanych
tu podajemy.
Wymiary Piramidy oparte są na łokciu hebrajskim, który
liczy 25,027 cali angielskich (cal ang. = 2,54 cm).
Jeden łokieć piramidalny równy jest dwudziestu pięciu
calom piramidalnym. Współczesne obliczenia dowiodły,
że cal piramidalny jest połową jednej miliardowej części
średnicy Ziemi na biegunie.
Długość każdego boku podstawy Piramidy wynosi 365,2422
łokcie. Nasz astronomiczny, podzwrotnikowy rok ma przeciętnie
365,2422454 dni słonecznych. Obwód podstawy Piramidy
liczy 36524,22 cali piramidalnych, co równa się długości
100 lat wyrażonej w dniach. Tak dokładne określenia
stały się możliwe dla człowieka dopiero w XX wieku.
Boki Piramidy przecinają się pod takim kątem we wspólnym
wierzchołku, że jej wysokość wynosi 232,52 łokcie. Obwód
podstawy podzielony przez dwukrotną wartość tej wysokości
daje 3,14159 lub pi, tzn. stosunek obwodu koła do jego
średnicy. Współczynnik ten został rzekomo po raz pierwszy
odkryty przez Greków, 2500 lat po zbudowaniu Piramidy.
Średnia odległość Ziemi od Słońca jest różnie oceniana:
od 146 do 150 milionów kilometrów. Odległość mierzona
w pionie między wierzchołkiem Piramidy i poziomem podstawek
podstawy wynosi 5813,0101 cali piramidalnych. Odległość
ta przeliczona na brytyjskie mile wynosi 0,091837578,
tj. około 147,798 metrów. Wysokość Piramidy jest więc
jedną miliardową częścią odległości do Słońca.
Precesja, lub inaczej poprzedzenie punktów równonocnych,
wywołana jest ruchem wirowym osi Ziemi - wolno, spokojnie
postępującą zmianą położenia jej osi obrotu. Z powodu
nachylenia tej osi Słońce dwa razy przechodzi nad równikiem
Ziemi podczas jej obrotu wokół Słońca. Te dwie pory
nazwane są wiosennym i jesiennym zrównaniem dnia z nocą,
tzn. równym okresem dnia i nocy. Ponieważ obrót Ziemi
wokół swej osi jest przeciwny do kierunku jej obrotu
wokół Słońca, zrównanie dnia z nocą co roku następuje
nieco wcześniej: przed pełnym obrotem wokół Słońca i
dlatego mówimy o precesji (łac. praecessio - poprzedzanie).
Okres, w którym następuje pełny cykl, zwany jest "precesyjnym
cyklem zrównania dnia z nocą".
Długość cyklu precesyjnego jest różnie podawana, gdyż
współczynnik precesji nie jest stały. W pracach popularnonaukowych
podaje się w przybliżeniu okres 25 800 lat w oparciu
o znany obecnie współczynnik. Jednak przeciętna długość
pełnego cyklu precesji jest średnią między jego największymi
i najmniejszymi możliwymi długościami. Liczby te oparte
są na obliczeniach obejmujących 2 000 000 lat, co pokazuje
granice zmian współczynnika precesji.
John N. Stockwell w swym Memoir of the Secular Variations
opublikowanym w Smithsonian Contributions to Knowledge,
t. 18 oświadcza: "Średnia wartość precesji ...
w roku juliańskim równa jest 50", 438239; wynika
stąd, że punkty równonocne dokonują pełnego obrotu na
niebie w okresie wynoszącym przeciętnie 25 694,8 lat".
Liczba ta wyrażona w latach według kalendarza juliańskiego,
w którym 1 rok trwa 365,25 dni, wynosi 25 695,3 rzeczywistych
podzwrotnikowych lat.
Sir Robert Stawell Ball w swym Elements of Astronomy
na str. 365 dowodzi, że czas trwania cyklu precesyjnego
waha się od 25 694 do 25 695 lat.
Wielka Piramida z Gizy na wiele sposobów wykazuje,
że cykl ten zawiera się w przedziale między 25 694 a
25 695 lat. Dla przykładu, John i Morton Edgarowie,
znani piramidolodzy, po wielu wizytach i dokładnych
pomiarach Wielkiej Piramidy zauważyli, że suma długości
dwóch przekątnych podstawy Piramidy na poziomie platformy
(z których każda liczy 12847,1764 cali piramidalnych
wynosi 25694,3528 cali piramidalnych, wskazując w ten
sposób na taką samą liczbę lat, ta sama liczba cali
jest również Obwodem Piramidy na poziomie krańca podłogi
Wielkiej Galerii.
Położenie Piramidy wyznacza środek powierzchni lądowej
Ziemi. Zarówno na jej południku (31 stopnia), jak i
szerokości geograficznej (30 stopnia) jest więcej lądów
niż na jakimkolwiek innym południku i szerokości geograficznej
naszego globu. Jej orientacja w stosunku do rzeczywistej
astronomicznej północy jest odchylona tylko o 5 minut
w kierunku zachodnim. Wiele tysięcy lat temu do takiego
usytuowania Piramidy potrzebna była wiedza o całym świecie,
która w tym czasie nie była dostępna człowiekowi.
Niektóre inne współmierne proporcje pomiędzy wymiarami
Piramidy i Ziemi, jakie zostały odkryte, obejmują kulisty
kształt Ziemi, stosunek powierzchni lądów do oceanów,
średnią gęstość i masę objętościową Ziemi, nachylenie
ekliptyki, długość miesiąca kalendarzowego itp.
Tak zadziwiająca wiedza, wykazana tak dawno, potwierdza
Boskie pochodzenie Wielkiej Piramidy (Ijob 38:4-7).
Poza tymi różnymi współmiernymi proporcjami Piramida
demonstruje również różne zależności matematyczne. Twierdzenie
Pitagorasa jest przedstawione w Komnacie Króla. Nazwane
imieniem Pitagorasa, greckiego matematyka, który je
rzekomo odkrył, twierdzenie to mówi, że suma kwadratów
przyprostokątnych trójkąta prostokątnego równa jest
kwadratowi jego przeciwprostokątnej. "Liczby Pitagorasa"
są w ten sposób uzależnione, np. 3x3 + 4x4 = 52.
Wymiar przekątnej tylnej ściany Komnaty Króla, długość
tej Komnaty i przestrzenna przekątna Komnaty pozostają
w ścisłej zależności 3, 4 i 5. Jeśli za jednostkę miary
przyjmiemy połowę szerokości Komnaty Króla (103,0329
cali piramidalnych, oznaczonych poniżej przez 1/2 szer.),
wówczas pozostałe wymiary tego pokoju będą w następujący
sposób proporcjonalnie uzależnione mnożeniem pierwiastków
kwadratowych:
1/2 szer. x pierwiastek z 4 równa się szerokości
1/2 szer. x pierwiastek z 5 równa się wysokości
1/2 szer. x pierwiastek z 9 równa się tylnej przekątnej
1/2 szer. x pierwiastek z 16 równa się długości
1/2 szer. x pierwiastek z 20 równa się przekątnej podłogi
1/2 szer. x pierwiastek z 21 równa się bocznej przekątnej
1/2 szer. x pierwiastek z 25 równa się przestrzennej
przekątnej
w sumie 100
|